Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: kobiety w polityce - małej
(27.10.2010 10:44 )Dalenka napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiA to jest ciekawe – przeczytawszy to co napisała Dalenka zacząłem się zastanawiać, czy to, że kobiety, jako te bardziej emocjonalne – mniej nadają się do polityki (tak jak na szefa)? Z drugiej strony wydaje mi się, że obecnie mamy w polityce tak wielu facetów histeryków, że sytuacja na pewno nie byłaby gorsza.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: kobiety w polityce - małej
A mi się wydaję że to wszystko zależy od osobistych preferencji i doświadczeń.
Sam miałem paru szefów i jedną szefową.
Wśród wielu szefów tylko jednego niemile wspominam ale za szefową to miałem wyjątkowo wrednego człowieka.
Nie twierdzę że to jest normą ale z własnego doświadczenia też mógłbym napisać że wolę 10 szefów niż jedną szefową.
Ale czy to ja jestem winien że takie doświadczenia miałem?
@boney
Liczba postów: 227
Liczba wątków: 12
Dołączył: 08.2010
Reputacja:
6
Płeć: Nie podano
RE: kobiety w polityce - małej
Ja nawet nigdy nie miałam szefa-kobiety, zawsze szefem był mężczyzna, ale wiem z opowieści moich znajomych jakie kobiety - szefowe. Potrafią być wredne i zawistne. Ale to oczywiście też wszystko zależy od osobowości i nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.
Na pewno są kobiety dobre- szefowe jak i mężczyźni szef-tyran.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: kobiety w polityce - małej
Pewnie już to czytaliście, ale wrzucę fragment:
„Najagresywniejsze wśród wszystkich kobiet na świecie są Polki - twierdzi profesor Phyllis Chesler z Nowego Jorku, psycholog zajmująca się naturą kobiet. - Są agresywne w sposób najbardziej niebezpieczny, bo nie fizyczny. Potrafią niszczyć powoli. Plotkują, rzucają pomówienia. A jeśli już się ze sobą jednoczą, to tylko w jakiejś wspólnej sprawie albo mając wspólnego wroga. Może to być ładniejsza od nich albo zdolniejsza koleżanka, nie daj Boże bardziej doceniana przez szefostwo. Wtedy dorabiają jej mnóstwo wad, że szef ją chwali, bo na pewno z nim sypia. Co ciekawe, nawet mając wspólnego wroga zwalczają się w tej jednej grupie - dodaje pani profesor. […]
Nieciekawie bywa też w relacjach służbowych. Plotki, ostracyzm, podkradanie pomysłów, podkładanie świni. Victoria Burbank, antropolożka z University of California, po przebadaniu niemal półtora tysiąca kobiet reprezentujących najróżniejsze zawody odkryła, że aż 91 procent skarżyło się, iż największe szykany w pracy spotkały je właśnie ze strony innych kobiet.
Z kolei z badań CBOS-u wynika, że zaledwie 17 procent Polek chciałoby ściśle współpracować z kobietami, a aż 30 proc. uważa za nie do przyjęcia uznanie zwierzchności innej kobiety. Zresztą, kobieta szef to najczęściej zły szef.
Kobiety działają emocjonalnie, są pamiętliwe, nie znoszą ładniejszych czy bardziej kompetentnych od siebie. Mężczyźni? Ci przynajmniej nie plotkują, nie ulegają wpływom i nie manipulują.”
Cytat pochodzi z:
http://www.gazetawroclawska.pl/magazyn/297019,polki-najbardziej-agresywnymi-kobietami-na-swiecie,id,t.html?cookie=1#material_1
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: kobiety w polityce - małej
Ot to to...
Człowiek... brzmi dumnie. To od człowiek zależy czy jest fajny, nie fajny, zaradny itd...
Paritia Kobiet - ŚMIESZY MNIE!
A dlaczego? bo co jest programem partii kobiet? Więcej kobiet w polityce... i?
Co jeszcze? Jaka ta partia jest? Socjalistyczna? A może liberalna? o co będzie jeszcze walczyć?
Dlatego partia kobiet to dla mnie jakieś nieporozumienie i partia przyjaciół piwa ma dla mnie takie samo przesłanie jak partia kobiet.
RE: kobiety w polityce - małej
Polska Partia Przyjaciół Piwa już dawno nie istnieje, więc może od razu przytoczyć PZPR i do niego porównywać? Po co odkopywać stare dzieje?
Kobiety każde niepowodzenie tłumaczą dyskryminacją. Może odrobina samokrytyki?
RE: kobiety w polityce - małej
Pomyśl jeszcze raz i zastanów się jak kobieta wychowująca kalekie dziecko ma przepracować minimum 20 lat. Ilu facetów nie wytrzymuje i ucieka od problemów?
Kobiet w sejmie jest za mało bo są zdominowane przez facetów.
RE: kobiety w polityce - małej
A forumowa brać ?
Nie dość że i tu w mniejszości jesteście to jeszcze i ta brać ;(
RE: kobiety w polityce - małej
Ale nie myslę tu o pracy w kopalni w dziale kadr czy księgowości.
Taxi to taxi a kierowca ciężarówki z C+E to zupełnie inna inna praca. Gdzie Agnieszka jeździ jako kierowca?
Na kutrach faceci kobiet nie chcą? ;-) Biedactwa ;-) Może kobiece załogi na kutrach powinny być ;-)?