Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
09.11.2010 12:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2010 12:13 przez Andreas.)
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Wystarczy. Rozumiem, że mogę oceniać osoby publiczne (negatywnie lub pozytywnie) zachowując przy tym zasady kultury wypowiedzi i nie namawiając „ostro” do głosowania za lub przeciw konkretnemu kandydatowi.
PS
I dlatego cieszę się, że ten temat został odblokowany - jak widać dyskusja miała sens!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Myślę, że nie będę niczego ukrywał, bo po prostu nigdy na forum nie agitowałem i nie zamierzam tego zmieniać. Natomiast ocena osób publicznych i ich poglądów nie ma nic wspólnego z agitacją. Tak na marginesie polecam taki oto ciekawy tekścik:
„W polityce agitacja oznacza zorganizowane powstanie jednostronnych, często kontrowersyjnych poglądów. Oddziaływanie nosi znamiona systematyczności i jest intensywne, a odbywa się zarówno w formie kontaktów osobistych, bezpośrednich jak i komunikacji pośredniej. Agitacja podobnie jak wcześniej wymienione działania ma wpływać na opinię publiczną, jednak różnica polega na tym , że agitacja oddziałuje głównie na opinię ważną z punktu widzenia działalności politycznej. Zasadnicza różnica polega na tym, że agitacja unika rzeczowych argumentów i posiłkuje się zwykle apelami afektywnymi, nie unikając przy tym przesady. Krytykuje przeciwników poglądów, nie wyklucza mówienia nieprawdy. Pozyskując zwolenników głoszonych poglądów ucieka się do zaprzeczeń i kłamstw, do ocen moralnych przeciwników.”
http://epr.pl/public-relations-a-pojecia-pokrewne,teoria-pr,1194,1.html
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
(09.11.2010 12:12 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiJeśli będziesz krytykował to może to zostać uznane za nadmierną krytykę lub co gorsza wyrażając się pozytywnie możesz też być oskarżony o kpiny i sam nie wiem co gorsze. Zawsze możesz za to delikatnie chwalić Admina, a ja co najwyżej powiem żeś wazeliniarz
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Pisanie o sobie (w przypadku kandydata) nie jest traktowane przeze mnie na forum jako agitacja. Osoba nie będąca kandydatem (ale dotyczy to również kandydatów) a pisząca źle lub dobrze o kandydatach w sposób wyolbrzymiony dla mnie już agitacją jest. Gadać sobie możecie do woli. Moich decyzji w tej sprawie nikt nie zmieni, bo ja tak chcę i kropka. Nie pasuje? Zapraszam na setki innych for. I nie ma tu nic do rzeczy wolność słowa i inne. Ja mam takie zapatrywanie na swoje forum i proszę się tego trzymać. Jeszcze raz powtarzam: nie pasi? To do widzenia. Płakał nie będę. Po co walić już 4 stronę niepotrzebnej gadki? Ja mam takie życzenie, tak sobie wyobrażam swoje forum, jestem administratorem i założycielem tego forum i proszę się stosować do zasad przyjętych przeze mnie. I ja będę decydował, czy ta, czy inna wypowiedź pasuje do mojego forum, a nie człowiek piszący coś na nim. Dosadnie, ale chyba wreszcie dotrze do co poniektórych, że takich dyskusji z administracją sobie nie życzę.
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
LoL

Chciałem to skomentować ale ugryzłem się w palce
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 4 433
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Ja też

Zaraz, zaraz, samo pisanie po tym co Eltom napisał może być poczytane jako agitacja?

Boże!
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
09.11.2010 18:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2010 18:02 przez teqton.)
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
To zależy jaki ma dzień i czy to tak zrozumie

Boję się że moja wypowiedź może nie pasować do eltoma forum
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 4 433
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
A co? Ma napięcie....
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Od 10 lat szłysze o budowie Kutnowskiej. Jak pamięci mi starcza to z roku na rok tylko obietnice odnośnie tej ulicy. To, że SM wprowadził te ulice to rzecz jasna w końcu od tego jest ta instytucja. Skoro pisałeś na forach o Kutnowskiej a teraz bronisz obecnej władzy w temacie trwonienia wspólnych pieniędzy jest jak najbardziej zasadne. Przy czym mój post był bardziej z kąśliwych żartów niż jakiś zarzutów ku Tobie. Mam to tam gdzie większość ma dziś prezydenta Dudę.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
A gdzie ja tak bronię władze? Dopytuję się o szczegóły zadawanych pytań, bom ciekawski jest.
Jeśli ktoś pisze o wyrzucaniu wartościowych ludzi, to chciałbym wiedzieć, które to były osoby uznane za wartościowe przez jednego z użytkowników forum. Może były wartościowe dla poprzedniej ekipy i stąd to pytanie?
Prawda stara jak świat, że nowa władza chce się otoczyć swoimi ludźmi a nie obcymi. Na całym świecie, po wyborach, nowa władza obsadza stanowiska swoimi. I to chyba logiczne? Po wybraniu Wilka, jakoś nikt nie podnosił lamentu, że były zmiany w UM i całej reszcie?
A teraz awantura o sekretarki jest?
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Wartość sama w sobie jest niewymierna, dlatego i z tymi wartościowymi ludźmi może być kłopot z definicja. Nie mam nic do wymiany ludzi stawiam tylko jeden warunek ma to być zrobione zgodnie z prawem bez narażania mieszkańców na koszty odszkodowań. Tu jak dobrze rozumiem nie chodzi o samą wymianę, ale tworzenie dodatkowych etatów. Wymiana zaś jest prowadzona z naruszeniem prawa. Zarówno Obłekowskiego jaki i Rusinowskiej i niejest o zapewne błąd miejskiego radcy prawnego tylko zamiejscowego. Ten co wreczał z prezydentem i spychaczem wypowiedzenie był zdaje się z kancelarii z Błonia
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Od znajomości prawa są prawnicy. Biorą za to pieniądze i powinni osobiście odpowiadać za swoje błędy.
Biorąc sobie prawnika mam prawo sądzić, że się zna na swoim fachu, albo powinienem się zapoznać z jego "dokonaniami" w innych, podobnych sprawach. Ktoś popełnił babola.
Co do etatów, proponuję zapoznać się z ilością etatów w UM na początku i na koniec panowania pana Wilka.
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
Ile sekretarek w UM jest z Kutnowskiej ;D
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Sfera publiczna i wolność krytyki.
(14.03.2016 07:17 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTylko udowodnij prawnikowi że cie oszukał

Co do etatów to wystarczy, że napiszesz ile było za Wilka na koniec kadencji, a ile jest za Jasińskiego po roku rządzenia. Bo Wilkiem nie ma się już co zajmować przeszedł do historii.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher