RE: IN VITRO
Czy nie sądzicie ,że gdyby Bóg był przeciwny tej metodzie to nie dopuścił by do wynalezienia tej metody ?
Takie małe przemyślenia pod kątem religijnym.
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: IN VITRO
Teraz jest kwestia wykorzystania pozostałych zarodków i walki o nie. Jeśli przyjmujemy, że od zmarłego możemy pobierać narządy by pomóc innym, to dlaczego, na tej samej zasadzie nie można skorzystać z tych pozostałych zarodków skoro mogą także służyć do pomocy medycznej.
Jeżeli ktoś pisze, że in vitro to eugenika czyli selekcja i nie mamy do niej prawa to ja pytam jak potraktować dozwolone prawem aborcje ze względów medycznych czy w wyniku przestępstwa.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: IN VITRO
Majko
My się Ciebie pytamy co zrobić z kobietą, która nieświadomi wyrzuciła płód bez robienia mu pogrzebu, zgłoszenia tego do odpowiedniego urzędu itd. I jakoś mam wrażenie, że robisz to co robią zazwyczaj reporterzy - w całym tekście znajdujesz jedna lukę i starasz się z niej zrobić sedno problemu...
Sednem problemu nie jest to co ty uważasz za sedno a to co nim rzeczywiście jest. Więc pierwsze pytanie jest - Od kiedy zaczyna sie człowiek?
dla mnie od momentu, gdy sam jest w stanie żyć, ale nie zwalnia mnie to od uznania faktu, ze płód nie jest tylko zwykłym zbiorem komórek... tak samo jak zwłoki człowieka. Ale w obu przypadkach wiemy, że nie jest to człowiek jeszcze/już.
Co do kobiet, które poroniły. Niestety to się zdarza. Przy obecnej technice kobieta wie, ze jest w ciąży o jakieś 2 m-ce przed wyraźnymi objawami, a te 2 m-ce są newralgicznym okresem ciąży. Jeżeli płód ma jakieś wady sam obumiera i niestety następuje poronienie. Wiem jaka to radość usłyszeć, że będzie nowy człowiek... ale on tym człowiekiem się stanie dopiero jak zacznie krzyczeć po narodzinach... Dla czekających rodziców on już jest... już wiedzą jak będzie miał na imię, gdzie będzie miał łóżeczko itd.. ale to są te twoje niemerytoryczne argumenty, bo to są emocje, których odmawiasz w innych zakresach dyskusji...
RE: IN VITRO
@majko
Napisałaś że jesteś ateistką a więc po co tego nieistniejącego Boga w swej argumentacji przywołujesz?
@boney
RE: IN VITRO
Bo dzięki Majce mamy ożywioną dyskusje, niestety również przez to, że bardzo płynnie podchodzie do narzuconych przez siebie granic...
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
22.10.2010 12:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2010 12:10 przez Jancio.)
RE: IN VITRO
Kobiety tak mają i my ich dlatego nie rozumiemy
(22.10.2010 11:58 )elprincipito napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Co dla jednego radość to dla innego przerażenie
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: IN VITRO
Ejże drodzy moi, trochę uczciwości.
do jakiego Boga ja się odwołuję, wytłumacz mi to - Boney?
Czy nie jest tak, że odniosłam się tylko przez inwersję do argumentu Scarlet, wykazując brak sensu jej argumentacji?
Więc z czego mi robisz zarzut Boney, użyłam jej własnego argumentu przeciw niej, tylko tyle.
ElPrincipito
My się Ciebie pytamy co zrobić z kobietą, która nieświadomi wyrzuciła płód bez robienia mu pogrzebu - a ja Ci odpowiem: nic.
W Twoim pytaniu jest podtekst, że ja chcę ludzi wsadzać do więzienia. Otóż nie, nie chcę.
Ale z drugiej strony, czy Ty odmówisz kobietom, które chcą pochować np 7 tygodniowy płód?
Sednem problemu nie jest to co ty uważasz za sedno a to co nim rzeczywiście jest. Więc pierwsze pytanie jest - Od kiedy zaczyna sie człowiek?
Od początku swojego życia. To jest proste. To Ty chcesz ustalać jakieś sztuczne granice, a ja próbuję Ci pokazać, że żadna z tych proponowanych granic nie jest dobra, bo zawsze może przyjść ktoś, kto ustali je inaczej.
Piszesz: dla mnie od momentu, gdy sam jest w stanie żyć
Czyli nie jest dla ElPrincipito człowiekiem noworodek - bez opieki nie jest w stanie sam żyć.
Czyli nie jest dla Ciebie człowiekiem Janusz Świtaj http://wyborcza.pl/1,76842,7961219,Zdaje_mature__pojde_na_studia.html?as=1&startsz=x bo nie jest w stanie samodzielnie żyć?
No, no. Ciekawe wnioski.
ale on tym człowiekiem się stanie dopiero jak zacznie krzyczeć po narodzinach... Dla czekających rodziców on już jest... już wiedzą jak będzie miał na imię, gdzie będzie miał łóżeczko itd.. ale to są te twoje niemerytoryczne argumenty, bo to są emocje, których odmawiasz w innych zakresach dyskusji...
Nie. To kwestia uznaniowości. Dla Ciebie taki płód nie jest człowiekiem. Dla tych rodziców jest człowiekiem.
Ale Ty uważasz że to Ty masz rację a nie oni.
RE: IN VITRO
Jeśli mamy dyskutować poważnie to postarajmy zakreślić się chociaż jakieś ramy.
Jeśli zakładam że Bóg nie istnieję i jednocześnie stwierdzam że ten nieistniejący Bóg do czegoś by dopuścił, bądź nie dopuścił to widzę że w moim myśleniu tkwi jakiś błąd myślowy. Nie ważne że czynię to w formie odrzucenia, widzę jednak w tym dysonans.
Nie wiem, może załóż sobie parę kont, może występuj z pozycji gościa bo jak na razie to nie za bardzo można z Tobą (@majką) dyskutować.
Na wybrane posty odpowiadasz a niewygodne omijasz. Popatrz chociażby na zarzuty wobec mojej osoby (nicka) - dyskutujesz z nickiem a osądzasz ad personam i jednocześnie bez żadnych podstaw mnie o takie postępowanie posądzasz. Czy takie zachowanie sprzyja dyskusji czy raczej tą dyskusję zamyka?
Pozdrawiam
@boney
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: IN VITRO
Majko przeginasz ze swoimi argumentami bo na tej zasadzie skoro nauka uznaje za śmieć śmieć mózgu to zarodki go jeszcze nie maja. Nie wiem też w którym okresie wykształca się mózg w płodzie, czy u płodu (jak powinno być ni nikogo nie urazić) bo to też może być ciekawe
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: IN VITRO
(22.10.2010 12:51 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Taki mądry to nie jestem, bo gdybym był to bym pisał mądre książki
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: IN VITRO
Boney
sorry, ale Ty chyba nie rozumiesz jak się zbija argumenty.
Jeśli Scarlet twierdzi: Bóg dopuszcza in vitro, bo gdyby nie dopuszczał, to by nikt in vitro nie wymyślił.
Ja na to: Scarlet, równie dobrze możemy twierdzić, że Bóg dopuszcza gazowanie Żydów, bo wymyślono Cyklon B.
Nigdzie w tej wymianie argumentów nie powołuję się na Boga, tylko odwracam jej argument przeciw niej. To nie jest moja deklaracja (czy powoływanie się na Boga) tylko odwrócenie jej sposóbu myślenia, żeby jej udowodnić, że to głupi argument.
(Sorry Scarlet).
Czy Ty to rozumiesz, czy nie?
ElPrin
- odpowiedz mi na najpierw na pytanie: noworodek jest człowiekiem czy nie? Janusz Świtaj jest człowiekiem?
Mimo, że nie mogą żyć samodzielnie?
To jest proste. Odpowiedz.
RE: IN VITRO
ElPrinc:
Kto Ci dał prawo twierdzić, ze człowiek liczy się od poczęcia
a czym jest ludzki embrion? drzewem? mrówką? ślimakiem? czym? zdefiniuj.
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 15
Dołączył: 06.2010
Reputacja:
14
Płeć: Male
RE: IN VITRO
Mam fotkę z USG, na której NASZE DZIECKO ma 6mm. I wierzcie lub nie, ale nie interesuje mnie co na ten temat mówi nauka
...człowiek człowiekowi wilkiem, a kiwi kiwi kiwi...