12.08.2013 17:09
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(12.08.2013 14:50 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
" Generalnie należy podjąć takie działania, które pozwolą zwiększyć konkurencyjność naszego miasta. W tym celu należy podjąć działania na rzecz zwiększenia dochodów miasta, bo to one określają poziom zamożności mieszkańców i są podstawą pomyślnego rozwoju. Współpraca z sąsiednimi gminami w celu pozyskania zewnętrznego finansowania oraz atrakcyjnych terenów inwestycyjnych przyciągnie inwestorów i stworzy nowe miejsca pracy. Bez nowych inwestycji w edukację, sport i rekreację, ale również w infrastrukturę społeczną (żłobek, mieszkania, drogi), nie da się zatrzymać młodych ludzi i zwiększyć liczby mieszkańców. Bardzo ważna jest nie tylko walka o sam kapitał, ale też o kapitał ludzki. To ludzie tworzą miasto i są jednym z głównych czynników jego rozwoju. Od liczby mieszkańców i ich przedsiębiorczości zależą wielkość dochodów i wydatków budżetowych. Dlatego m.in. należy powiedzieć stop wielkim sieciom handlowym, a dać zielone światło lokalnym przedsiębiorcom. Żyrardów nie może być wyłącznie miastem supermarketów i banków. By osiągnąć stabilność finansową miasta, bezwzględnie należy zmniejszyć wydatki na administrację. Należy przeprowadzić zewnętrzny audyt oraz wprowadzić budżet zadaniowy. Racjonalność i efektywność wydawania publicznych pieniędzy musi stać się priorytetem. Prezydent powinien być dobrym gospodarzem i zacząć oszczędności od siebie. Musi się również zmienić jakość sprawowania władzy: to prezydent i urzędnicy są dla mieszkańców, a nie odwrotnie. Potrzebne są też zmiany personalne – dobór kadr powinien być oparty na fachowości, a nie na znajomości. To tylko kierunki działań, które powinny stać się podstawą do opracowania konkretnych rozwiązań."
*http://www.radiozyrardow.pl/kontrowersje/wywiady-kontrowersje/313-referendum-w-zyrardowie-jest-konieczne




) i jak coś planuję, to przekazuję jasno dlaczego i po co - osobom, do ktorych sprawę kieruję, zakładając, że równiez mam do czyienia z dorosłymi ludźmi. Ale nie do tego odniosłem się w poście wyżej do bergeraca. Napisałem tak, bo taka wypowiedź, to taka fanfaroda-dziecinada "nie wiem o co chodzi, ale jestem na 100 proc. pewien". Przecież to śmieszne...
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)