[-]
Ostatnio Dodane Obrazki
Ankieta: Na kogo zagłosujesz w dogrywce?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Jasiński Wojciech
88.57%
31 88.57%
Rusinowska Beata
2.86%
1 2.86%
Nie głosuję
8.57%
3 8.57%
Razem 35 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

  •  Wstecz
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4(current)
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • ...
  • 150
  • Dalej 
Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wybory prezydenta Żyrardowa 2014 rok

#61

RE: Wybory, wybory...

(03.06.2014 09:44 )SZNINKIEL napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Jak będę miał rozdwojenie jaźni to się być może do lekarza zgłoszę. Pytania nie muszę zadawać bo jak wieczny przegrany i frustrat może być happy ? Pytanie do ciebie było retoryczne.
Odpowiedz
#62

RE: Wybory, wybory...

(03.06.2014 10:24 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Chyba "naszego farta", bo przecież o tyle będzie jej mniej w ŻyrardowieBig Grin
Odpowiedz
#63

RE: Wybory, wybory...

(03.06.2014 12:17 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

"Ja to całe życie na farcie lecę" Big Grin
https://www.youtube.com/watch?v=so1eskSUxnw
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
#64

RE: Wybory, wybory...

W związku z tym, że "siedzę Kaczanowskiemu w głowie" to wiem, że Kaczanowski jest happy z powodu posłowania Rusinowskiej... albo jak kto woli jest szczęśliwy, że Rusinowska jest szczęśliwa...
Odpowiedz
#65

RE: Wybory, wybory...

(03.06.2014 10:24 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
A napisała, że to dalszy ciąg jej "farta" czy farta?
Odpowiedz
#66

RE: Wybory, wybory...

A czy nie napisała, że w związku z tym "fartem" trudno nie nazwać ją szczęściarą?
Odpowiedz
#67

RE: Wybory, wybory...

Owszem, możesz próbować bronić tej naprawdę niezbyt trafnej wypowiedzi wskazując na cudzysłów, ale powiem szczerze, że marnie to wygląda. Pomijam już to, że poprzednie wpisy autorki są jakie są, a trudno znaleźć w nich jakiś dowód na finezję posługiwania się językiem polskim. Dla mnie najważniejsze jest to, że blog to nie jest jakiś twitter i pani dyrektor może sobie pozwolić na wypowiedzi dłuższe niż jedno zdanie. Oczekiwałbym, że w takim wpisie podsumowującym wybory i ich wynik przeczytam konkrety, a tu mam... no, właśnie... co?
Według mnie ten wpis jest kolejną (dość nieudolną i niechlujną) próbą ratowania tezy o tym, że wynik wyborczy - w ten, czy inny sposób - jest sukcesem i tyle. Dziwi mnie to, bo polityk powinien umieć przyznać się w takiej sytuacji do tego, że przecież liczył na więcej (żeby nie powiedzieć dużo więcej) i jednocześnie wskazać błędy, których popełnienie zadecydowało o tym, że plan nie został zrealizowany. Owszem, w takiej sytuacji polityk może udawać, że nic się nie stało, bo też jest metoda. Ale wtedy po prostu nie mówi się nic. Tymczasem pani dyrektor i jej zwolennicy wybrali inną metodę, czyli głoszenie wszem i wobec, że sukces jest. Ich sprawa.
Moim zdaniem wejście do parlamentu (podkreślmy) krajowego - w wyniku tego, że ktoś inny odniósł sukces w wyborach do parlamentu UE to jest iście fartowny zbieg różnych okoliczności. Można próbować odczarowywać rzeczywistość, ale jest ona taka, że celem było miejsce w parlamencie UE i to się nie udało, bo wyborcy nie dopisali. Natomiast można wierzyć, że sukces Pitery jest sukcesem pani dyrektor, ale to już przypomina mi logikę autorów znanych z "Żołnierza Wolności", więc epoki dialektyki twierdzącej, że np. powstanie państwa polskiego w prostej linii zmierzało do ukoronowania dziejów w postaci stworzenia PRL.Big Grin
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
#68

RE: Wybory, wybory...

Szninkiel, przecież wszyscy wiemy o co chodzi. Pani dyrektor popełniła wpis, który oczywiście można interpretować co najmniej na kilka sposobów i każdy widzi co chce zobaczyć. Smile Zamiast zwyczajnie podziękować wyborcom i powiedzieć "cóż, nie udało się tym razem", to pani dyrektor uważając, iż ma talent do szalenie dowcipnych i ciętych wypowiedzi, popełniła coś takiego z cudzysłowem. Ja ją nawet rozumiem, bo jak teraz z całą powagą napisać, że co prawda wyborcy do parlamentu UE wysłać jej nie chcieli, ale szczęśliwy zbieg okoliczności pozwolił zająć, choć na chwilę, miejsce koleżanki, która opuszcza polski sejm (dodajmy, że miejsce, którego w poprzednich wyborach również odmówili jej wyborcy, bo głosów przecież zabrakło)? No, jak na to nie spojrzeć, sytuacja co najmniej zabawna, więc mamy zabawę w tworzenie mitu o sukcesie wyborczym - bo, wszak otrzymać miejsce w krajowym sejmie w wyniku wyborów do parlamentu UE to jest coś!Smile
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
#69

RE: Wybory, wybory...

Andreasie - ja to świetnie rozumiem, ale nie mogę sobie odmówić tej przyjemności i troszeczkę POdroczyć się z przedstawicielką "rodziny"...
Odpowiedz
#70

RE: Wybory, wybory...

czy zmiana miejsca pracy carycy wiąże się również ze zmianą pazia? Pytam, bo z mojej obserwacji poslanek i poslow wynika jednoznacznie, ze ten proceder jest tam nagminny.
Odpowiedz
#71

RE: Wybory, wybory...

(05.06.2014 13:07 )SZNINKIEL napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Ależ ja wiem, że świetnie rozumiesz. A droczenie się pomiędzy przedstawicielami dwóch "rodzin", to wielka przyjemność Smile
Odpowiedz
#72

RE: Wybory, wybory...

Zwłaszcza gdy owe droczenie się jest na "kulturalnym" poziomie (można nawet by rzec, że pod odpowiednim patronatem). Widzisz - a taki Jancio, jeszcze próbuje maskować swoje sympatie i to w tak głupawy sposób...
Odpowiedz
#73

RE: Wybory, wybory...

Szninkiel, uważaj z tym cudzysłowem w swojej wypowiedzi, bo możesz zagęścić tę jakże miłą, rodzinną atmosferę.Big Grin
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
#74

RE: Wybory, wybory...

Andreas! Ubiegłeś mnie. Właśnie miałam o to zapytać Smile
Odpowiedz
#75

RE: Wybory, wybory...

Andreas - oj tam, oj tam... ja z turbonetą tak po prostu lubimy się podroczyć... mamy tak z dawnych czasów...
turboneta - cudzysłów w tym przypadku był niezbędny, ponieważ "kultura" tak właśnie określona jest adekwatna do "rodziny" (a w zasadzie do głowy rodziny), którą masz zaszczyt (bądź nie) reprezentować... Tam właśnie jest tak jakby wszystko wzięte w cudzysłów: "fart", "sukces" itp. itd.
Odpowiedz
#76

RE: Wybory, wybory...

lub "hydra" to taka "kulturalna" mityczna postać. Jak byś ją o głowę nie skrócił tam nowa "happy" "kulturalna""Rusinowska" wyrośnie Big Grin
Odpowiedz
#77

RE: Wybory, wybory...

Chciałbym, tu, i teraz, zostać dobrze zrozumianym. Tym razem będzie mowa o tzw. wyborczym "przytulaniu się". Jak powszechnie wiadomo, również w polityce samorządowej, człowiek potrzebuje bardzo bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem - zwłaszcza z byłym już wrogiem. Tak bliski kontakt dodaje przytulającym się więcej sił, a tym samym wyzwala u nich uśmiech i nawet czułe politycznie słówka. Daje również, co można zauważyć, zadowolenie i radość - dzięki czemu stają się bardziej szczęśliwi i docenieni przez siebie samych. Takie przytulanie w ramach nadchodzących wyborów samorządowych przyczynia się zarówno do utrzymywania dobrego samopoczucia, jak również pomaga w realizacji ich wyborczych marzeń i spełnianiu się np. w biznesie lub na urzędowym stołku.

Z drugiej zaś strony, po tych wszystkich "pozytywach" które wyżej wymieniłem, zastanawiam się gdzie jest granica między tym co wyżej opisałem, a kupczeniem sobą dla osiągnięcia swoich biznesowo-politycznych celów..?! Gdzie jest uczciwa walka o władzę?! Tej granicy już tu nie ma. A zatem, panie i panowie radni oraz kandydaci do rad, przytulajcie się do siebie coraz bardziej demonstrując to na przeróżnych festynach, ogniskach i zabawach. Prawcie sobie czułe słówka, gesty i umizgi. Róbcie sobie wspólne "słitfocie" do gazet, fb i gdzie tylko się da. Im będzie ich więcej, tym dla Was lepiej. Władza w tym mieście czeka wyłącznie na takich jak Wy -przytulonych w samorządowym uścisku.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj

www.kontrowersje.net
Odpowiedz
#78

RE: Wybory, wybory...

(16.06.2014 13:48 )Stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Stańczyku, jak rozumiem delikatnie nawiązujesz do pewnych pogłosek na temat współpracy w nadchodzących wyborach niektórych gwiazd opozycji oraz dotychczasowych politycznych wrogów związanych z rządzącą ekipą. Dobrze, że uczyniłeś to delikatnie i bez personaliów, bo może jeszcze niektórzy się obudzą i przypomną sobie co to jest przyzwoitość zawracając z planowanej drogi. A może to tylko pogłoski i sferze pogłosek pozostaną?
W każdym razie musimy pamiętać, że w polityce niby wszystkie chwyty są dozwolone. Wszak taki np. Stalin równie łatwo wchodził w tyłek Hitlerowi, jak też Churchillowi, aby w efekcie i jednego i drugiego załadować w tylną część ciała. Tak więc niewątpliwie skutecznym politykiem był, a do tego całkiem cwanym. Tylko, że jak napisałem w polityce NIBY wszystkie chwyty dozwolone, a to "niby" odnosi się do istnienia czegoś takiego, jak prosta, zwyczajna przyzwoitość.
Pytanie rodzi się więc takie - czy dany polityk chce być za wszelką cenę cwany i skuteczny w dorywaniu się do władzy oraz utrzymywaniu przy niej? A może jednak woli przypomnieć sobie co to przyzwoitość? Już niedługo się przekonamy.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
#79

RE: Wybory, wybory...

Przeczytajcie tekst w GW, a dowiecie się jak do tegorocznych wyborów szykuje się PO. Już dziś, za sprawą swoich lokalnych przedstawicieli, sondują kto od nich wygra, a kto je przegra.


http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16167731,Platforma_Obywatelska_sprawdza__kto_wygra_wybory.html#ixzz34tXJ0qYY


PS; Przytulańcy! -jest jeszcze czas by wszystko naprawić. Inaczej będzie powtórka z przeszłości.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj

www.kontrowersje.net
Odpowiedz
#80

RE: Wybory, wybory...

Stańczyku, widać wyraźnie, że PO traktuje te wybory bardzo serio. Pamiętajmy, że w wyborach do parlamentu UE nie udało się PO zachować dotychczasowej liczby mandatów, więc na pewno jest trochę strachu, bo przecież teraz frekwencja będzie większa. Dodajmy do tego obecny smrodek powstały w wyniku aferki podsłuchowej - słowem, platformersi muszą solidnie się przygotować do wyborów, aby wyjść z nich z twarzą.
Jak widać myślenie w partii jest wybitnie pragmatyczne - nie liczy się ile kto siedział na jakim stołku, ale ile spierdzielił i na ile jego szanse na ponowny wybór spadły. Zapewne w wielu samorządach PO wyciągnie rękę do chwiejnych polityków opozycji, którzy gotowi będą sprzedać swoje nazwiska, aby uwiarygodnić nowe listy wyborcze. Na takich ludzi kiedyś nasi górale mówili "ołowiane chłopy", bo niby mocny, a gnie się w rękach przy byle nacisku. Dokładnie takich "ołowianych polityków" z obecnych ekip opozycyjnych będą poszukiwali cwaniacy z PO. Następnie z ich udziałem zbuduje się np. nowe stowarzyszenia, które będą firmowały kandydatów. Grunt, aby lokalne układy zostały zachowane, a może nawet wzmocnione.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4(current)
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • ...
  • 150
  • Dalej 

[-]
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.




[-]

Podobne wątki

Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nowe Przymierze Samorządowe Andreas 990 27 665 05.04.2015 23:30
Ostatni post:
  Gazeta Wyborcza znów tworzy "fakty" - Jasiński nie jest z PSL 32 2 342 03.12.2014 19:46
Ostatni post:
  Wybory Samorządowe 2014 - wątek zbiorczy 68 4 013 14.11.2014 19:45
Ostatni post: eltom


[-]

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

11 gości