[-]
Ostatnio Dodane Obrazki
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dzień walki z przemocą względem kobiet.

#21

 

Dobrze Wam wszystkim się mówi ,ale czy któraś z Was jest w takim związku??
Kobiety w takich związkach są tak wyniszczone psychicznie ,że nie maja siły zgłosić tego na Policje .Maja wpojone że to jest ich wina i tak musi być.
Więc nie piszcie ,że one nie chcą pomocy .CHCĄ !! Tylko boją się o nią poprosić.
Sama jestem w takim związku ,ale dzięki wsparciu znajomego i po wielu jego namowach w końcu zgłosiłam sprawę na Policje.
A Wam polecam książkę K.Grocholi "Trzepot skrzydeł"
Odpowiedz
#22

 

Miły Gościu -naprawdę jesteś wyjątkiem i to się chwali !!!
Zatrudniam kobiety i muszę jako pracodawca zwracać uwagę na pewne sprawy .Co powinnam zrobić jak pracownica przychodzi posiniaczona do pracy?
Pierwsza sprawa rozmowa z nią -odpowiedż ,spadłam,uderzyłam się o wiszącą szafkę ,dziecko mnie uderzyło podczas zabawy itd. Zgłaszam na policję ,kobieta zaprzecza i twierdzi,że nie jest bita.Po dwóch dniach kobieta nie zgłasza się do pracy ,ciężko pobita trafia do szpitala po chorobie składa wypowiedzenie z pracy i tracę dobrego pracownika.
pozdrawiam
Odpowiedz
#23

 

skarlet napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Jesteś wspaniałym pracodawcą -obchodzi Cię los Twoich pracowników,a to naprawdę rzadkość w dzisiejszych czasach .
Wiem że chciałaś dobrze ,ale może zamiast zgłaszać na policję ten fakt ,mogłaś dać jej wolne ,wziąć gdzieś i po prostu pogadać oferując swoje wsparcie.?
Odpowiedz
#24

 

Uwierz ,że zrobiłam wszystko co było możliwe.Więcej się nie dało .MOPS też powiadomiłam ,była rozmowa z psychologiem ,trzy miesięczne rozstanie z tyranem i wszystko wróciło do punktu wyjścia.Żal dziecka i tyle!!!
Odpowiedz
#25

 

Ehh prawdopodobnie uwierzyła zapewnieniom swojego męża oprawcy ,który obiecał jej poprawę .
Typowy przykład.
Mam tylko nadzieję że ta dziewczyna w końcu przejrzy na oczy ,oby nie było za późno Sad
Jeśli masz z nią kontakt daj jej do przeczytania książkę którą wyżej poleciłam.Może wtedy zrozumie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#26

 

Gość ( Almerka ) napisała . Dla mnie dobro dzieci jest najważniejsze . Szanuję to , ale w czym to dobro według ciebie się przedstawia . Dom? ciepło rodzinne , miłość obojga rodziców ? Pytam dla tego bo w większości tego typu związkach , tego brakuję .Natomiast jest strach , niepewność , wstyd .Dzieci wielokrotnie są świadkami awantur ,przemocy fizycznej ojca nad matką . Więc nie zrozum mnie źle , ale na czym polega ta dbałość matki o dobro dziecka ?
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Odpowiedz
#27

 

Kiedyś czytałem pewną książkę o Japonii. Autorka pisała tam, że w latach 70-tych żona jakiegoś wysokiego urzędnika (premiera?) powiedziała publicznie, że są już długo małżeństwem, szczęśliwym, zgranym, co oczywiście nie oznacza, że mąż jej od czasu do czasu nie bije. Naprawdę Smile
Odpowiedz
#28

 

dr_niziołek napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Deguś może tym że ona znalazła w sobie siłę i walczy o to by dzieci miały normalny dom pełen ciepła? Nawet jeśli miała by je sama wychowywać?
Odpowiedz
#29

 

Skarlet mam dwa pytania, jak ta kobieta się rozstała z mężem na te 3 miesiące miała jakieś oparcie w rodzinie? Zrobiła mu sprawę o znęcanie?

Miała bardzo dużą pomoc ,a sprawę w sądzie wycofała .
.

Dodane po 2 minutach:

Najgorsze jest to ,że facet jest abstynentem.
Odpowiedz
#30

 

degustator napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Czym dla mnie jest to dobro ? To dom bez przemocy ,bez ciągłych awantur poniżania ,dom do którego dzieci będą chętnie wracały i z którego nie będą chciały uciekać.
Ktoś mi kiedyś powiedział że człowiek który się znęca psychicznie bądź fizycznie jest chory ,ale nie powinnam mu pomagać ,powinnam pomóc sobie ,bo gdy tego nie zrobię za kilka lat moje dzieci przyjdą i spytają "Mamo czemu nic nie zrobiłaś żebyśmy mieli dobre dzieciństwo"Nie chce tego ,dlatego zaczęłam walczyć.
Odpowiedz
#31

 

[quote="rogacz"]
Almerka jak ci kiedyś mówiłem, ty jesteś wyjątkiem bo większość kobiet nie chce pomocy bo może być gorzej, tzn mogą być nie bite, nie wyśmiewane i bezpieczne, a tego jak widzę one się boją.[quote]

Boją się normalności bo widocznie jej nie znają.Większość z nich prawdopodobnie takie ma wspomnienia z dzieciństwa więc myslą że tak ma i musi być.



[quote="rogacz"]Kobieta by jej pomóc musi do tego dojrzeć, facet musi ją tak zeszmacić by ona się obudziła któregoś dnia w rynsztoku i dostrzegła jak nisko upadła i zdobyła się na walkę o samą siebie bo na siłę pomaganie nic nie da. Pomożecie kobiecie z jednym a ona znajdzie drugiego takiego samego i od nowa będzie zabawa.[quote]
Czy ze mną było podobnie?? Chyba nie .
Ale masz rację z takimi kobietami jest jak z alkoholikiem ,musi spaść na samo dno żeby dostrzec problem.
Odpowiedz
#32

 

Almerka napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Sama wiesz że z tobą było inaczej bo zrozumiałaś że masz o co i po walczyć Smile
Odpowiedz
#33

 

rogacz napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Zrozumiałam dzięki jednej osobie Wink Gdyby nie ona pewnie dalej bym w tym tkwiła.
Odpowiedz
#34

 

Musze przyznać racje Rogaczowi że wiele kobiet maltretowanych przez swych mężów czy partnerów muszą dosięgnąć dna aby móc się odbić ale nie jest to w każdym przypadku. Każdy jest inny i odrębny. Tak kobiety są uczuciowe i czesto kochają i nie wyobrażają sobie życia bez swojego oprawcy. To jest tak zwany toksyczny związek. Kobieta czuje się uzależniona od sowjego partnera. Wtedy trudno odróżnić to od miłości. Powiem też coś kontrowersyjnego:
Dopóki kobieta nie będzie szanować siebie to mężczyzna też jej szanować nie będzie. Coś w tym jest.
Tak często zdarza się tak że powielamy model rodziny w którym się wychowywaliśmy. Oczywiście nie tyczy się to do każdego.
Ciężko jest pomóc takim kobietom może nie dlatego że nie chcą ale częściej przez społeczne przeświadczenie że nie pierze się swoich bródów na forum.
Że nie będziemy prosić o pomoc jakoś sobie rade damy i to jakoś często kończy się źle.
Jedyne co można i trzeba zrobić na pewno to rozmawiać z taką osobą i dotrzeć do jej rozsądku a potem można próbować inne metody. Ważne abyśmy nie byli głusi na takie problemy w okolicy. Nigdy nie wiadomo może dzięki temu przyczynimy się do czyjegoś spokoju i szcęścia.
Odpowiedz
#35

 

Rogaczu..wstawiłeś kilka cytatów i swoich wypowiedzi. Powiem, krótko...porozmawiamy za kilka lat...jak już będziesz miał też mniejsze czy więszke doświadczenie w związku. Jak zobaczysz jak kobieta myśli w wielu sytiuacjach i jak Twoje zachowanie i myślenie będzie się też zmieniać. I tylko jeszcze jedno...nie zgadzam się z Tobą, że kobieta musi się zeszmacić aby coś zmienić. Jak już będzie na samym dnie to bardzo ciężko jest z tego taką kobietę wyciągnąć. Często są to lata pracy psychologów aby kobieta wróciła do normalności. Tak jak napisała Ice (gdzieś to już chyba słyszałem Wink ) tak jak będziemy szanować siebie to będziemy szanować innnych, a dzięki temu nie doprowadzimy do tego, że ssięgniemy dna, tylko wcześniej zareagujemy.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...

wiem, że nic nie wiem...
Odpowiedz
#36

 

Icecherry napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Nizioł wstawiłem kilka cytatów i je skomentowałem i w ten sposób podsumowałem temat. Czemu uciekasz od tematu dziś? Mówisz za parę lat ale na co mam czekać? Ja mam już 20 lat życia w rodzinie gdzie matka się znęcała nad swoimi dziećmi i mężami i wiem co czuję dziecko gdy widzi sytuacje że matka biega z nożem, albo robi non stop awantury. No chyba że ty chcesz nabrać doświadczenia, ale uwierz mi nigdy nie pojmiesz co czuje dziecko mające 5 latek idące pod choinkę a tam pusto i jak się pyta o prezent to słyszy: Nikt ciebie nie chce na tym świecie to po c ci prezent kupować? JA drogi Niziołku nie znam ciepła rodzinnego i wiem czym się kończy urodzenie w takiej rodzinie, dlatego dałem radę wytłumaczyć Almerce co będzie jak nie zmieni swojego życia i dalej będzie się godzić na to co mąż z nią robi, ale niestety nie każdemu mi się udaje pomóc na czas ;(

Powtarzasz to samo co Ice – puste frazesy, pogadamy za parę lat, wyciągniemy nie musi sięgać dna, ale to jest pierd głupot. Znam kobiety które się kur i ćpały by facet z nimi był i każda powtarza to samo: Musiałam sięgnąć dna by zrozumieć co się ze mną dzieje i to zmienić. Takie gadanie: wyciągniemy rękę to na pewno nam się uda skutkuje tym co miała Skarlet – pomogła pracownicy, pracownica miała wsparcie ale wróciła do tego.

PS: Co do lat pracy psychologów: od 2 lat ja sam chodzę na terapie i nie wiem czy może za 10 lat będę sam wstanie stanąć psychicznie na nogi i tak samo nie wiem czy warto bym zakładał rodzinę bo się po prostu boję że będę ich krzywdzić tak samo jak matka nas krzywdziła ;(

PS2: Nizioł pogadam z koleżankami które same dobiły dna i się podniosły, może uda mi się je namówić na wypowiedz na forum.
Odpowiedz
#37

 

Powiem krótko bo ta twoja mądrość zyciowa mnie już powoli dobija. Piszesz w temacie, gdzie tak naprawdę znasz z kilku bliskich opowaidań co jest może 0,5% prawdą w całym temacie. I moge powiedzieć tak...Twoje słowa i zanie też do duopy się nadje bo nie masz wiedzy na ten temat...więc może już przestań iśc w zaparte bo nie jesteś najmądrzejszy na świecie. Te puste frazesy są tak samo puste jak Twoje przykłady. Z tym że te moje puste są potwierdzone przez badaczy...kiliaset tysięcy przebadanych kobiet...a nie dwa czy trzy Twoje przykłady. Byłeś kiedyś w domu samotnej matki? Byłeś kiedyś na inrerwencji w takim domu jako osoba społeczna? Byleś obecny na sprawie w sądzie gdzie kobieta zeznawała przeciw swojemu facetowi? Czytałeś jakaś fachową literaturę na ten temat? Robiłeś badania? Staiwałeś hipotezy i je metodami i technikami potwierdzaleś lub negowałeś? To, że masz taką czy inną sytiuację nie oznacza, ze wszedzie to przechodzi tak jak u Ciebie. Jesteś jednostką w morzu...pełnym ryb. I przestań się użalać nad sobą tylko weź się w garść i się nie chwal tym co Cię w życiu spotkało...osoby, które naprawde mają problem nie są w stanie o tym mówić...tym bardziej pisać. I nie porównój psychiki kobiety do psyche faceta. Różnią się znacząco. Ani jedna, ani druga nie jest wyższa od drugiej. Są inne. A przykładów można pdoawać pełno...mąż bijący żonę tłuczkiem do mięsa...a żona go kocha. A wiesz co to jest syndrom Sztocholmski? A słysząłeś i jakiś innych? Dlatego piszę o doświadczeniu za którym idzie wiedza. Bo to nie ejst takie proste jak ty piszesz.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...

wiem, że nic nie wiem...
Odpowiedz
#38

 

dr_niziołek napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji


Nizioł podpierasz się słowami ludzi których to nigdy nie dotchneło, a ja moim doświadczeniem i dlatego wiem że pierdzielisz głupoty bo ci tak pan profesor powiedział w szkole i ty powtarzasz jego słowa. Przeżyj to co ja i wtedy zweryfikuj słowa profesora.

Byłeś kiedyś w domu samotnej matki? Byłeś kiedyś na inrerwencji w takim domu jako osoba społeczna? Byleś obecny na sprawie w sądzie gdzie kobieta zeznawała przeciw swojemu facetowi? Czytałeś jakaś fachową literaturę na ten temat? Robiłeś badania? Staiwałeś hipotezy i je metodami i technikami potwierdzaleś lub negowałeś?

Na 3 pierwsze tak, podczas interwencji byłem jako sąsiad który wszedł do mieszkania bo nie mogłem słuchać na klatce krzyków katowanej kobiety. Na resztę a po co mam marnować papier by dyskutować z ludźmi którzy jak się uderzą o framugę to pozywają producenta do sądu? By być tacy jak oni? czy umieć żyć?
Odpowiedz
#39

 

Dla mnie w tym temacie już nie jesteś partnerem do rozmowy bo jestes zamkniety w swoim swiecie i tylko twoje się liczy. A są ludzie, którzy mają 1000 razy gorzej niż ty i takich osób jest więcej niż sobie możesz wyobrazić...więc trzymaj się swojego zyciowego raju, bo niektórzy marzą o tym co Ty masz, bo sami mają o wiele cięższe życie.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...

wiem, że nic nie wiem...
Odpowiedz
#40

 

dr_niziołek napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji

Udowodniłem ci na shoucie że jesteś w błędzie ale spoko skoro jestem martwym czynnikiem dyskusji bo mam rację to wątek dyskusji między nami zamykamy.
Odpowiedz
  

[-]
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.




[-]

Podobne wątki

Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  IN VITRO 293 14 375 27.10.2022 09:46
Ostatni post: Szperacz
  50 Twarzy Grey'a Foczka 5 1 038 26.09.2022 09:45
Ostatni post: Kobzyt
  Dynia na Halloween:P Foczka 6 3 106 26.09.2022 09:42
Ostatni post: Kobzyt
  Dania jakie gotuję dla mojego mężczyzny:) dr_niziołek 80 5 165 03.08.2021 10:36
Ostatni post:
  Najdłuższe paznokcie świata obcięte belin 0 467 08.04.2021 21:08
Ostatni post: belin
  Znaczenie snow :) Foczka 29 2 699 21.07.2019 09:36
Ostatni post: Foczka
  Trudne pytanie o wiek 2 599 18.04.2018 09:02
Ostatni post: eltom
  Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? Stańczyk 21 2 160 02.08.2016 12:30
Ostatni post: Arkadio
  Dlaczego kobiety wolą zostać singielkami :D teqton 34 2 510 02.08.2016 12:24
Ostatni post: Arkadio
  Moje ulubione piosenki 524 24 023 07.12.2014 22:10
Ostatni post: Czarny_Kot
  Nasze wypieki :) MALYNKA 43 3 209 21.07.2013 20:51
Ostatni post: Foczka
  PRZYJAŻŃ 25 2 535 26.03.2013 17:17
Ostatni post: eltom
  Hodowla facetów zbyszek 0 441 03.01.2013 17:58
Ostatni post: zbyszek
  Mascara:D Foczka 24 2 566 30.09.2012 11:47
Ostatni post: Euforia
  Kącik poezji... Foczka 85 5 397 06.09.2012 12:37
Ostatni post: internauta


[-]

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości