Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Nic nie udowodniłeś. Może po za swoją zamkniętą postawą i "wiedzą najwyższą".
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Tez tak sądzę, że nie muszę Cię słuchać...zwłaszcza, że pracę dyplomową obroniłem na 5 w temacie powiazanym z tym tutaj. Nie to, że się chwalę

ale jak już przekonywać do swojej wiedzy to na całego
PS. i dzięki temu mam pewne uprawnienia

PS2. gdybym był zamknięty to bym dalej mojej wiedzy nie pogłębiał, a jednak ją zgłębiam na wysokim poziomie
PS3. A jak tam z Twoim poglębianiem wiedzy? Nie opdowiadaj...to miało być uszczypliwe
Sadzę, że w tym miejscu możemy zakończyć naszą wymianą racji. Jest Moja prawda, Twoja Prawda i Gówno prawda...
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Rogacz...a Ty dalej swoje jak nie powiem kto. Jak zechce Ci się kiedyś ogarnać i zaczenisz chodzić do szkoły to zobaczysz czemu służą badania i jak to wygląda. Że to nie jest tylko teoria z książek...ale wiedza od ludzi. I nie napisałem nigdzie, że wiedza z życia jest g...warta. Nie wyginaj kotoa ogonem od drugiej strony. Daruj już bo się robisz powtarzający...kserobojstwo zakazane w Polsce jest
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 998
Liczba wątków: 14
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
24
Płeć: Nie podano
?? tego ostatniego nie rozumiem nizioł napisałem dosłownie to czego obaj nie potrafimy sobie wyjasnic.
Ja tego że mam w poważaniu badania i inne mądre durnoty pisane przez ludzi którzy w większości tego nie przeżyli.
Ty tego że nie doświadczyłeś tego co ja i nie potrafisz tego zrozumieć dlatego się bronisz rzeczami które stworzyli ludzie mający tacy takie same pojęcie o tym jak Ty czyli takie że słyszeli o tym ale sami tego nie przeżyli.
Niziolek szanuj wypowiedzi kolegi -miałeś inne ,życie matka zawsze o ciebie dbała ,nawet momentami byla nadopiekuńcza.
A ty rogacz wykasuj pewne wyrazy bo ja dostanę rugi od eltoma.To ma byc dyskusja i zrozumienie .Mimo,że obaj jestescie młodzi mieliscie inne życie .
Rogacz proszę usuń niektóre wyrazy.Wiem ,ze poniosły cię emocje i naprawdę rozumiem ,ze masz żal do całego świata za to co cię spotkalo ,ale to juz za tobą ,a cale życie przed tobą i tak masz żyć ,żebyś był szczęsliwy ,a naprawdę dasz radę .Moja prosba porozmawiaj o tym wszystkim z Markizą to jest osoba z którą znajdziesz wspolny język.
Drogi Niziołku ,naczytałeś się dużo mądrych książek i wiele z tego co piszesz to prawda, ale to tylko teoria w praktyce jest zupełnie inaczej.
jak sam piszesz widziałeś kobiety bite , gnębione, ale czy mając tak fachowa wiedzę zrobiłeś coś żeby im pomóc ??
Piszesz że kobieta powinna się szanować wtedy będzie szanowana ,ale powiedz jak to zrobić ,gdy przez x lat z ust "kochanej" osoby ciągle słyszysz -"jesteś do niczego ,jesteś kretynką , szkoda że żyjesz " itp Myślisz że takie słowa pozwalają siebie szanować? W końcu zaczynasz w nie wierzyć tracisz do siebie szacunek ,tracisz wiarę w siebie i w to co robisz.Z tak wypranym mózgiem ciężko jest stanąć na nogi.
Ale gdy w końcu uda i się przezwyciężyć strach i idziesz na policję zgłosić pobicie ,a tam banda policjantów patrzy na siebie z uśmiechem na ustach i wymienia się pod nosem uwagami w stylu "pewnie zupa była za słona" Co wtedy??
Piszesz do Rogacza że pogadacie za kilka lat gdy zobaczy jak kobieta myśli - sugerujesz że gdy to myślenie nie będzie Tobie pasowało to trzeba ją sobie wychować?
Jak napisała Skarlet miałeś kochających rodziców ,ciepło rodzinne .Nie musiałeś uciekać z domu mając nadzieję że ucieczką polepszysz swoje życie.
Więc proszę nie wygłaszaj zasłyszanych opinii psychologów czy cytatów z książek,spróbuj zrozumieć co Ja czy Rogacz czujemy, a wtedy pogadamy.
Pozdrawiam.
Nie zauważyłam ,albo umknęla mi jeszcze jedna sprawa przemoc psychiczna -tą sprawę poruszyła Almerka w swoim poscie.Wcale nie musi dochodzić do rękoczynów ,żeby kobietę upokorzyć .Czasem słowa ranią bardziej niż bicie.Podtrzymuję wasze zdanie ,ze Niziołek zna sprawę z teorii ,a nie z praktyki i powinien dobrze wczytywać się w wasze posty ,bo to moze mu pomoc w jego przyszłej pracy.
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Nio ja właśnie szanuje i nie pisze o wypowiedziach kolegi tak jak on, że są g...niane. Kto zaczął takim słownictem się posługiwać widać wyżej.
Almerka...moja wiedza to nie tylko książki. Tak zrobiłem sporo (choć może i dałbym radę więcej) aby pomóc takim kobietom. Masz rację...ciężko jest zacząć szanować siebie gdy słyszy się Ciągle negacje, które przytoczyłaś. I prawdą jest co co piszesz, że przez to nie można dobrze myśleć o sobie. Można taka sytuację dośc łatwo sprawdzić...zwykłym koleżeńskim pytaniem przy kawie..."jakie widzisz w sobie zalety?". Taka kobieta będzie miała problem z ich wymieniem. I właśnie w tym momecie trzeba taką kobietę (z dzieckiem jeśli jest już matką) oderwać od tej ponurej rzeczywistości i pokazać inny świat. Pokazać perspektywy i możliwości. Głowna zasada psychologii mówi, że to człowiek musi podjąć decyzję...my możemy tylko pokazać drogi wyjścia i wspomóc w tym aby tą drogą dobrze podążać...wspierać. Niestety często bywa tak, że nie ma nikogo obok, kto by pomógł wstać na nogi. Polskie prawo i system dopiero się pod tym względem rozwija, ale tak naprawdę...ja nawet w systemy np. francuskie, które są bardzo rozbudowane i które spełniają swoją rolę...nie do końca wierzę. Jednak bliska druga dusza czasem potrafi zrobić więcej niż niejedna jednostka wspomagająca w tych sprawach. Po za tym...najważniejsze...każda kobieta jest inna, każdy człowiek jest inny, więc każdy wymaga indywidualnego podejścia. Owszem możemy podzielić patologie na grupy i podgrupy aby zawęrzyć problem...ale już późniejsza praca odbywa się z daną osobą, która ma emocje, uczucia i duszę.
I niestety muszę się zgodzić z Twoim poruszonym problemem dotyczącym policji. Ogromna liczba kobiet zeznała, że po zgłaszaniu na policję takiej sprawy były brzydko mówiąc poprostu olewane i wyśmiewane. To jest chore. Jednostka, która powinna bronić pokrzywdzonej sprawia problem. Co do tego co napisałem Rogaczowi...heh...nie miałem na myśli tego, że trzeba myślenie sobie wychować. Prędzej miałem na myśli to, że inaczej się myśli gdy mieszka się samemy, żyje samemu, a inaczej jak się żyje w związku. Nie chce oceniać co jest lepsze co jest gorsze bo się nie da tego uczynić, ale różnica jest ogromna.
Sądzę, że na temat mojego życia rodzinnego nie będę się wypowiadał na forum publicznym. Jest to moja sprawa prywatna i niech tak pozostanie. Nie będę się licytował bo nie o to chodzi w dyskusji.
Nie wygłaszam opini jakiś tam psychologów...chcąc niechcać mam w gronie przyjaciół, którzy od wielu wielu lat zajmują się takimi sprawami...dlatego wyżej napisałem, że moja wiedza nie jest tylko książkowa.
Dzięki za rzeczową, kulturalną wypowiedź.
Skarlet...przemoc psychiczna jest o wiele groźniejsza niż fizyczna. Można tutaj na przykład podać listy samobójczyn, które nie opisują tego, że facet je bije tylko skupiają się głównie na tym, że już nie mogą wytrzymać presji, upokorzeń, wyzwisk, wstydu. Nalezy też pamiętać, że człowiek bez sprawnej "głowy" umrze, nawet jak bedzie miał zdrowe serce. Co do tej teorii to wyjaśniłem wyżej. Tak do mnie piszecie, że mam tylko teorię, a ile razy byliście w ośrodkach gdzie takie kobiety przebywają? Zastanówcie się nad swoją teorią i wiedzą zanim ocenicie kogoś przez pryzmat jego dzieciństwa, o którym też do końca za dużo nie koniecznie wiecie.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 1 441
Liczba wątków: 117
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
15
Płeć: Nie podano
Jakakolwiek przemoc nad kobietą (lub dzieckiem) powinna być surowo karana!!!
Za znecanie się i bicie powinno być surowe więzienie.
Ja takiemu padalcowi zafundowałabym takie więzienie, żeby codziennie dostawał porządny wpier....l a z d....y robili mu jesień średniowiecza to wiedziałby jakie poniżenie czuła osoba przez niego pokrzywdzona.
Osobiście uważam że powinniśmy przywrócić karę śmierci, za za gwałty i molestowanie dzieci od razu kastracja i przymusowo podawana chemia na wyciszenie - tak jak zwierzętom bo to już nie jest człowiek.
Natomiast osobą pokrzywdzonym przez takiego ...., należy się znacząca i zdecydowana pomoc.
Patrzę w cieniu stoją buty
Widzę je jakby przez mgłę
Ooo...
Kto to, co to, kto powie co dziwnego dzieje się?
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Rogacz...a Ty dalej swoje. Nie zamierzam się z Tobą licytować ile razy...może jestem codziennie i nic Ci do tego...może jestem co dwa dni i też nic do tego. Może sam robię interwencje jako urzednik społeczny non profit i też nic Ci do tego. Nie będę się licytować. Taka prozaiczna sprawa, gdzie mi pszesz, ze ja pierwszy napisałem gówno jest twoim kłastwem. To Ty po wypoeidzi Icecheryy zacząłeś pisać takim słownictwem i zaniżyłeś poziom dyskusji..a ja niestety pozwoliłem sobie zniżyć się do tego poziomu. I przestań już pisać co to nie ty przeszedłeś i jaki to Ty byłeś pokrzywdzony przez świat i nikt wiecej tego nie wie jak to jest. I przestań pisać o moim życiu o który nic nie wiesz. Odpieprz się od mojej prywaty bo za mocno ze swoimi brudnymi buciorami w to wchodzisz. To, że ty na każdym kroku powtarzasz jak to miałeś źle nie ozancza, że inni bądą swoje zycie prywatne, intymne też tak upubliczniać. Człowieku uspokój się i wara do mojego życia prywatnego i mojej przeszłości. Nic o tym nie wiesz więc milcz.
Almerka...owszem ogólniki, ale to właśnie od ogłoników wychodzi się do szczegułów. Co do tych policjantów to ja też kiedyś zgłaszałem i też był olany...a chodziło o sprawe bezpieczeństwa życia...skończyło się brakiem interwencji policji i wizytą na "erce". To jest poprosty łagodnie mówiąc drobnomieszczaństwo (nawiązując do średniowiecza) kiedy tak policjanci traktują osoby w potrzebie. I proszę Cię...nie pisz tak jak Rogacz, że nie potrafię tego czy tamtego zrozumieć. Nie znasz mnie więc nie skazuj mnie bez poznania.
Euforia...podobno w Kodeksie Karnym są stosowne art. dotyczące karania takich potworów...ale jak widać nawet policja im w pewien sposób pomaga poprzez swoją bezduszność (oczywiście wierzę, że nie wszyscy policjanci tacy są). Co do kary śmierci...również długo byłem za jej przywróceniem...ale ostatnio z pewnych powodów się nad tym znów zastanawiam.
Ice...napisałaś o wiedzy życiowej i teoretycznej...wg mnie takie połączenie nazywa się mądrością.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Rogaczu...sądzę, że to właśni Ty powyższym postem po raz kolejny utwierdzasz mnei w przekonaniu, że albo nie umiesz czytać, albo idziesz w zaparte. Mama mnie kocha nadal tak jak ktoś chiał to publicznie usłyszeć odemnie a nie od innych, ale to moja prywatność i kazdemu wara do tego bez mojej zgody. KAŻDEMU. A różnicą jest znęcanie się rodzica nad dzieckiem, a męża nad żoną czy na odwrót. Inaczej to odbiera dziecko i inaczej osoba dorosła. Piszesz, że nie znamy cierpienia...super, że jesteś wizjonerem i wiesz co się działo w przeszłości. I też dam Tobie cytat: "Kończ waść, wstydu oszczędź."
Wracając do meritum tematu...no tak...niby to dozywocie byłoby okej...ale przecież to my płacimy za utrzymanie takich ludzi. I to ponad 2000zł na każdego takiego. I muszą mieć marchewi odpowiednio dużo i wogóle warunki jak w hotelu. Ja nie chce płacić na ich utrzymanie. Biją kobiety, niech pokutują. Do kopani wegla z nimi, niech drogi budują ale niech nie zyją za pieniądze podatników, którzy np. marchewke jedzą raz w tygodniu bo ich nie stać na więcej bo tak mało zarabiają.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...