RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Umowy żadnej z Wilkiem nie było. Było za to dużo obietnic, że o audycie nie wspomnę przez grzeczność.
Ja się nie umawiałem z Wilkiem na 4 lata. Ja na niego zagłosowałem w pierwszych wyborach, bo liczyłem na młodość, brak układów i chęć działania wspólnie z mieszkańcami. Nie dotrzymano tego, co już jest jakby niedotrzymaniem obietnic (niby takiej umowy).
Nie lubię takich ludzi, którzy próbują mi wcisnąć kit, że nie idą na referendum, ale nie są za Wilkiem. To takie chowanie ogona pod dupę.
Każda osoba, nie biorąca udziału w referendum, jest dla mnie za podtrzymaniem Wilka przy stanowisku do końca kadencji. Może dość już podkulania ogona i pora pokazać, że prezydent, nie prezydent, MUSI się liczyć z głosem mieszkańców. Nie pokazujmy, że można z nas drwić i robić samowolkę w mieście. Musi być jakiś bat nad władzę i dla mnie takim batem jest między innymi referendum. Ci, co pozostaną w domach, są automatycznie za utrzymaniem obecnych władz u steru i żadne pisanie, że jest inaczej, nie zmieni faktów. Nie jesteś za Wilkiem? Idź na referendum, chcesz pozostawienia Wilka nadal przy władzy, to pozostań w domu i licz na brak frekwencji, co jest automatycznie jednoznaczne z głosowaniem na Wilka.
I wciskanie kitu, że jest inaczej, to dla dzieci bajka, a nie dla trzeźwo myślących ludzi. Nie jest ważne, co będzie po referendum. Pewnie się nic nie zmieni. Ale jak nie staniemy wszyscy murem za tym, by władza zaczęła się bać mieszkańców, to będą z nami robili, co będą chcieli, a nie o to chyba chodzi? Dać im zgodę na dalsze marnotrawienie kasy miejskiej? Dać im błogosławieństwo na kolesiostwo i układy? NIGDY. Ja się nie zgadzam i na referendum idziemy całą, dość dużą rodziną i znajomymi. Bo mamy już dość rządów obecnej ekipy.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
07.10.2013 14:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.10.2013 14:38 przez Andreas.)
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(07.10.2013 14:12 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiEltom, nie obraź się, ale tym samym dajesz argument ludziom, którzy nie chcą iść na referendum - bo jeśli nic się nie zmieni to po cholerę iść? Skoro to nie Wilk będzie marnotrawił kasę z podatków to kto inny...
Takie podejście do sprawy nie zachęca do brania udziału w referendum.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Tomek, Twoja wypowiedź, po drobnej korekcie, idealnie nadaje się na ulotkę referendalną. Serio.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Są tez osoby uważające że, dopiero wybory a nie referendum może coś zmienić. Odsunięcie na rok przed wyborami obecnego prezydenta nie jest lekiem na całe zło, pozostaje obecna Rada Miasta a ewentualny komisarz będzie miał małe pole do popisu.
"Nie jest ważne, co będzie po referendum. Pewnie się nic nie zmieni" Hmm.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
A ja stawiam dobry koniak że po referendum dużo się zmieni. Dlaczego nic się w mieście na lepsze nie zmienia bo samym mieszkańcom brak wiary na lepsze jutro. Najlepiej siedzieć i narzekać.
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Eltom bez obrażania bo cię zbanuje :-D
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
I o to chodzi eltom. Koniec robienia z nas mieszkańców ciemniaków.
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Dymają nas od 20 lat z okładem i będą dymać

Masz w jednym rację, może w ogóle masz rację, odejdzie Wilk i jego dwór a kto go zastąpi? Jakich mamy kandydatów na nowego prezydenta? Wciąż te same osoby kręcą się na politycznej karuzeli i wciąż obiecują gruszki na wierzbie. Czy to nie jest wku....ce?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
W sumie niewiele się wypowiadam w tym temacie, ale drażni mnie hipokryzja niektórych piszących. Po co pisać, że się nie jest za Wilkiem, ale na referendum nie pójdę? Większej głupoty nie słyszałem. Każdy siedzący w domu przyczynia się do zwycięstwa Wilka w referendum i temu nikt normalny nie zaprzeczy.
Pisanie, że się jest przeciwko Wilkowi i przeciwko referendum, to już jest jakieś rozdwojenie jaźni i trzeba szybko udać się do lekarza. Może jeszcze nie jest za późno.
Chyba że to taka dupokryjka, jak Wilk przegra, to się potem napisze: "przecież byłem przeciwko Wilkowi", a jak Wilk wygra, to się napisze: "przecież nie poszedłem na referendum" i może jakieś kokosy od UM spadną? Nie wiem jak nazwać takie zachowania. To wygląda dokładnie tak samo, jak głosowała na budżetem miasta pewna pani harcerka z zamiłowania. Ona też nie wiedziała, czy jest za budżetem, czy przeciwko...
Ludzie, opamiętajcie się! Jak chcecie zmian, to marsz do urn, jak macie do w d****, to siedźcie w domach i płaczcie, gdy przyjdzie wam płacić coraz większe podatki miejskie na spłaty jakichś wymysłów obecnej władzy i układów.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
07.10.2013 15:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.10.2013 16:09 przez Jancio.)
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(07.10.2013 15:42 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiZamienił se stryjek siekierkę na kijek

W wyborach masz mniejsza lub większą świadomość na kogo albo za czym głosujesz. W referendum głosujesz przeciw komuś bez realnych widoków na przyszłość i to jest majstersztyk w dymaniu

które Cie będzie czekać



po referendum.
PS
A jaka hipokryzją jest chęć obalenia Wilka dla samego obalenia. A potem to choćby i walec.
To mniej więcej jak Amber Gold obal Wilka, a potem się zobaczy, może będzie lepiej.
Do tego by Wilk przegrał to potrzebna jest silna opozycja, a nie opozycja Kanapowa.
NA obu forach w ankietach wypowiedziało się w sumie kilkadziesiąt osób to trochę za mało nawet z rodzinami. Samymi gruszkami na wierzbie się już nie da to nie te czasy co samą czarna teczką w ręce można było zostać prezydentem kraju, a nie miasta.
PS2
Podwyżkę miejskich podatków zarządza RADA MIASTA do granicy zawartej w rozporządzeniu.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Bredzisz. Wolisz, by nikt później się nie bał mieszkańców, bo mu gówno mogą zrobić i następny będzie robił, co będzie chciał? A tu chodzi o pokazanie właśnie siły mieszkańców, ku przestrodze następnych "wilków". Jak tego nie jesteś w stanie zrozumieć, to już nie mój ból.
Do wyborów może się już nic nie zmienić, ale pozostanie przestroga dla innych, że nie damy się dymać bez mydła.
I według mnie, to jest najważniejszy cel tego referendum.
Pokazać jedność i siłę żyrardowian. Nikt nie będzie z nas robiony w wała. Nie damy się.
Tu nie chodzi o obalenie Wilka dla samego obalenia, chodzi o pokazanie, że nie jesteśmy stadem baranów, którymi wilk rządzi jak chce. I każdy następny włodarz niech wie, że mamy możliwość wywalenia gościa ze stołka, jak będzie miał w d**** głos mieszkańców.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
07.10.2013 16:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.10.2013 16:14 przez Jancio.)
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Jakże stare i nic nie tracące z przekazu
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(07.10.2013 15:42 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiZgadzam się, ale trzeba też dodać, że referendum to jest przecież tylko pierwszy krok do zmian w mieście. Przecież po referendum będą wybory i mieszkańcy będą mieli szansę wybrać kogoś innego niż Wilk. Tylko od mieszkańców zależy, czy skorzystają z tej szansy, czy będą woleli np. posiedzieć w domu i oglądać serial lub choćby wybrać po raz trzeci.
Słowem - nie można powiedzieć, że po referendum (po wygranym referendum!) nic się nie zmieni, bo to wielka korzyść dla miasta, że nieudolny prezydent przestanie rządzić. Tyle, że tą korzyść trzeba umieć wykorzystać i wybrać później kogoś sensownego by zaczął trudny proces reformowania.
Boję się tylko, bo Polacy ogólnie mają tendencję do zatrzymywania się w pół kroku i pytanie, czy po wygranym referendum nie będzie podobnie? Malbork zdobyliśmy a Krzyżaków nie wyrzuciliśmy z Polski. Komunę obaliliśmy, ale dekomunizacji nie było.
Czy odwołując Wilka wyborcy będą potrafili zrobić kolejny krok ku lepszej przyszłości?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(07.10.2013 16:25 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Uczciwie to w ogóle bym nie poszedł głosować bo to nie moja bajka. Moim kandydatem mógłby być np Piotrek pmp-3 Bo widać ze jemu się chce chcieć. Problem w tym że jestem tylko jeden wśród 35000 i moje zdanie się nie liczy w zderzeniu z partyjną maszyną PRową. pomijam fakt, że forum nie jest odpowiednia platforma do promocji bo setka obserwatorów i kilku piszących to żadna awangarda.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Jancio,
nie dotrzymanie „umowy” z mieszkańcami Żyrardowa – w mojej ocenie – polega na dwukrotnym braku absolutorium dla Prezydenta, czyli stwierdzeniu przez RM nieprawidłowości w działaniach tego organu. I to jest dla mnie (obok prywaty, kolesiostwa, arogancji, nepotyzmu…) jeden z głównych powód dla których mówię STOP.
A po referendum, mam taką nadzieję, że dowiem się nareszcie (od Kaczanowskiego lub kogoś innego) jaka faktycznie jest sytuacja naszego miasta. Dowiem się, jaki program naprawczy proponuje np. Pan Kaczanowski, a może ktoś inny.
Tak, więc dla mnie nie będzie to rok stracony. Tracimy czas zostawiając sprawy tak, jak one teraz wyglądają.
A na marginesie dodam, że każdy z pełnoletnich mieszkańców Żyrardowa może wystartować w wyborach prezydenckich – więc skąd założenie, że będą to tylko te same nazwiska?
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Bo taka jest proza życia. Z tego co widzę na przykładzie opłat śmieciowych to symbioza rady tej co to dwukrotni nie udzieliła absolutorium z prezydentem jest wspaniała. Referendum miało by sens po pierwszym braku absolutorium. Wtedy była szansa na normalne wybory, a dziś to czas pokaże, ale do normalnych wyborów będzie pewnie komisarz
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher