Wybory prezydenta Żyrardowa 2014 rok
Czy Rusinowska jest "Happy"?
Wyborami do Brukseli rozpoczął się maraton wyborczy, który będzie trwał przez dwa lata. Przed nami najważniejsze, bo dotykające bezpośrednio wszystkich mieszkańców Żyrardowa, wybory samorządowe. Tak się jednak złożyło, że wybory do Europarlamentu mają duże znaczenie dla tych samorządowych. Po pierwsze - dlatego, że jest to swoisty sprawdzian dla partii politycznych, a po drugie – żyrardowscy kandydaci na europosłów: Beata Rusinowska i Paweł Sajak, są jednocześnie potencjalnymi kandydatami na fotel prezydenta miasta. Nic dziwnego, że i oni traktowali wybory do Brukseli jako sprawdzian siły swoich nazwisk.
details-images
W szczególnej sytuacji jest Rusinowska, która ze względu na słabą pozycję popieranego dotychczas przez PO prezydenta Wilka, stoi przed niemałym dylematem: dalej stawiać na Wilka czy ratować własną kandydaturą w mieście, co się da? Wynik, jaki pani Beata osiągnęła w samym Żyrardowie, nie daje podstaw do euforii. O wyniku posła Sajaka w myśl przysłowia, że nie kopie się leżącego, nie warto w ogóle wspominać. Wsparcie miasta i wykorzystanie do maksimum w kampanii wyborczej, pełnionej funkcji dyrektor CK, było bardzo wymowne. Happeningi i patronaty pani Rusinowskiej chyba wyczerpały limit środków budżetu CK na całą kadencję. Podobnie było z podobizną pani dyrektor, która uśmiechała się do wyborców we wszystkich punktach miasta. Ale to nie mogło dziwić skoro nad jej promocją czuwał osobiście wiceprezydent Obłękowski, który jak tylko mógł pilnował ekspozycji wyborczych i mobilizował elektorat swojej faworytki. Wszechobecność kandydatki potęgował fakt, że inni kandydaci raczej oszczędnie gospodarowali swoimi materiałami wyborczymi. Dlatego też słaby wynik, jaki osiągnęła w Żyrardowie, musi być sporym i niemiłym zaskoczeniem dla niej samej i lokalnej PO, widzącej ją już w fotelu prezydenta miasta. Na osłodę pozostało ponowne wejście do Sejmu kuchennymi drzwiami i nadzieja na karierę na Wiejskiej.
Czy Rusinowska jest „happy”? Z osiągniętego wyniku w Żyrardowie szczęśliwa być nie może. Sprawdzian wypadł dla nie bardzo niekorzystnie. Na szczęście jednak Julia Pitera dostając się do Brukseli zwolniła dla niej miejsce w polskim parlamencie. I tylko z tego powodu, Rusinowska może być szczęśliwa. Teraz nasuwa się inne pytanie: czy będzie kandydatką PO na prezydenta Żyrardowa, czy też raczej postawi na karierę w zupełnie innej lidze, jaką jest posłowanie? Należy przypuszczać, że tutaj dla pani Beaty otwierają się zgoła duże możliwości. W przyszłorocznych wyborach do Sejmu, może otrzymać bardzo wysokie i co więcej „biorące”, miejsce na liście. Przy słabnących notowaniach PO wydaje się, że jest to bezpieczne i komfortowe rozwiązanie. Zwłaszcza, że ewentualne zajmowanie się trudnymi żyrardowskimi sprawami, z jakimi zmierzy się nowy prezydent, musi budzić odruchowy wstręt u osoby, która raczej nie przywykła do ciężkiej pracy. To, jaki jest stan emocjonalny Rusinowskiej, może być dla żyrardowian bardzo ważny. Z historii wiemy, że od humoru pewnej carycy zależał los naszego kraju. Całe szczęście, że „nasza caryca” z osiągniętego wyniku jest „happy”. Może zatem i my powinniśmy też być?
Dariusz Kaczanowski
http://nowyzyrardow.eu
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Wybory, wybory...
Jak zwykle pan Darek celnie i krótko ujął to co najważniejsze.
RE: Wybory, wybory...
Na szczęście nikt już nie traktuje poważnie upadającego rektora. Jego czas minął bezpowrotnie. Tyle porażek ile ten człowiek za sobą niesie to jakieś fatum
A nikt nie lubi loserów.
RE: Wybory, wybory...
A jakież to porażki go spotkały?
RE: Wybory, wybory...
Słusznie dość już Kaczanowskiego w naszym mieście dość takichsmutnych typów.
No dajcie spokój nie mówcie że on znów będzie kandydował. Żyrardów ma już go dość.
RE: Wybory, wybory...
Mów i pisz za siebie. Znam innych, których Żyrardów ma już dość.
RE: Wybory, wybory...
Ale gościowi głowa paruje od słońca. Lepiej gościu policz ile Rusinowska porażek zaliczyła.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Wybory, wybory...
(27.05.2014 17:34 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiZupełnie się z Panem Kaczanowskim nie zgodzę. Nie wierzę, aby pani dyrektor otrzymała wysokie, biorące miejsce na liście do parlamentu, bo jej obecny wynik wskazuje na to, że nie byłoby sukcesu. Raczej zostanie wystawiona do walki o fotel prezydenta miasta, bo mobilizując tutejszą wielką happy rodzinę PO oraz "przekonując" część opozycji ma spore szanse na zwycięstwo - tym bardziej, że pozostała część opozycji raczej biernie trwa w nadziei na odwrócenie się losu.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Wybory, wybory...
Z jednej strony masz rację, ale zauważ też to, że jej słaby wynik przekreśla ewentualny start w wyborach na prezydenta miasta. Tym bardziej, że raczej Andrew nie odpuści. Moim zdaniem PO ma zgryz (zgadzam się tutaj z Kaczanowskim) i kaca po tych wyborach do Brukseli. Miało być pięknie a teraz... z jednej strony dobry punkt zaatakowania fotela prezydenta z pozycji posłanki ale z drugiej jej słaby wynik i ucieszony nim Wilk.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Wybory, wybory...
(27.05.2014 20:10 )misolo napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
No ile pomóż mi bo nie pamiętam.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Wybory, wybory...
Dwa razy startowała do sejmu i dwa razy się nie dostała... nie licząc tych wejść kuchennymi drzwiami.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
28.05.2014 11:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2014 11:16 przez Andreas.)
RE: Wybory, wybory...
Ale przecież PO kogoś tu wystawi do walki o fotel prezydencki, a jeśli nie będzie to zgrany do cna Wilk, to kto? Moim zdaniem jeśli nie wykreują - i to szybko - jakiegoś kolejnego gwiazdora to naturalnym kandydatem będzie pani dyrektor. Choć ja na ich miejscu wolałbym jednak spróbować wykreować gwiazdę na jeden sezon i iść z nią do wyborów. Wziąłbym jakiegoś niespełnionego społecznika, pseudo artystę lub miejscowego cwaniaka "biznesmena" związanego (w ten lub inny sposób z partią) i w ciągu roku przekonał lud, że oto nadchodzi reformator-cudotwórca. To jest do zrobienia.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Wybory, wybory...
Trzeba zacząć od tego, że w polityce (i tej lokalnej) nic nie ma pewnego i na zawsze. Od razu przypomniał mi się Tusk i jego: "PO nie ma z kim przegrać". I tak wydaje mi się, że np. w takim Żyrardowie będzie miała... A co do referendum, to jest to klasyczny przykład tego, że "kropla drąży skałę" - chociaż gdyby dzisiejsi opozycjoniści jak Gabrylewicz, Komża czy Jasiński poparli referendum to już by Wilka i jego kompanii nie było...
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Wybory, wybory...
Niestety w Żyrardowie jesteśmy świadkami niewykorzystanych szans a nie siły PO. Na całe szczęście można jednak z imienia i nazwiska podać osoby, które tych szans w imię swoich partykularnych interesów nie wykorzystywali...
Liczba postów: 222
Liczba wątków: 2
Dołączył: 08.2013
Reputacja:
1
RE: Wybory, wybory...
Ja tam sytuacji Pani B. nie rozpatrywał bym w kategorii porażki . Było to dobrze przemyślane działanie, które przyniosło zamierzony efekt. Trzeba pamiętać, że każda z partii ma swój ,,twardy'' elektorat. Widać to zresztą w skali kraju. W minionych wyborach ugrupowanie Palikota zastąpił Korwin Mikke. Jeżeli jego zwolennicy pokażą się w naszej miejskiej rzeczywistości i wystartują wyborach to mogą zebrać głosy tzw. młodych niezadowolonych. PO ma tutaj swój elektorat i kto by nie startował dostanie od niego poparcie. Z PIS-em jest gorzej należy pamiętać o tym, że ci którzy pod jego szyldem weszli do Rady Miasta później zmienili opcje. Te różne opcje dostaną pewnie kilka mandatów i na tym się skończy. Jeżeli chodzi o wybór prezydenta to pamiętajmy o referendum, które jednak wygrał obecny prezydent i to mimo całej negatywnej kampanii, która się wokół niego działa. Nie wydaje mi się żeby ci, którzy na niego głosowali nagle zmienili zdanie. Najbardziej dyskusyjne w tym jest to, że mimo kryzysu jakie przechodzi miasto startujących w wyborach na prezydenta będzie pewnie wielu. Pytanie tylko dlaczego ? Odpowiedzi na to pytanie są dwie: a/ dobrze płatny stołek i różne otwierające się możliwości lub chęć naprawy miejskich finansów , ale w to ja już bardzo nie wierzę. Każdy kto się dostanie to i tak później robi co chce.