11.02.2014 14:25
Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
- Widzisz? Zgłaszaj - tutaj możesz opisać ciekawe zdarzenia i wszelkie spostrzeżenia związane z Żyrardowem
- Witamy na Forum Żyrardowa, zapraszamy do zalogowania się i pełnego uczestnictwa w forum. Zarejestrowani użytkownicy nie widzą reklam
- Invest in Żyrardów - dossier in EN PL DE FR RU. Economic and tourist information about our town! DOWNLOAD FREE OF CHARGE
Miejskie finanse potrzebują… reanimacji Znowu emisja obligacji tryb COVID
11.02.2014 14:38
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Panie Jarosławie pierwszy temat odpuszczam z wiadomych celów, ale drugi temat który poruszyłem i właśnie go analizuję już w tym momencie mogę stwierdzić, że zakrawa o pomstę. A dopiero jestem w połowie drogi analizowania dokumentacji. Opiszę sprawę trochę szerzej jak przeczytam ją do końca i podzielę się swoimi przemyśleniami opartymi już na faktach.
11.02.2014 14:45
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Klauzula poufności mówi o tym, ze nie wolno bez zgody autora rozpowszechniać materiału. Z tego co wiem, to pan Kaczanowski zwrócił się do firmy o zgodę na otrzymanie tego dokumentu i firma nie miała nic przeciwko. Problem jednak w tym, że umowa wykonawcy (tej firmy) z odbiorcą (prezydentem) zakłada, że to prezydent decyduje kto może ten dokument dostać. A tu wiadomo jak jest...
11.02.2014 15:04
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
SZNINKIEL wielkie dzięki za sprostowanie bo akurat tego nie mogłem się dowiedzieć o co chodzi z tą klauzulą.
11.02.2014 15:24
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Czyli wychodzi na to co pisałem: prawa autorskie i zgoda autora. Pozostaje dobra wola prezydenta. Rozumiem, więc, że skoro od przesłania radnym materiału minęło juz półtora miesiąca, to wszyscy (opozycji i popierający) radni (a) zapoznali się z nim - dlaczego więc nikt go nie komentuje publicznie; (b) co niektórzy forumowicze znaja więc ten dokument również - dlaczego cisza na ten temat? © rozumiem, że radni - każdy z osobna, albo wszyscy razem (oprócz tego radnego, o którym wiem, że juz to zrobił) - wystąpili do prezydenta o upublicznienie tego dokumentu, bo przecież dotyczy on bardzo ważnej sprawy, wszystkim zależy na jawności i żeby dyskusja toczyła sie o konkretach; tak?
11.02.2014 15:29
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Przyznaję, że ja tu czegoś nie rozumiem.
Po pierwsze - radny wyznał z bólem, że budżet jest zły i najwyraźniej musiał mieć mocne podstawy, aby tak stwierdzić. Wszak jak jest to każdy widzi.
Po drugie - owszem, nie przekroczono dozwolonego poziomu zadłużenia – co prawda jest już blisko, ale to jednak nie 60 procent. Tyle tylko, że to żadne pocieszenie, bo sytuacja finansowa miasta jest naprawdę zła – i o dziwo, widzi to również radny, który głosował za złym budżetem.
Po trzecie - radny głosuje za złym budżetem, bo… jest to zło mniejsze wobec zła polegającego na ingerencji zewnętrznej w i tak zły budżet.
Po czwarte - te zewnętrzna ingerencja w sprawy finansowe miasta nie byłaby wcale takim złem, bo o ile dobrze rozumiem to co pisze Pan Komża – wcale nie jest tak, że owa ingerencja byłaby rewolucyjna.
Rany boskie, w takim razie czemu głosować za złym budżetem?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
11.02.2014 15:49
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 08:00 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Bo pinokio mu kazał. A czubak z kacem moralnym nawet na komisję budżetową nie poszedł. Zresztą po co miał iść jak Komża pasjansa w domu stawiał i wróżył z fusów jak głosować na najbliższej sesji!
11.02.2014 16:28
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
A ja czekam nadal na link do decyzji RIO.
11.02.2014 16:36
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 15:29 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Panie Andzrzeju,
nie odpowiadając za kogoś innego i nie tłumacząc czyjegoś wyboru na tak czy na nie, ja zapytam Pana:
Skoro:
a) prezydent usunął z projektu budżetu to czego nie chcieli radni opozycji (obligacje) i zamiast tego dziurę po nich w rozchodach (na co wskazała RIO jako nieprawidłowość) zatkał inaczej (cieciem wydatków);
b) radni nie zgłosili innych konkretnych poprawek do tego projektu budżetu (nie mówię tu o "połączyć bibliotekę i centrum kultury", bo to kategoria co najmniej średniookresowych zmian, jeśli w ogóle sensownych - moim zdaniem nie, bo nie przynoszących wartościowycy oszczędności i dezorganizująych pracę dwóch jednostek o innych zadaniach, należy raczej zmieniać je same);
c) prezydent zapowiedział przygotowanie i wdrożenie programu oszczędnościowego, przedstawiając autora pomysłów, który to autor powiedział na sesji publicznie jakie propozycje oszczędności składa prezydentowi; (dzis wiemy, że materiał dotarł i radni go otrzymali z propozycją rozmowy nad nimi);
d) nieprzyjęcie budżetu w konsekwencji nie naprawiłoby niczego w tym budżecie, bo pociągając za sobą przyjęcie przez RIO oznaczałoby, że (*) z poziomem wydatków bieżących takim, jak zaplanował prezydent (czyli niemal cały budzet de facto, bo 93 proc.), (*) z poziomem spłaty zobowiązań takim, jak zaplanował prezydent; natomiast (*) z pozbawieniem (i tak marnych) inwestycji oraz (*) uniemożliwiając ewentualne pozyskanie zewnętrznego dofinansowania (poprzez brak możliwości zaciągania jakichkolwiek zobowiązań);
to proszę mi wyjaśnić dlaczego należało głosować przeciw temu budzetowi, ale bez używania "argumentów" - "bo to zły budzet" i "bo to zły prezydent", bo te znamy.
11.02.2014 16:39
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 16:28 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Po co tyle nienawiści w debacie publicznej

Zadawanie niewygodnych pytań Komży to przejaw chamstwa
11.02.2014 16:59
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Te wypowiedzi przypominają mi stare wiece partyjne, dużo gadania a efektów zero.Wybieranie sobie wygodnych ludzi do dyskusji, też nie jest najlepszym startem na jakieś stanowisko w mieście.
Na mój głos pan Komża może nie liczyć. Takiego gadania i lania wody już się nasłuchałem i nie tędy droga.
Ja się na to nie nabiorę.
11.02.2014 17:06
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Jarosławie nie rób z nas głupków.Twój radny (za twoją zgodą) pozwolił na to, by kontynuowana była kreatywna księgowość w mieście i by były pieniądze na kampanię dla Wilka - a może i twoją.
Ile byś stron nie napisał, na ile pytań nie odpowiedział, to zrobiliście to TAK PO PROSTU, a teraz chcecie się wybielić (dokładnie to ty próbujesz wybielić Czubaka, którego wpakowałeś na minę).
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 16:36 )Jarosław Komża napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Przekładając to na mój – laicki – język mogę chyba napisać, że nie przyjęcie budżetu oznaczałoby, że włączony zostanie istotny bezpiecznik polegający na tym, że miasto nie mogłoby powiększać istniejącego długu. Czy to źle? Dla mnie oznacza to coś dobrego.
A że miasto nie mogłoby zrealizować w 2014 roku (jak słusznie Pan pisze) „i tak marnych” inwestycji? Jeszcze raz proszę wybaczyć, ale nie jest to wina nie przyjęcia budżetu tylko roztrwonienia pieniędzy w ciągu (znów podkreślę) aż DWÓCH kadencji prezydenta.
Podsumowując – brak zgody na ten budżet dawałoby dwa zasadnicze plusy:
-był sygnałem dla prezydenta (i wyborców), że nie ma już wiary w obietnice tego pana oraz jego umiejętności zarządzania miastem,
-dawałby gwarancję, że miasto nie powiększy swego zadłużenia, co w roku wyborczym jest dość prawdopodobne, bo przecież prezydenta będzie korciło, aby jakąś „i tak marną” inwestycję sprezentować w ramach kiełbasy wyborczej.
Nie wiem, czy Pana takie myślenie przekonuje, ale takie są moje argumenty. Oczywiście Pan jest pragmatykiem i praktykiem, a ja zdecydowanie bardziej laikiem w kwestii samorządowej oraz budżetowej, więc liczę się z tym, że trudno z takich pozycji znaleźć wspólną płaszczyznę dla porozumienia.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Pan Jarosław próbuje z nas zrobić głupków "udowadniając" że Czubak zrobił dobrze (podobnie jak w referendum gdy poparł Wilka wybierając mniejsze zło). To jest bardzo ciekawe jak omija temat tego jak bardzo zależało Wilkowi na tym by RIO trzymało się od budżetu z daleka. Gdzie może tkwić haczyk? Czy pan Komża wie jak wygląda sytuacja z budżetem ustanowionym przez RIO jeśli chodzi o jego ewentualne zmiany? Czy mogą ich dokonywać radni skoro budżetu nie uchwalili? Bo z praktyki ostatnich lat wygląda to tak, że budżet był praktycznie zmieniany non stop, a tym samym pisany na nowo - dopasowywany do potrzeb Wilka a te w 2014r wyborczym mogą być bardzo duże. W konsekwencji nieważne może być to jaki jest budżet na początku tylko to, że można go zmieniać... Warunek - musi on zostać przyjęty przez radnych a nie zrobiony przez RIO. I chyba dlatego radny Czubak tak dużo mówił o "wstydzie" gdyby budżetu nie uchwalili radni...
11.02.2014 19:05
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Jarosław Komża okazał się cwaniakiem pierwszej wody, Chrzanowski obiecał mu z Błażejewskim poparcie, kase na kampanie, Gabrylewicz też, lecz cos za coś, bo jeśli wilk do ratowania budżetu uruchomił chrzana, cwaniak kobza udaje że nie wie co za tym idzie, finansowanie kampanii, czubak biedak został poświęcony na ołtarzu szopki kobzy, teraz płacze w słuchawkę tłumacząc się, a rusinowska ma ubaw !!!
11.02.2014 19:58
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Panie Andrzeju,Ciesze się, że możemy rzeczowo podyskutować.
1. Odniósł się Pan szczegółowo do każdego z czynników, ale tylko dwóch wybranych. A moim zdaniem należy widziec i brać pod uwagę wszystkie RAZEM, ŁĄCZNIE i dopiero na tej podstawie wnioskować.
2. Paradoks polega na tym, że ja się w większości z Pańską wypowiedzią się zgadzam, a argumenty Pana są według mnie słuszne, podzielam je. Tylko istota różnicy między nami polega w tym, że te argumenty moim zdaniem nie mają zastosowania w tym konkretnym przypadku - temacie i czasie. One są bardzo dobre, by głosować w wyborach przeciwko Andrzejowi Wilkowi (a do nich mógłby ja i Pan i inni dodac kolejne), ale nie są adekwatne do dyskusji o tym konkretnym projekcie budżetu miasta Żyrardów na rok 2014, który został poddany pod głosowanie.
Skądinąd wiem skąd się to bierze. To ten sam mechanizm uproszczenia, jak przy głosowaniu za / przeciw absolutorium dla prezydenta za wykonanie budzetu roku poprzedniego. To dwa miejsca / czasy, gdzie wchodzi chęć pokazania przez przeciwników politycznych negatywnej oceny prezydenta. Pokazania jemu, a przede wszystkim swoim i jego wyborcom, takim jednym konkretnym posunięciem, sygnałem, że ocena generalna jest zła. I ten chęć, tę pokusę mozna zrozumieć. Tylko, że ani jedno (absolutorium w sprawie poprzedniego budzetu), ani drugie (głosowanie w sprawie przyszłego budżetu) nie po to jest, by pokazywac przez radnych polityczne demonstracje. Do tego służą wybory. A w skrajnym, uzasadnionym przypadku - referendum obywatelskie (nie dyskutuje teraz o naszym referendum, tylko pokazuję rzecz). Niestety, oba instrumenty sa na skróty pojmowane i tak często w praktyce stosowane. I teraz najważniejsze. O ile pierwsze (absolutorium za budżet minony) jest prestiżowo dla prezydenta dotkliwe, a dla miasta nie ma konsekwencji w zarządzaniu (nie blokuje niczego), to drugie (nieprzyjęcie przez radę budżetu na rok kolejny) jest także dla prezydenta dotkliwe, ale dla MIASTA SZKODLIWE (w rozumieniu: trudne, znacznie kłopotliwe, blokujące), co wykazałem.
Ad c)
* "(..) programu oszczędnościowego, czy jak to nazywają inni (chyba bardziej trafnie) „programu naprawczego”, czy nawet „programu ratunkowego”?
Własnie nie "programu naprawczego", a programu oszczednościowego. To niby - językowo i co do celu - to samo. Ale, jak juz wczesniej wyjasniałem, to dwie różne rzeczy. Co to jest program oszczędnościwy, pisałem już wcześniej. Natomiast p. naprawczy to pojęcie prawne i ma swoje konsekwencje, niestety negatywne dla miasta wbrew pozorom. I dlatego ten zewnętrzny analityk finansowy powiedział na sesji, że w przypadku radnych Żyrardowa (opozycyjnych) ma do czynienia po raz pierwszy, z sytuacją, że radni swojego miasta chcą dla tego miasta programu naprawczego. Wszyscy robią wszystko, by przed nim uciec.
* "czemu konieczne było przygotowanie"
Ten cytat i cała reszta wypowiedzi w tym punkcie ma się bardzo dobrze, ale jako argument za głosowawniem przeciw kandydatowi A. Wilkowi na prezydenta miasta, bo jest oceną jego dotychczasowych rządów. Ale nijak się ma do czynnika, który podałem.
* "Właśnie dlatego należało zagłosować przeciw budżetowi i dać czytelny, jasny sygnał, że nie ma zgody na kolejne obiecanki-cacanki, że dość już dawania wiary w to, że na koniec DWÓCH kadencji dokona się cud i nagle coś zmieni się na lepsze."
Rozumiem, ale to jest wyłącznie argument natury politycznej i tylko jako taki - owszem - można brać pod uwagę. I ten argment właśnie wzięli pod uwagę radni opozycji głosujący przeciw budżetowi. Przykro mi, ale nic więcej.
Ad d)
* "Podsumowując – brak zgody na ten budżet dawałoby dwa zasadnicze plusy:
-był sygnałem dla prezydenta (i wyborców), że nie ma już wiary w obietnice tego pana oraz jego umiejętności zarządzania miastem,
-dawałby gwarancję, że miasto nie powiększy swego zadłużenia, co w roku wyborczym jest dość prawdopodobne, bo przecież prezydenta będzie korciło, aby jakąś „i tak marną” inwestycję sprezentować w ramach kiełbasy wyborczej."
To znów ten sam argument co powyżej i taki sam mój komentarz.
* "nie przyjęcie budżetu oznaczałoby, że włączony zostanie istotny bezpiecznik polegający na tym, że miasto nie mogłoby powiększać istniejącego długu. Czy to źle? Dla mnie oznacza to coś dobrego."
Zgadza się pozornie, ale ten akurat bezpiecznik w ogóle nie jest potrzebny, bo miasto NIE MOŻE już zaciągać nowych długów - bo przekroczyłoby dopuszczalny wskaźnik zadłużenia. Chyba, że dotyczyłoby to współfinansowania, tj. wygenerowania przez miasto wkładu własnego (poprzez pożyczkę, kredyt) do dofinansowania z zewnątrz. Tylko, że wtedy na to nie pozwoliłby budżet przyjety przez RIO. A zatem, skoro ten jedyny argument, który podaje Pan jako dobrą stronę przyjęcia budzetu przez RIO nie miałby zastosowania, pozostają argumenty, które ja podałem, a które świadczą przeciw takiemu rozwiązaniu.
Panie Andrzeju,
Lubię rozmowy z osobami, ktore jak Pan próbują rzeczowo podchodzić do sprawy, bo tylko w takiej dyskusji cokolwiek da się przekazać. Cała reszta jest tylko tym czym widać... Jestem przekonany, że jesli ktoś przeczyta to co napisałem - chłodnym umysłem, na spokojnie, bez uprzedzeń jakie tu dominuja - zrozumie to.
Pozdrawiam.
---
Panie Andrzeju
Acha, jeszcze jedno. Rozumiem, że nie pyta Pan gdzie jest link do tej rzekomej innej (jakoby pozytywnej) opinii RIO, bo jako przedstawiciel mniejszości, która czyta, co piszę i z tym dyskutuje, wie Pan doskonale jak każdy kto czytał, że po prostu nie istnieje inna opinia, bo nigdy nie istniała i co najlepsze - nie mogła istnieć. Co ja jasno i precyzyjnie opisałem krok po kroku. No ale własnie, trzeba czytać...
Pozdrawiam i jestem otwarty na ciąg dalszy
11.02.2014 21:13
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
No to gdzie ten link do pozytywnej decyzji RIO? Doczekam się wreszcie?Pytanie chyba nie jest z tych obraźliwych? Skoro wymaga się tu rzeczowej dyskusji, to trzeba chyba odpowiedzieć rzeczowo, a nie udawać, że nie ma pytania. Przyszły prezydent niech się nie spodziewa samych achów i ochów na swój temat. A już dziś, przed wyborami, unikając odpowiedzi na pytania, sam stawia się w bardzo dwuznacznym świetle. Skoro dziś, nie mając pewności, że będzie wybranym, olewa proste pytania, to już sobie wyobrażam jaką impertynencką osobą będzie pod dojściu do władzy.
11.02.2014 22:22
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 21:13 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Daleki jestem od pouczania, ale może trzeba kasować/ukrywać jego farmazony dopóki nie da linku - skoro po ludzku nie rozumie.
11.02.2014 23:33
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Panie Jarosławie,Ciesze się, że możemy podyskutować.
1) Dlaczego nie było pana na sesji budżetowej wczoraj?
2) Dlaczego nie było na niej radnego Żyrardów tak po prostu Jacka Czubaka, który mógłby wypowiedzieć się w kwestii budżetu?
3) Dlaczego odpowiada pan Andrzejowi?:
„Rozumiem, ale to jest wyłącznie argument natury politycznej i tylko jako taki - owszem - można brać pod uwagę. I ten argment właśnie wzięli pod uwagę radni opozycji głosujący przeciw budżetowi. Przykro mi, ale nic więcej.”
Kiedy Andrzej napisał panu, że RIO nie ukryłoby finansowania kampanii wyborczej Prezydenta Wilka, poprzez przesunięcia i zmiany budżetowe, które nastąpią w tym roku przynajmniej 2-3 razy?
4) Dlaczego tworzenie wizualizacji nazywa pan normalnym działaniem?
Proszę o rzeczowe odpowiedzi panie Jarosławie, ja także jak pan lubię rozmawiać z osobami którym da się cokolwiek przekazać.
Pozdrawiam.
12.02.2014 00:14
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(11.02.2014 14:38 )misolo napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Chrzanowski? O kim ty mówisz? O tym lawirancie co oszukał ludzi ze swojej listy?
Chrzanowski i Komża, tak, to dobre zestawienie. Ale Gabrylewicz? Myślisz, że znowu będzie współpracował z Chrzanowskim?
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Podobne wątki
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
12 gości

