26.10.2010 13:19
Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
- Widzisz? Zgłaszaj - tutaj możesz opisać ciekawe zdarzenia i wszelkie spostrzeżenia związane z Żyrardowem
- Witamy na Forum Żyrardowa, zapraszamy do zalogowania się i pełnego uczestnictwa w forum. Zarejestrowani użytkownicy nie widzą reklam
- Invest in Żyrardów - dossier in EN PL DE FR RU. Economic and tourist information about our town! DOWNLOAD FREE OF CHARGE
IN VITRO
26.10.2010 14:14
RE: IN VITRO
No to jeszcze jeden cytat podam myślę że czytelniejszy
(21.10.2010 17:03 )majka_m napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Pozdrawiam
@boney
26.10.2010 14:47
RE: IN VITRO
Biblię napisali ludzie i ludzie wielokrotnie "dopasowywali" teksty do ówczesnych papieży. Trzeba zapytać Boga o duszę.Dziecko z próbówki, ze szkiełka jak niektórzy mówią a jak się czują rodzice a głównie ludzie poczęci tą metodą na takie słowa? Czy czują się gorsi? Na świecie żyje ok. 3 miliony dzieci. Czy ich napiętnować?
Księga Rodzaju.
Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię.
No tak...a jak nie jesteśmy płodni to...i tu jest haczyk.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
26.10.2010 15:15
RE: IN VITRO
Boney,Wydaje mi się, wręcz mam pewność, że nie rozumiesz tego, co czytasz i nie rozumiesz tego, co sam piszesz.
Zbyszek,
otóż to. Nie możemy stwierdzić, czy w ogóle i kiedy wstępuje w kogoś dusza. Ja bym w ogóle wyłączyła duszę z dyskusji o człowieczeństwie. Argumenty oparte na religii z założenia są przekonujące tylko dla wierzących - mnie nie przekonują.
Nie chcę, żeby ktoś decydował o tym czy mam i jakie prawa człowieka na podstawie tego, czy mam czy nie duszę.
Może mam, może nie - nie wiem. Wiem na pewno że w sensie biologicznym jestem człowiekiem.
Tak samo embrion - nie wiadomo czy ma duszę
ale wiadomo - w sensie biologicznym - że jest człowiekiem.I to się liczy. Fakt poparty wiedzą naukową.
26.10.2010 15:48
RE: IN VITRO
(26.10.2010 11:36 )majka_m napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Chciałaś cytaty i je dostałaś.
Ja naprawdę nie wiem o co Ci jeszcze chodzi.
P.S.
Jeszcze mnie głąbem,osłem czy czym tam jeszcze chcesz nazwij, może w końcu Ci ulży czego z całego serca Ci życzę.
Pozdrawiam
@boney
26.10.2010 16:50
RE: IN VITRO
Boney, Boney.cytuję: jeszcze mnie głąbem,osłem czy czym tam jeszcze chcesz nazwij...
odpowiadam: na komplementy to trzeba zasłużyć.
26.10.2010 23:51
RE: IN VITRO
Majko - Nie mogę się z tobą zgodzić i to już chyba napisałem. Panem Świtoniem mi tu nie machaj przed nosem jak Boney tobie Bobasem... bo ja Ci zacznę machać przed nosem inną ikoną i tak sobie będziemy tylko przykłady mnożyć... Świtoń Cyborgiem jest. Samoświadomym. Samodecydującym. Już też pisałem, ale moje posty traktujesz wybiórczo, nie odnosisz się do całości bo o tym też już pisałem.Nasze poglądy w tym miejscu są nie do pogodzenia.
Przyznasz tu w końcu racje, czy tonąc pokarzesz, ze strzyżono?
Nie da się. Ja uważam tak i mam na to jakieś racjonalne dowody, a ty uważasz inaczej i też masz jakieś tam swoje dowody...
Poszukajmy więc punktów wspólnych o które się kłucić niezamierzamy.
1. Embrion i płód powinny mieć zapewnione dodatkowe prawa zabezpieczające je przed nieuzasadnionym wykorzystywaniem. Tutaj rozumiem, że dysponentem embrionu/płodu są biologiczni rodzice. Mają prawo metodą in vitro umożliwić sobie posiadanie potomstwa i na tym koniec możliwości "testowania" itp. Jeżeli takie zarodki będą zamrażane to trzeba by również określić metodę postępowania z nimi. Niestety będzie część "wyrzucanych na śmietnik" - ciężko mi się to pisze - bo jak już określiliłem wcześniej sam do metody in vitro nie jestem zmuszony więc mnie to osobiście nie dotyka, ale potrafię zrozumieć rozterki innych ludzi. Jeżeli oni tego chcą i bilans za i przeciw zrobiony...
2. In Vitro dla małżeństw i par heteroseksualnych w związkach nieformalnych.
3. Nie jestem pewien co do surogatek. Nie pasi mi to - jakieś to dziwne. Bo wiąże się z chęcią posiadania bez ponoszenia odpowiedzialnośći bez nawiązania nici emocjonalnych przez matkę... to jak zabranie szczeniaczka ze schroniska, idę wybieram, płace i mam... Nie o to chodzi w byciu rodzicem.
4. In Vitro obostrzone podobnie jak adopcja - rodzice mają spełniać jakieś tam kryteria podobne do adopcyjnych. W końcu ma być refundowane. Nie mam zamiaru refundować czegoś niedojrzałym emocjonalnie idiotom.
5. Późno jest więc może kto inny pociągnie ten temat...
Pa
28.10.2010 08:48
RE: IN VITRO
W ośmiu miastach przed kościołami i siedzibami biskupów będą organizowane manifestacje w sprawie in vitro. Organizuje je Ruch Poparcia Janusza Palikota.Manifestacje zorganizowane zostaną w Toruniu, Częstochowie, Warszawie, Krakowie, Kielcach, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu. Pikiety rozpoczną się o godzinie 15:30.
Polityk uważa, że obecnie w Polsce problemem jest to, że "Kościół ukradł państwo". Jego zdaniem biskupi nie powinni uczyć kobiet rodzić dzieci. Janusza Palikota uważa, biskupi wywierają presje na niektórych posłów. Skrytykował pomysł odczytywania z ambony nazwiska parlamentarzystów popierających in vitro.
Janusz Palikot zapowiedział, że weźmie udział w manifestacji w Warszawie. Uzna, że wydarzenie zakończyło się sukcesem, jeżeli zjawi się na nim 500 osób.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Palikot-Kosciol-ukradl-panstwo,wid,12800846,wiadomosc.html
28.10.2010 10:37
RE: IN VITRO
Swoją drogą - ciekawostka, Ruch Poparcia opiera swoją działalność nie na POPIERANIU ale na PROTESTOWANIU.Ciekawostka a propos manipulacji przekazem, co?
El Principito, odczepże się od cyborga
To termin niemedyczny (a jeśli medyczny / naukowy - to mi wskaż odpowiednie źródła).Świtaj jest człowiekiem, nie cyborgiem, nawet jeśli bardzo byś tego chciał. Rozumiem, że próbujesz znaleźć furtkę, żeby Ci się zgadzał światopogląd - a teraz widzisz w nim niespójność i próbujesz tą niespójność zracjonalizować (w sensie psychologicznym). Jednak wprowadzenie przez Ciebie nowego typu istnienia - cyborga, czegoś pomiędzy człowiekiem a robotem - w sensie argumentacji dt prawa do życia - jest protezą. I to protezą, które nie tylko nic nie rozwiązuje, ale wręcz komplikuje zagadnienie. Dlaczego? Bo implikuje kolejne, jeszcze bardziej skomplikowane pytania o prawo do życia dla istot mechanicznych, ale z przejawami inteligencji. Na przykład.
I znów pojawia się pytanie: czy można taką istotę (ale konkretnie jaką) zniszczyć, wyłączyć... zabić?
Kiedy jest to jeszcze zniszczenie (jak zniszczenie ołówka, kartki papieru, krzesła) a kiedy jest to już zabicie?
Swoją drogą to strasznie strasznie ciekawy temat i możemy o nim pogadać, ale chyba już w innym wątku

Co do Twoich punktów - no, no. Taki kompromis jest sensowny
28.10.2010 11:34
RE: IN VITRO
Majko - może i proteza, możliwe, ze doprowadzi to w przyszłości to tematów jakie poruszyłaś, ale z drugiej strony dotyka również końca życia i sztucznego jego utrzymywania przez ileś tam lat... Przecież człowiek, oddycha - za pomocą respiratora, serce bije - a jak ma arytmie to lekka stymulacja prądem... itd...Możebyś rozwinęła ostatnie zdanie swojej wypowiedzi... bo widzę, że dojście do kompromisu jest dla ciebie niezwykle trudne... Nadal strzyżono...
28.10.2010 11:55
RE: IN VITRO
ElPrincipito, chyba nadepnęłam Ci na odcisk swoimi argumentami, skoro traktujesz to, co piszę z wrogością.Czemuż, czemuż?

Chłopie, czego nie rozumiesz w ostatnim zdaniu mojej wypowiedz? Co mogę Ci uczynić jaśniejszym?
28.10.2010 12:01
RE: IN VITRO
????Same znaki zapytania nie chciały wejść... więc jeszcze raz?
QUE?
Ja to powyżej całkiem na spokojnie napisałem bez uczucia ucisku na odcisku
28.10.2010 12:19
RE: IN VITRO
No ale prześledź teraz, żebyś znów nie musiał meaculpować
ty napisałeś:
Poszukajmy więc punktów wspólnych o które się kłócić nie zamierzamy (i wymieniasz punkty)
ja piszę:
Co do Twoich punktów - no, no. Taki kompromis jest sensowny.
ty piszesz:
Możebyś rozwinęła ostatnie zdanie swojej wypowiedzi... bo widzę, że dojście do kompromisu jest dla ciebie niezwykle trudne.
ja piszę:
czego nie rozumiesz?
Bo moim zdaniem uznałam, że przytoczyłeś punkty pod którymi mogłabym się faktycznie podpisać. Ale Ty uznałeś, że dojście do kompromisu dla mnie jest trudne. Więc albo nie zrozumiałeś, albo czego oczekujesz? Jakiegoś głębszego, rozwiniętego wyznania?
Nie śmiem, El, nie śmiem czynić Ci żadnych innych wyznań 
(żart to był - pisze na wszelki wypadek, bo znowu ktoś nie doczyta i wysnuje dziwne wnioski).
28.10.2010 12:40
RE: IN VITRO
Jakiś mam dzisiaj słaby dzień :/
28.10.2010 13:48
RE: IN VITRO
No widzę że państwo odpoczęli cit od tematu i dziś ze zdwojona siła ponownie doń ruszyli
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
28.10.2010 15:51
RE: IN VITRO
Ale jakie ruszyli... El ma dziś słaby dzień, sam przyznał
Chociaż... nieźle kombinuje, przekierowując dyskusję na cyborgów
RE: IN VITRO
Dziś jestem za in vitro a jutro? To zależy kto mnie przekona
A tak po prawdzie warsztat to już mam na strychu więc osobiście jest mi in vitro obojętne. Samolub co?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
28.10.2010 16:16
RE: IN VITRO
Zbyszek a gdybyś miał do wyboru - wnuka poczętego dzięki metodzie in vitro czy adoptowanego -który będzie bliższy twojemu sercu?
28.10.2010 16:24
RE: IN VITRO
Nie odpowiem bo nie rozumiem
Mówimy tu o metodzie czy o adopcji?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
28.10.2010 16:25
RE: IN VITRO
Ogólnie -o dzieciach i wnukach ,które kochamy.![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Podobne wątki
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
10 gości

