RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
(03.03.2014 19:34 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
To były (do ub. roku) ostatnie czasy inwestycji typu "fanaberie". Absolutnie juz sie skończyły. Generują one właściwie wyłącznie koszty utrzymania. A w aktualnych budżetach samorządów nie ma pieniędzy na pokrycie tych kosztów. A właściwie inaczej - koszty ich utrzymania zjadają zbyt duża część budżetów. Które to budżety mają i będa miały coraz niższe dochody. Z prostego, acz bardzo poważnego powodu, którego powszechnie sie nie dostrzega polska demografia. Po prostu miasta nie będą miały z czego (wskutek starzenia się i odpływu mieszkańców) utrzymywać tej wybudowanej infrastruktury. Gdy pokazujemy na szkoleniach, spotkanniach kolejnym samorządowcom w kolejnych miastach prognozy, tj. ile ludzi stracą w najbliższych latach niektórzy łapią się za głowę. Danych tych niemal w ogóle nie bierze się pod uwagę w planowaniu. Żyrardów i Grodzisk są w tej dobrej sytuacji, że leżą w aglomeracji dużego miasta, do tego jeszcze stolicy.
Z drugiej strony trzeba jednocześnie pamiętać, że inwestycje typu basen, hala sportowa, boisko, cetrum kultury itp. są juz dziś pewnym standardem życia. Jeśli w jakims miejscu tego nie ma, po prostu takie miejsce traci na atrakcyjności dla obecnych i przyszłych mieszkańców. Problem, odpowiedzialność władzy leży w wyważeniu obu racji.
Z pewnością dobre czasy na czerpanie zewnętrznych możliwości na rozwój Żyrardowa sa juz za nami. Skończyły się w 2013 r. Niestety ostatnie dwie kadencji nie zostały dobrze wykorzystane. Będzie to miało ogromne konsekwencje na przyszłość. Tzw. perspektywa finansowa UE 2014-2020 przyniosła zupełnie inne punkty ciężkości, co innego jest priotytetem, na co innego będą pieniądze. Może i dobrze, bo kolejne "fanaberie" byłyby stawiane. Zupelnie innych pomysłów i decyzji będzie to wymagało od zarządzających miastami. A jednoczesnie bedzie to ostatnie kilka lat zastrzyku finansowego z zewnątrz, od 2020 przejdziemy na "własne zasilanie". A te kilka lat to w życiu miasta niemal chwila. Nie jesteśmy jako miasto do tego przygotowani. Ze względu na to, że ponad 90 proc. wydatków miasta to wydatki "utrzymaniowe" możliwość manewrów znacznie się skurczyła. To sytuacja, z którą nie mielismy dotychczas do czynienia. Ktokolwiek zostanie prezydentem, jeśli będzie chciał cokolwiek zmienić stanie przed bardzo trudnymi niepopularnymi decyzjami, a jednocześnie będzie miał bardzo niewielkie pole manewru.