Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
Sfera publiczna i wolność krytyki.
Drodzy Forumowicze! Ze zdziwieniem zauważyłem, że temat dotyczący dyskusji dotyczącej hasła wyborczego jednego z kandydatów został zamknięty. W związku z tym zacząłem się zastanawiać nad tym, czy w ogóle rozumiemy obywatelską wolność oceniania wszystkiego, co znajduje się w sferze publicznej? Poniżej przedstawię swoje zdanie i mam nadzieję, że Forumowicze wyrażą swoje, pozwalając mi być może zweryfikować poglądy.
Otóż, zarówno sami kandydaci, ich wizerunki, plakaty, hasał wyborcze itp. są częścią tego co nazywamy sferą publiczną. Każdy kto chce kandydować w wyborach godzi się dobrowolnie na to, że on sam oraz jego poglądy poddane zostaną ocenie obywateli. Ocena ta może być krytyczna lub pozytywna. Może też być nijaka – czyli wszystko zostanie zignorowane.
Wydaje się więc, że każdy z nas ma prawo jako obywatel ocenić i podzielić się swoja oceną – przy zachowaniu ogólnych reguł kultury. Tymczasem mam wrażenie, że część z nas zwyczajnie nie rozumie tego, że wszystko to co w sferze publicznej jest oddane nam – obywatelom – pod rozwagę i ocenę. Podkreślę, że to wszystko oddane jest na zasadzie dobrowolności przez tych, którzy chcą istnieć w sferze publicznej, jako np. politycy, czy też działacze lokalni.
Słowem – jeśli chcę wyrazić swoje zdanie o danym kandydacie to nie ma sensu pisać o negatywnej bądź pozytywnej agitacji. Jest moje zdanie jako obywatela wyrażone w danym miejscu i formie. Jeśli, więc na tym forum nie byłoby działów dotyczących polityki, to takie wyrażanie zdania byłoby nie na miejscu. Jeśli jednak zdecydowano się na powołanie takich działów to czemu nie miałbym napisać np. co myślę o haśle wyborczym kandydata?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Masz 100% mego poparcia w tym temacie
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 904
Liczba wątków: 18
Dołączył: 05.2013
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Jakoś nikt nie oponował gdy poskramiano szkalujących Panów Kaczanowskiego i Chrzanowskiego. Nikt jeszcze nie komentował haseł wyborczych pozostałych kandydatów. Uważam, że takie zachowanie w stosunku do Pana Wilka jest nie na miejscu. Nie ja wpadłem na pomysł zamknięcia tematu, nie wiedziałem nawet o tym fakcie, ale popieram. Uzasadnienia w tamtym temacie.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Wioślarzu, popraw mnie jeśli źle zrozumiałem Twoją wypowiedź – czy ganisz to, że krytykowano hasło Pana Wilka a innych haseł nie? Zauważ, że Pan Wilk jak do tej pory nie chce być użytkownikiem naszego forum.
Widzisz, jestem zdania, że najważniejsza jest możliwość oceny na tej platformie, którą jest forum. Ważne jest byśmy pisząc tu o polityce mogli oceniać. Jeśli ktoś uważa, że w głosach wyrażanych na forum jest jakaś dysproporcja to przecież takie jest życie – jedni kandydaci mają więcej zwolenników a inni więcej przeciwników. Rolą kandydatów jest nas przekonywać i skutecznie przekonać do siebie. Tymczasem mam wrażenie, że na forum brak jest konsekwencji – pozwalamy kandydatom prezentować się do woli, uprawiać agitację w formie (mniej lub bardziej udanej) autoprezentacji ale później nie pozwalamy na oceny wyrażane przez użytkowników. Skąd takie zamiłowanie do autocenzury? Czemu nie przyjmiemy, że jako obywatele mamy prawo oceniać WSZYSTKO co znajduje się w sferze publicznej, bo takie są reguły demokratycznej gry.
PS
Chyba już się domyślam kto zamknął tamten temat…
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
To faktycznie dziwny "psipadek" gdy w trakcie kampanii samorządowej powstają nowe tematy dotyczące akurat obecnych władz miasta i przyszłych kandydatów na radnych i prezydenta.
A to byśmy chcieli opinię wygłaszać, a to rozsądnie wybierać, a to przepytywać kandydatów, a to... no coś z nami jest nie tak ;( Strasznie mnie dziwi takie podejście forumowiczów do tematu wyborów przecież powinniśmy wszystkich tylko chwalić i po stopach całować za samą zgodę na wpisanie na listy. Toż przecież oni to wszystko dla nas robią a my jeszcze śmiemy im pytania zadawać !
Liczba postów: 2 904
Liczba wątków: 18
Dołączył: 05.2013
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Kawalerze Bergerac. Szlachectwo zobowiązuje. Słyszałeś Waszeć o tem?
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
(06.11.2010 21:10 )Wioślarz napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Chyba nie rozumiesz różnicy wywalenia obraźliwego postu od zamknięcia tematu. Zawsze jest ten pierwszy raz i akurat padło na hasło Pana Wilka. Być może kiepskie hasło i dlatego tak obśmiane, ale to nie powód do zamykania tematu i choć w wielu sprawach mam inne zdanie to tu popieram Andreasa bo nie można dać się zwariować.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 441
Liczba wątków: 9
Dołączył: 12.2008
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
czym innym jest wyrazanie obraxliwych opinii od wyrazania negatywnych opinii....zdecydowanie popieram mozliwosc wyrazania negatywnych opinii...a szczegolnie w sprawach publicznych...zdecydowanie zagadzam sie i popieram andreasa
tak naprawde to nie mam nic madrego do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic
Liczba postów: 185
Liczba wątków: 5
Dołączył: 07.2010
Reputacja:
10
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Ja także zdecydowanie popieram możliwość wyrażania opinii (negatywnej czy pozytywnej) tym bardziej jeśli chodzi o sferę publiczną. Oczywiście powinno to odbywać się zgodnie z pewnymi zasadami społecznymi - bez obrażania, ubliżania, szkalowania...
Na tej płaszczyźnie zgadzam się z Andreasem
Z życia rowerzysty:
"w sercu strach, w oczach łzy, na liczniku 63"
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
(07.11.2010 01:59 )Scarlet napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiDo tej pory traktowałem to z przymrożeniem oka, ale ze względu na to że staje się to już meczące i niesmaczne to proponuję byście się czerwoni spotkali i ustali reguły i potem wg. nich sprawować opieka nad forum. Bo takie zmiany decyzji raz można raz nie można agitować, potem krytykę podciągamy pod agitacje staje się chore i powoduje niezdrowe zachowania.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Męczące to jest jak ktoś na siłę chce agitować ,a jak się nie da z tej strony to zaczyna od drugiej -czyli wyeliminowaniem poszczególnych kandydatów przez krytykę.
Przecież do tej pory nic innego nie robicie -tylko krytykujecie. Poczytaj ponownie posty w tematach poszczególnych kandydatów.
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Jest temat o Wilku, to proszę nie zakładać nowych tematów, bo się zrobi bałagan. Jest temat o radnych, to przymknąłem trochę oko, na nowe tematy o poszczególnych kandydatach, ale to ze względu na to, że mamy ponad 200 kandydatów i w jednym temacie może się zrobić kociokwik. Ale w przypadku prezydentów nie ma takiej potrzeby. Popieram zamknięcie tematu.
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Słońce krytyka jest odwrotnością pochwały, dlatego być może jeśli nie ma pochwał to nikt ich nie widzi potrzeby wypisywania. Czy ktoś bronił Ci wypisywania pochwał obecnego prezydenta czy choćby Eltoma, nie zauważyłem. Gdyby jednak trafił się śmiałek, który by Cię krytykował za pochwały kogoś to na pewno stanę murem za Tobą

i nikt nas nie przeskoczy,

ani obejdzie
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Ja pisałem o zamknięciu zbędnego tematu, a nie o jego treści.
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Jancio po raz kolejny napiszę ,że krytyka czasem jest potrzebna bo mobilizuje do działania. Trzeba jednak wziąć pod uwagę kto krytykuje. Jeżeli krytykuje człowiek-społecznik którego znamy i wiemy, ze jest odważny i potrafi zawalczyć o sprawę i z uporem maniaka wraca do tematu bo widzi w tym cel i poprawę warunków życia swojego i innych -to ja jestem nawet za.
Natomiast jeżeli krytykuje człowiek aspołeczny który wszystko i wszystkich krytykuje to taka krytyka jest nieszczera i mało ważna i bez sensu.
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
To widzę, że do krytyki potrzeba być jeszcze społecznikiem. To chyba się kłóci zarówno z równością wobec prawa, jak i prawem do wolności wypowiedzi. Gdzie jest powiedziane, że typ aspołeczny jest nie uprawiony do krytykowania i kto ma to oceniać. Krytyka zawsze broni się sama wykorzystanymi argumentami. Jeśli są kiepskiej jakości to się po prostu nie obronią. Ile razy nasz forumowy kolega nicka nie wspomnę bo znów sobie nagrabię zaczyna kontrowersyjne tematy, które za chwile umierają śmiercią naturalną bo argumenty nie warte są zwracania sobie głowy.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher