RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(05.03.2014 15:43 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Panie Tomaszu,
Przyznam, że wzruszyła mnie pańska postawa obrońcy uciśnionych i gnębionych przeze mnie gości. To godne najwyższego szacunku, gdy człowiek odważny staje w obronie prześladowanej większości przez jednsotkę!

A liczbą wyrazów sympatii w moim kierunku i powołaniem się na starą zajomość - przyznam, rozłożył mnie Pan na łopatki. Nie mam wyjścia i musze Panu odpowiedzieć. No, właściwie powtórzyć co Pan i nastarsi wyjadacze, w tym trolle-golumy zadające te pytania, wiedzą od jakich 10 lat
Tak, oczywiście, że studiowałem (m.in.) w żyrardowskiej WSRL. Bardzo sympatycznie wspominam ten czas. Właściwie można powiedzieć, że współtworzyłem tę szkołę. Pierwszy rocznik, chyba 1997, sam niemal zrekrutowałem. Sam z własnej woli zgłosilem się do ówczesnego rektora prof. Rakowskiego, Spotkaliśmy sie na SGH i powiedziałem, że chcę pomóc, bo dobry pomysł, a wiem, ze są kłopoty. Pamiętam, jak profesor zaskoczony propozycją wyjął pieniądze z kieszeni, dał mi i powiedział "niech pan robi co pan uważa za stosowne". To byly czasy

Start szkoły był zagrożony, nie było studentów. Po moim zaangażowaniu się, w listopadzie ruszyła z pierwszym rocznikiem, liczącym 70 studentów. Byłem wśród nich. Byłem też przez kolejne lata przewodniczącym samorządu studentów. Poznałem tam wielu wykładowców, których potem spotkałm w SGH, w kontaktach zawodowych, m.in. jednego z najlepszych w Polsce specjalisów finansów samorządowych. Szkoła miała przed soba szansę wyprofilowania się jako specjalistyczna, po czasie może elitarna, mała jednostka kształcąca kadry dla samorządu. Współtworzyłem m.in. program studiów podyplomowycyh, które miały ruszyć w konsorcjum WSRL - SGH - Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji - Miasto Żyrardów, jako człowiek, który łączyl wszystkie te organizacje. Szkoda, że z tego zrezygnowano. Przedstawiałem tez pomysły na rozwój szkoły. Oprócz tych studiów podyplomowych, m.in. zakup za unijjne pieniądze i w partnerstwie z jednym z banków jednego z budynków pofabrycznych na siedzibę uczelni, żeby nie płaciła tych horrendalnych czynszów marszalkowi, co rujnowało budzet szkoły. Życzę, by nowy rektor wyciągnął te szkołę za uszy, ale niestety będzie bardzo ciężko.