RE: Nie tylko o supermarketach
Znów o marketach
sobota, 21 styczeń 2012
Ostatnio o przybywającej ilości marketów w Żyrardowie zrobiło się głośno za sprawą wypowiedzi Jarosława Gejcyga podczas grudniowej sesji Rady Miasta. W zeszłym tygodniu przytoczyliśmy wypowiedź radnego, w tym numerze publikujemy komentarz prezydenta Andrzeja Wilka do tej sprawy.
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że umiejscowienie danego obiektu na wskazanym terenie jest możliwe po zatwierdzeniu planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego. To właśnie ten dokument dopuszcza możliwość wszelkiego rodzaju inwestycji. Plan wytycza przeznaczenie terenu. A kto ustala plan? Propozycje do planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego przedstawia prezydent miasta. Radni debatują nad nimi, komisje merytoryczne opiniują propozycje, a podczas sesji radni głosują nad każdą z nich. Mogą się na nie zgodzić lub nie, to kwestia decyzji każdego z radnych. Można więc powiedzieć, że to radni decydowali o powstawaniu kolejnych marketów i centrów handlowych.
- Już istniejące plany zagospodarowania przestrzennego przewidują w wielu miejscach, że powierzchnia handlowa wybudowanego obiektu na jednej działce nie może przekraczać 2 tys. metrów kwadratowych powierzchni – mówi prezydent. – Tak jest na przykład w obrębie tzw. starej garbarni, czy też na obszarze gdzie znajdowała się baza PKS-u.
Mimo to na przykład na terenie starej garbarni powstał kompleks kilku obiektów, które stanowią wspólne centrum handlowe. Właściciel nie łamie w ten sposób istniejących zapisów, bo każdy z tych budynków stanął na oddzielnej działce, nie jest połączony w jedność, więc nie ma mowy o przekroczeniu, ustanowionych uchwałą Rady Miasta, 2 tys. metrów.
- Być może taki sam „zabieg” zastosuje właściciel nieruchomości przy ul. 1 Maja (działka po PKS) – mówi Andrzej Wilk. – Trzeba też pamiętać, że jeśli w przepisach jest mowa o 2 tys. metrów powierzchni handlowej, to nie oznacza, że cały sklep ma mieć powierzchnię 2 tys. metrów, może to być o wiele większy obiekt, gdzie będą na przykład hale magazynowe, powierzchnia logistyczna, biurowa itp. To jest słabość polskich przepisów, które można obejść.
W ubiegłym roku wpłynęły do Urzędu Miasta wnioski o zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego na terenie po PKS-ie, która pozwoliłaby na wybudowanie obiektu o większej powierzchni sprzedażnej niż 2 tys. metrów. – Nie wyraziliśmy wówczas na to zgody – mówi prezydent. – Z pewnością właściciel tych terenów będzie poszukiwał innej metody na zrealizowanie swoich planów. Nie jestem zwolennikiem nadmiernej ilości tego typu inwestycji, bo zależy mi na naszym lokalnym biznesie, ale jestem też przeciwny przesadnemu ich ograniczaniu.
Prezydent uważa także, że wielu żyrardowian jest zadowolonych z takiego przebiegu spraw.
– Obserwuję, jak wielkie jest zainteresowanie choćby Centrum Handlowym w Jankach, dlaczego żyrardowianie mają wyjeżdżać na zakupy poza miasto? Myślę, że chętnie zrobiliby takie zakupy w swoim mieście – mówi. – Poza tym trzeba pamiętać, że dzięki temu powstają nowe miejsca pracy, wpływają do kasy Urzędu podatki od nieruchomości, zagospodarowywane są tereny, które do tej pory nie były wizytówką miasta, a wręcz straszyły swoim wyglądem, choćby teren po kinie Słońce czy cały teren po Zakładach Lniarskich. Jednak trzeba o tym rozmawiać, nie ma co ukrywać, że czasy mamy takie, że chcemy mieć w czym wybierać i sztuczne ograniczanie takich inwestycji nic nie da. Wtedy na zakupy będziemy wyjeżdżać z miasta, a to chyba też nie jest dobre.
W Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, uchwalonym przez Radę Miasta w ubiegłym roku, przewidziano dwa tereny pod wielkopowierzchniowe sklepy – po VT Energo oraz po Polfie. Obecnie trwa przygotowanie do uchwalenia miejscowych planów na tych terenach. To radni zdecydują, jak duże to mogą być powierzchnie oraz jakie będą miały przeznaczenie.
- Zanim powstaną plany na tych terenach, chciałbym by radni w drodze uchwały przyjęli kierunek w sprawie pożądanych w Żyrardowie gałęzi przemysłowych – mówi Andrzej Wilk. – Chcielibyśmy najpierw przeprowadzić w tej sprawie konsultacje społeczne z samorządami mieszkańców, na których terenach przewidywane jest wprowadzenie w życie planów zagospodarowania przestrzennego.
Jeszcze jedno wyjaśnienie na koniec, pozwoleń na budowę nie wydaje Urząd Miasta, to należy do kompetencji Starostwa Powiatowego.
Beata Pierzchała
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net