RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Turbo, kultura się kończy tam, gdzie się zaczyna arogancja dyskutanta.
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Polecam wszystkim lekturę aktualnego wydania tygodnika "Życie Żyrardowa". Na str. 6 jest art. "Finanse - oszczędzać czy już naprawiać". Red. Sułek omawia w nim - na podstawie wypowiedzi z jednej strony radnych opozycji, z drugiej eksperta zewnętrznego i pośrednio RIO - różnice pomiędzy "planem naprawczym" a "planem oszczędnościowym" oraz uwarunkowania (przesłanki i konsekwencje) wprowadzenia jednego i drugiego. Słowem, artykuł przedstawia argumenty za i przeciw obu "stron", bez rozstrzygania kto ma rację.
Treść artykułu potwierdza to, o czym tu na forum pisałem (a co z taką zaciekłością jest zwalczane i zasypywane bzdurami według zasady "jesli fakty świadczą przeciw nam, tym grzej dla faktów" - tak, by normalny czytelnik miał problem w połapaniu się o co chodzi i by tworzyć wrażenie, że nie mam racji tylko dlatego, że "kontr-argumenty", a właściwie opinie, są jakoby w większości i dlatego to ich autorzy mają rację):
1) Co to jest plan naprawczy, a co to jest plan oszczędnościowy, jakie konsekwencje pociąga jedno, a jakie drugie, w jakich warunkach jedno i drugie może byc zastosowane;
2) Że radni opozycji chcieli "planu naprawczego" (w artykule są cytaty ich wypowiedzi), a ekspert zewnętrzny i sama RIO odradzali miastu takie rozwiązanie. Zamiast tego sugerowano (i ekspert, i RIO) porozumienie radnych z prezydentem dla dobra miasta oraz RIO: monitorowanie budżetu i ekspert: wdrożenie "planu oszczędnościowego", który po pierwsze jest możliwy (nie ma przeszkód, by zostal przyjety w przeciwieństwie do "planu naprawczego") i po drugie nie pociąga za sobą negatywnych dla miasta konsekwencji (w przeciwieństwie do "planu naprawczego"). Na marginesie: planu oszczędnościowego, którego opozycja od dawna od prezydenta się domagała, i co wreszcie zrobił.
3) Że radni opozycji chcieli "planu naprawczego", mimo, iż nie był on możliwy do wprowadzenia. Mówił o tym przedstawiciel firmy na sesji. I ja o tym radnym też mówiłem, na sesji poprzedzającej tę, na której budżet zostal przyjety - że przepis nowelizaji ustawy o finansach publicznych, który wymieniany był przez nich jako podstawa oczekiwania wdrożenia planu naprawczego, nie jest stosowany jako automat po nieprzyjęciu budżetu przez radę, tylko jest w dyspozycji RIO i stosowany jest wyłącznie wtedy, gdy budżet nie spełnia wskaźników długu. A żyrardowski spełniał, więc nie było przesłanek, by ten przepis miał zastosowanie, czyli by RIO zażądała od prezydenta "planu naprawczego". Radni, którym to mówiłem, właściwie nie byli zaskoczeni tą informacją, co świadczy, że wiedzieli, iż nie ma tu żadnego automatu i nieprzyjęcie budżetu przez radę nie pociągnie za sobą automatycznie wdrożenia "planu naprawczego".
4) Że radni opozycji chcieli "planu naprawczego", mimo, iż nie byłby on możliwy do wprowadzenia i mimo, że byłby niekorzystny dla miasta. Wyjaśnił to ekspert finansowy i na podsumowanie dodał "po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, że radni chcą dla miasta planu naprawczego, wszyscy przed tym sie bronią".
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Czytałem ten cały plan oszczędnościowy. Przyznam szczerze, że ta cała firma wynajęta do przeprowadzenie programu oszczędnościowego wcale się nie napracowała. Najpierw same ogólniki wprowadzające, a dopiero dwie ostatnie kartki to jest program naprawczy wypunktowany do pięciu obszarów gdzie trzeba oszczędzać (o których my wszyscy wiemy i to żadna nowość). Cały ten program oszczędnościowy jest napisany typowo pod Wila i oczywiście nie są tknięte obszary tam gdzie może znowu wygrać wybory. Jestem ciekawy ile miasto za takie badziewie zapłaci.
Dlatego osobiście jestem za programem naprawczym, jeżeli nawet nie spełnia kryteriów, a Radni mogą go o takim tytule wprowadzić. Dla samego nawet tego jak czytam takie bzdury które wypisuje Sułek w swojej gazecie która jest opłaca z kasy miejskiej i jak znowu są wydawane Murowańce też za nasze pieniądze to w takim razie żeby tego nie było szastania kasą to tylko może zablokować program naprawczy. Program naprawczy bierze się za wszystkie dziedziny oszczędzania, a nie jak program oszczędnościowy który bierze się tylko za takie obszary wedle swojego uznania Wila.
RE: Miejskie finanse potrzebują… reanimacji
Panie Jarosławie
Mógłby więc Pan wytłumaczyć co miał Pan na myśli pisząc że opozycja domagała się planu oszczędnościowego a Prezydent wreszcie to zrobił ?
Chcę mi pan powiedzieć że opozycja nie domagała się wprowadzenia planu oszczędnościowego ale tylko jego opracowania ad acta ?
Nijak nie mogę Pana wywodów zrozumieć.
P.S
Jeśli Pan myśli że Prezydent ten już "opracowany", oszczędnościowy plan zacznie w życie wdrażać to... jest Pan najzwyczajniej naiwny (podobnie jak radny Czubak).