RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(26.08.2013 17:12 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjioo i mąż opatrznościowy, ojciec porozumienia ponad podziałami jak malowany
Jestem w stanie zrozumieć obu Panów. I nie wiem czy tak rąsia w rąsie warto iść dalej.
Jeden Pan K. pokazał, że jest skutecznym politykiem i poszedł do celu - on jest organizatorem ruchu pro-referendalnego w oczach tłumu, on jest skuteczny, on działa. OK. Polityka powinno się oceniać po efektach działania, a nie po zamiarach. Dla mnie ważne jest to, żeby społeczność, która wybrała polityka mogła powiedzieć - o tak, on działa dla NASZEGO DOBRA.
Drugi Pan K. chciał dobrze, chciał jedności i pójścia razem. Nie wziął pod uwagę, że może zostać "bujnięty". Cóż. Bywa, życie bywa okrutne.
Zakładam dobrą wolę obu Panów (bo czemu nie). Czytam, słyszę, że obaj chcą zmiany na stanowisku Prezydenta Żyrardowa. Super.
I niestety jestem sobie w stanie wyobrazić (może na szczęście tylko wyobrazić) podejście obu Panów. Jeden uważa, że ten drugi obraża się jak dziecko o rzeczy, które w polityce są chyba normą (no bo nie jest to miejsce dla zwycięzców fair-play), drugi "bujnięty" dlaczego ma nie spodziewać się, że na jednym razie się skończy. Raz mnie ktoś oszukał, oszuka i drugi. W sumie lepiej teraz, niż w czasie wyborów albo już po nich.
I tak boli, i tak uwiera. Nie wiem kto zawinił - w sumie mało mnie to interesuje.
Dla mnie ważne jest to jak będzie wyglądał Żyrardów za 2,3 lata, za 10. Na razie nikt mi tego nie powiedział. To może niech się za szybko nie godzą - bo będą mieli wspólną wizję - audyt zewnętrzny, redukcja zatrudnienia w UM, miasto przyjazne inwestorom, obniżenie wydatków, podniesienie przychodów...
No litości.