RE: Strajk Szpularek - Historia Prawdziwa !!!
(05.11.2013 09:15 )turboneta napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiBiorę i dlatego nie przekraczam pewnych granic - zarówno w żartach, jak też w krytyce. Natomiast nie mam zamiaru nikogo traktować jak "świętą krowę", bo zarówno zdrowa krytyka, jak też żarty są po coś. Pytanie najważniejsze, czy ludzie je dobrze wykorzystują, ale to inny temat.
Natomiast mam wrażenie, że niektórzy przyzwyczaili się do tego, że są tylko chwaleni i oklaskiwani. Opromienieni blaskiem bijącym od najwyższych urzędów w mieście lub tylko okadzeni przymilnymi potakiwaczami na różnych forach i portalach. Nie dziwię się więc, że tak bardzo dotknąć ich może zwykły żart, czy choćby cień krytyki. Fajnie jest być znanym i rozpoznawanym w mieście, miło zbierać poklask i być zapraszanym, ale broń boże by ktoś powiedział cokolwiek na nie.
A wracając do strajku szpularek - myślę, że każdy kto zaangażował się w to przedsięwzięcie wie, że przecież będzie ono podlegało jakiejś ocenie. Ktoś się sprawdzi, ktoś nie bardzo. To normalne i nie ma co z tego robić tragedii, czy wysnuwać wniosków, że nie opłaca się nic robić, bo zaraz skrytykują. To jest myślenie rodem z przedszkola - nie powiemy Jasiowi, że nie umie narysować kota, bo się dzieciak zatnie w sobie i kompleksów narobi do końca życia.
Otóż, nie. Przecież można mieć np. fajny pomysł na film - choćby o strajku szpularek, można mieć ciekawe założenia, a potem zupełnie (lub tylko trochę) to spieprzyć. I co wtedy? Dajemy piątkę za chęci i nie wolno słowa powiedzieć, że "słuchaj stary, ale to i tamto nie wyszło"? To jest właśnie nasze, polskie piekiełko - jedni są tylko do tego by ich chwalić, inni jedynie po to by klaskać tym chwalonym, a jeśli ktoś powie słowo krytyki to od razu wróg, bo nasrał we własne gniazdo.