RE: Biznes po żyrardowsku
(10.03.2015 14:36 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiSieczka zaczęła się wówczas, kiedy pan Kaczanowski "poprosił" o sprostowanie postu.
Mógł wysłać taką informację na maila lub na priv, ale skoro chciał, by jego żądanie zaistniało na forum, to niech nikt się nie dziwi, że moja odp. była obszerna - tego właśnie wymagała sytuacja.
Wracając natomiast do głównego wątku:
Ja nadal nie mam ostatecznego zdania w sprawie spalarni. Nie wynika to z mojej stronniczości, ale z braku zgłębienia tematu.
Tak prawdę mówiąc na dzień dzisiejszy o wiele bardziej przeraża mnie to co się dzieje w mieście w temacie masowego wycinania drzew niż w sprawie spalarni. Ludzie z błahych, często osobistych lub po prostu irracjonalnych powodów składają pisma do UM o wycinkę, a Urząd wszystkie przyklepuje.
Mam nadzieję, że nowy Prezydent, który jest fachowcem w zakresie ochrony Środowiska zamieni to bezhołowie na przemyślaną proekologiczną miejką politykę, tym bardziej, że podobnież jest nawet realizowany taki projekt - ŻYRARDÓW - MIASTO-OGRÓD (!).
Wracając do Spalarni. Mój pomysł jest taki (choć nie wiem jak wygląda sprawa terminów), że obecna Rada Miasta powinna przedstawić swoje oficjalne stanowisko w tej sprawie - oczywiście w formie uchwały. Stanowisko to, a więc i tym samym - głosowanie, powinno być poprzedzone spotkaniami komisji merytorycznych RM tylko w tej sprawie i to odbywającymi się o takich godzinach, by mogli w nich uczestniczyć mieszkańcy także ci, którzy pracują w Warszawie.
Moim zdaniem podczas swoich obrad - Komisje powinny bazować na wiarygodnych dokumentach, ekspertyzach lub nawet osobistym udziale ekspertów. W budżecie Miasta są przewidziane środki na tego typu cele.
Według mnie, samych konsultacji nie można tylko opierać na spotkaniach z mieszkańcami, którzy niejednokrotnie mają bardzo skapą wiedzę na takie tematy i raczej nie mają możliwości osobistego spotkania z ekspertami.
Nie wiem - może taki pomysł już gdzieś padł, może przew. RM M. Rosiński już planował takie rozpoznanie tematu - ja uważam, że w tym temacie nie można tylko poprzestać na wystąpieniach stron podczas Sesji.
W tej sprawie nie tylko prezydent powinien być aktywny, ale przede wszystkim - Rada Miasta, która do tej pory siedzi cicho i pasywnie.