Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
Pozwolę sobie zacytować Marcina Rosińskiego – fragment tego co napisał na sąsiednim forum:
Cytat:Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Jeśli więc ktoś jeszcze miał wątpliwości jak działa ten mechanizm to powyższy opis powinien je zupełnie rozwiać.
Stąd też nie rozumiem zupełnie zarzutów względem całej (podkreślę CAŁEJ) rady. Każdy komu nie podoba się liczba marketów w mieście powinien swoje pretensje kierować pod adresem prezydenta i rządzącej większości radnych. Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie czemu się tak nie dzieje? Czemu wielcy obrońcy miejscowego małego handlu potrafią połączyć ogień z wodą, czyli walkę z marketami i jednoczesne pokornie chwalenie obecnej władzy?

Otóż ta pozorna niezgodność bierze się wyłącznie z doskonałego rozeznania skąd wiatr wieje i gdzie stoją konfitury.
Łatwo zauważyć, że obecnie przeciwko marketom zdecydowanie wypowiada się jedynie opozycja. Tymczasem wspieranie tejże opozycji może spowodować najróżniejsze reperkusje ze strony władz, które potrafią utrudnić przedsiębiorcom życie. Lepiej więc żyć w zgodzie z tymi, którzy trzymają stery w mieście a jednocześnie krytykować… radnych. Oczywiście nie tych rządzących, ale tak ogólnikowo, bez żadnych nazwisk i ugrupowań. W końcu z czegoś takiego zawsze się można wytłumaczyć.

Ta zabawa trwa już jakiś czas i jak do tej pory nic z niej nie wynikało. Myślę więc, że nadal będzie tak samo. Wielcy obrońcy małego handlu nie poważą się krytykować prezydenta i rządzącej w radzie większości. Wykroili dla siebie kawałek z tortu zwanego handlem w mieście. Muszą się tym kawałkiem zadowolić, bo władza też ma swoje interesy.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Nie tylko o supermarketach
Gdy otwierano Galerie na 1-maja to ówczesny prezydent Ciołkiewicz zarzekał się że władze nie mają w planach na przyszłość kolejnego supermarketu. A tu patrz,nie minęło niewiele czasu i powstał Lidl! Ciołkiewicz tłumaczył się tym że, to teren prywatny a zatem miastu nic do niego.
Czyli prezydenci to cienkie Bolki?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
Nie. Prezydenci to nie żadne cienkie Bolki. Każdy doskonale wie co robi a najwyżej my nie znamy wszystkich motywacji takich działań. Nikt mi nie wmówi, że prezydenci nie interesują się planem zagospodarowania w mieście. Czym, jak czym, ale akurat tym to się interesują.

A ja się zastanawiam jak to jest, że w mieście nie odbywają się żadne konsultacje społeczne w sprawie nowych marketów?
Przecież, tak na chłopską logikę, najlepiej byłoby zapytać samych mieszkańców czego chcą. Wystarczy, żeby samorządy mieszkańców przeprowadziły na swoim terenie ankiety a ich wyniki przekazać trzeba radnym i prezydentowi. Zaraz się okaże jak to jest z tymi marketami w mieście. Skończyłoby się spekulowanie i naginanie faktów do własnej potrzeby. Tyle tylko, że nikomu na takim rozwiązaniu nie zależy.
Moim zdaniem prawda jest taka – tort (handel w mieście) został już pokrojony. Wszyscy zainteresowani doskonale o tym wiedzą i tylko trwa udawana kotłowanina.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
07.02.2012 16:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.02.2012 11:31 przez Stańczyk.)
RE: Nie tylko o supermarketach
W tym całym magistrackim labiryncie tajemnic powinniśmy wpierw odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest władza i z czym ona się wiąże. Władza może być dobra lub zła. W zależności od wyznawanej "filozofii", układów, znajomości, koneksji i płynących z tego profitów, będziemy ją zawsze postrzegać w tych dwóch wymiarach. Władza to także konfitury, które gołym okiem widać w mieście. A wyglądają one m/w tak: "Ty mi załatwisz to, to ja tobie pomogę w tym lub tamtym".
W związku z próbą odróżnienia dobra i zła nieustannie zwalczającego się w łonie chociażby naszej lokalnej władzy, może watro by było uważniej przyjrzeć się umorzeniom i odroczeniom czy spłatami w ratach przez poszczególnych dłużników magistratu, ale nie z ostatniego roku czy dwóch lat, a co najmniej lat pięciu lub sześciu. Myślę, że w tych dokumentach, patrząc na to przez pryzmat ostatnich kilku lat, widać bardzo wyraźnie synergię czy nawet symetrię na linii władza - dłużnik. Być może znajdziemy tam też takie przypadki, w których pewne kwoty które zostały zawieszone czy odroczone do spłaty, by kilka lat później zostać całkowicie umorzone...
Co do jednego nie mam wątpliwości, że zabawa we władzę nieustannie balansuje na pograniczu "dekalogu", mowa oczywiście o pkt. 7. Pytanie, czy nasi notable sumiennie Go przestrzegają, czy tylko udają że Go przestrzegają..?
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
Gościu, niech się towarzystwo zaprasza gdzie chce. Mnie bardziej interesują te umorzenia i odroczenia spłat, o których pisze Stańczyk. Przeboleję to, że się jaśnie państwo bawi wspólne w swoim gronie, ale wolałbym, aby w kwestii finansów nie było nawet cienia wątpliwości odnośnie intencji władz.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
09.02.2012 13:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2012 14:18 przez Stańczyk.)
RE: Nie tylko o supermarketach
(07.02.2012 15:30 )Zbyszek napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTemat otwierania galerii czy sklepów wielkopowierzchniowych jest tak interesujący jak dobry kryminał. Przypomnę jeden z pierwszych apeli władzy w roku 2006 do mieszkańców w sprawie zbywania ich nieruchomości na rzecz Miasta znajdujących się w granicach administracyjnych Żyrardowa. Czy ktoś z mieszkańców na to przystał? Być może. Bardzo interesującym wątkiem powstawania marketów czy galerii może okazać się ich "historia" - począwszy od przetargu na zbycia gruntu lub kilku do siebie przyległych działek i łączenia ich w całość, poprzez zmianę plany zagospodarowania przestrzennego przez UM, po właściciela terenu występującego o zgodę na budowę, i wreszcie pozwolenie na budowę wydane przez magistrat i starostwo. W pamięci mam cały czas powstawanie asfalciarni. Jakież tam narzucono ekspresowe tempo dotyczące obiegu dokumentów miedzy wszystkimi zainteresowanymi stronami - wnioskodawca - magistrat - starostwo. Nauka nie idzie w las. Z markierami zapewne jest podobnie.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
(09.02.2012 13:39 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
I tu znów ciśnie mi się na klawiaturę pytanie – czemu niektórzy właściciele małego biznesu tak kochają władze, które działają na rękę tym większym podmiotom rynkowym? Jakże to by było dziwne, gdyby nie świadomość, że zawsze dobrze jest żyć w zgodzie z tymi, którzy trzymają słoik z konfiturą.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
10.02.2012 14:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2012 14:30 przez Stańczyk.)
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
RE: Nie tylko o supermarketach
Stańczyk chyba znów przeginasz. Wolę im rękę podawać i z nimi rozmawiać niż z ludźmi którzy manipulują wypowiedziami, nagrywają rozmowy i węszą wszędzie intrygi i nieuczciwość.
Doświadczenie mnie nauczyło że najgłośniej krzyczy ten co sam ma coś na sumieniu. Dla mnie to objaw tchórzostwa a nie odwagi.
Skorzystam z okazji i przypomnę czego uczono cię na kursach na których musiałeś "bywać" i musiałeś zdawać ze swojej wiedzy egzaminy.
Te z pozoru śmieszne kursy uczyły myślenia i zachowania pewnych tajemnic państwowych i służbowych.
O ile inni mogli bezmyślne wrzucić listę zaproszonych gości przed przyjazdem głowy państwa to ty powinieneś wiedzieć i pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Ciesz się że tamte czasy minęły bo za taki numer z Pałacu Mostowskich nie wyszedłbyś przez tydzień. Za mniejsze przewinienia ludzie całymi dniami się spowiadali. Śmiem twierdzić że w twoim przypadku nauka poszła w las...
Jeżeli to nie ty -to przepraszam.
PS
Nie chce mi się z tobą dyskutować bo wiem, że wcześniej czy później zaczniesz pisać o niesprawiedliwości żyrardowskiego sądu.
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Nie tylko o supermarketach
A ja mam swój ulubiony mały sklepik

Bardzo miła pani, komunikatywna a sklepik b.dobrze zaopatrzony , jak to mówią w mydło i powidło. A nie powiem gdzie się mieści takie cudo, ze względu na kryptoreklamę.

chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
(10.02.2012 16:15 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
No to podawaj dalej. Co do nagrywania rozmów i manipulacji, to zapytaj o to koleżankę Beatę Rusinowską. Mistrzem intryg jest jej partyjny kompan Rycho Ch. Co do dalszej części twojego postu, to takie gierki możesz prowadzić z panią dyrektor CKŻ a nie zemną.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
10.02.2012 18:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2012 18:36 przez zbyszek.)
RE: Nie tylko o supermarketach
Eskalacja zbrojeń....Coś tak jak w czasach zimnej wojny
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 105
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
Zapomniałaś się podpisać Pani Przewodnicząca
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
A ja chcę Tesco w Żyrardowie
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
RE: Nie tylko o supermarketach
Na fora Żyrardowskie zagląda mniej niż 1% mieszkańców...
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
RE: Nie tylko o supermarketach
No to jest już temat dla SM. Niech uświadamiają mieszkańców. My robimy, co możemy.