RE: Zyrardowskie dzieci
Dostałem informację, że z domku w jordanku leje się ze środka woda. Teraz tylko poczekamy, aż to przegnije, domek się zlikwiduje i będzie wolna działka. Czy TPD przekazując domek zabezpieczyło rury wodne w środku? Szły mrozy, domek został bez ogrzewania, można było domyśleć się, że woda w rurach może zamarznąć i rozsadzić rury?
Zadzwoniłem też przed chwilą do straży miejskiej z pytaniem co z wczorajszym zgłoszeniem o źle zaparkowany samochód. Najpierw otrzymałem informację, że zareagowano, ale jak powiedziałem, że zgłosiłem to o 12:20 a do 14:00 nie były podjęte żadne działania, dowiedziałem się, że nie udzielają takich informacji telefonicznie i muszę zgłosić się w poniedziałek w godzinach urzędowania od 8:00 do 16:00.
Fajnie?
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
02.02.2013 14:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.02.2013 14:06 przez zbyszek.)
RE: Zyrardowskie dzieci
No to ładnie

Są różne sposoby na pozbycie się kłopotu a to jeden z nich. Zamiast odciąć wodę do domku to pozwolono na pęknięcie rury z powodu mrozów i jest pretekst na rozebranie budyneczku.
SM przyjęła Twoje zgłoszenie a że nie podjęła interwencji to ich słodka tajemnica. Dziwne, łagodnie mówiąc, podejście tych którzy maja służyć społeczeństwu.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
RE: Zyrardowskie dzieci
Jak sie to czyta, tosie chce płakać, jedni chcą pomagac i drudzy, ale tylko sie pisze a nic nie robi.
RE: Zyrardowskie dzieci
Ja próbuję nagłośnić sprawę, ale nie wszyscy to rozumieją i próbują to ośmieszyć, albo wyciszyć. Nawet mój apel z tamtego forum został usunięty, bo już coś nie pasuje. Z koniem się nie będę kopał. Nie chcą, niech nie umieszczają.
RE: Zyrardowskie dzieci
Eltom do jasnej ciasnej. Nie oglądaj się na innych, tylko rób swoje. Skoro usunięto Twój apel z tamtego forum to trudno. To sprawa tamtego forum.
Jest wiele innych osób, które chętnie włączają się w Twoje akcje. Inni niech robią to co uważają za słuszne.
Nie zawsze nasza słuszność jest słusznością innych, a już na pewno nie wszystkich.
RE: Zyrardowskie dzieci
Puściła rura w kuchni. Wielkich strat nie odnotowano.
Natomiast okazuje się, że domek nie został przekazany do dyspozycji UM, tylko nadal jest we władaniu TPD.
To po co było wywalać dzieciaki z tego ośrodka? Nic nie rozumiem, za maluczki jestem.
Co do forum wymienionego wyżej się już nie wypowiem. Samo o sobie świadczy. Jaki pan, taki kram. Ale naprawdę szkoda mi jedynie czesia. Fajny chłop, ale daje się zmanipulować jak dziecko. I parę innych osób też.
Co do odznaczenia "przyjaciel dzieci" okazuje się, że jednak takie odznaczenie było przyznane jakiejś pracownicy biblioteki z Mostowej. Być może osoba ta miała jakiś wkład w pomoc dzieciom. Tego nie neguję, bo nic na ten temat nie wiem. Może się należało, ale pytanie zasadnicze: dlaczego nic o tym nie wspomniano w materiałach filmowych i w lokalnych gazetach? Dlaczego dowiaduję sie o tym z ust osób postronnych? To byłby wstyd, czy jakieś inne powody spowodowały, że taka informacje pominięto w przekazach?
Jak to świadczy o wiarygodności TV-Żyr i lokalnej prasy? Z tego co do mnie dotarło, to już nie ma tych pięknych krzeseł w sali, tylko pojawiły się normalne stoliki dla dzieci. I dobrze, bo tak powinno być.
Przy okazji działań straży miejskiej zachęcam do odwiedzenia poniższego linku:
http://demotywatory.pl/szukaj?q=Stra%C5%BC+Miejska+&where=wszystkie&when=inf&size=max&sort=date
Swoją drogą, nie omieszkam się dowiedzieć dlaczego nasza straż miejska nie podjęła działania na moją informację o naruszeniu prawa przez źle parkujący samochód na ulicy Brzóski.
Ludzie, przestańmy się bać władz miasta i opisujmy wszelkie nieprawidłowości w ich działaniu. Nie przymykajmy oczu na ich błędy.
Jeśli tego nie będziemy robili, to zrobią z nas idiotów, co już ma miejsce, a my sobie na to pozwalamy. Może dość już tego?
RE: Zyrardowskie dzieci
Ludzie! Jakimi malkontentami Wy jesteście! Dosłownie wszystko Wam się nie podoba... albo nie macie się czym zająć albo upajacie się tandetną sensacją... zajmijcie się wreszcie swoimi sprawami! Tak się składa, że znam Pania Karolinę osobiście i wiem, jaką jest osobą - oddaną dzieciakom, wesołą, pełną optymizmu. W bibliotece, owszem - płacą (tylko pytanie jeszcze jak?:-))) za obowiązki wynikające z zakresu obowiązków ale na pewno nie płacą za zainteresowanie problemami dzieci, za uśmiech i dobrą radę, za to, że wysłucha, że podpowie... Tego żaden zakres obowiązków nie uwzględnia. Poza tym, kto zna tą osobe - powinien wiedziec, że jako wolontariusz (wiec bez wynagrodzenia) prowadzi zajecia dla dzieciakow ze szkol i przedszkoli w miescie. Niekoniecznie trzeba zaraz sciagac prase czy telewizje zeby to udokumentowac. Troche wiecej wiary w ludzi i optymizmu Wam trzeba.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Zyrardowskie dzieci
Tą wiarę w ludzi o którym pisze gość, skrupulatnie burzy zarząd TPD i UM.Widzą tylko jednostronnie to co im pasuje.
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: Zyrardowskie dzieci
Ja się nie pytałem o dokumentowanie pracy tej pani z dziećmi, ale o brak jakiejkolwiek wzmianki w czymkolwiek, że ta pani została odznaczona. To chyba dość ważna informacja w trakcie otwierania i świętowania w nowym obiekcie TPD? Że ktoś został odznaczony takim wyróżnieniem. Ale skoro już takie wyróżnienie zostało przyznane, to chyba nie jest jakimś nietaktem podanie tego do publicznej wiadomości? Być może się należało, tu się nie spieram. Ale znam też osoby, które od lat pomagają dzieciom bezinteresownie i więcej o nich było słychać i widać, niż panią Karolinę. Na przykład pani Bożena Kowalska. Od lat pomaga bezinteresownie placówkom opiekującym się dziećmi. A wcale nie jest związana pracą z żadną z tych placówek. Robi to bezinteresownie i widać to od lat na forach i na różnych imprezach miejskich. Dlaczego nie odznacza się takich osób, a wyciąga z kapelusza jakiegoś królika, o którym nikt nie słyszał w mieście? Nasze forum też stara się pomagać dzieciom w różny sposób i niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z takimi osobami i spotykaliśmy się przy takich okazjach, ale jakoś pani Karoliny sobie nie przypominam.
I jeszcze jedno, nie to, że wszystko nam się nie podoba. Nie podobają nam się jakieś dziwne, niejasne zagrywki władz miasta i różnych innych instytucji i mamy pełne prawo do ich nagłaśniania i krytyki. I, proszę wierzyć gościu, że będziemy je nagłaśniać i krytykować i nikt nam gęby nie zamknie swoimi apelami i prośbami.
Lubimy jasne sytuacje i jeśli coś nas intryguje, to je opisujemy i chcemy wyjaśnień.
RE: Zyrardowskie dzieci
Odpowiedziałem w temacie o straży miejskiej.