[-]
Ostatnio Dodane Obrazki
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13(current)
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • ...
  • 25
  • Dalej 
Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dowcipy różne

RE: różne

http://www.wcipy.pl/dowcipy,euro-2012,152.html -o euro i nie tylko.
Odpowiedz

RE: różne

Możesz przestać z wrzucaniem suchych linków na forum ? Każdy umie z google korzystać. Masz jakiś dobry kawał do go wklej w całości.
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Odpowiedz

RE: różne

Masz mnóstwo a tak miałbyś jeden-jak ci to nie pasuje nie wrzucę żadnego.
Odpowiedz

RE: różne

Rzecz dzieje się w Ameryce.
W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes. Młodzieniec zaczyna się popisywać oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
- John Clark, mistrz świata w pluciu.
Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje i przedstawia się:
- Szlomo Berkovitz, amator.

Szkoła podstawowa w Niemczech hitlerowskich 1938 r. Pastor pyta się klasy:
- Kto mi powie, jak nazywał się człowiek zesłany na Ziemię aby zbawić ludzkość?
Mały Fritz wstaje i mówi:
- Adolf Hitler.
- Nie Fritz, to był Jesus Chrystus!
- Nooo dobra ... jeśli weźmiemy pod uwagę również Żydów...

Młoda ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu parę pytań.
- Czy to prawda że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodu moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- Nawet jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi czemu na stojąco nie?
- Bo to się może skończyć tańcem!
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, ch.... Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Wilk ogląda sobie pornola:
- Kurde, tyle fajnych rzeczy można było... a ja ją głupi zeżarłem...

Idzie czerwony Kapturek do chorej babci.
W pewnej chwili wyskakuje zza drzewa Wilk i mówi
-Cześć Kapturku...zaraz cię pocałuje tam gdzie jeszcze nikt cię nie całował..haha
Kapturek parchnął i mówi
-Ta...chyba k...a w koszyczek!!

Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią... i ją zgwałcił.
Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i kolejny.
Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na AIDS?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć...
Odpowiedz

RE: różne

a moze zrobimy to u mnie?
dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
tylko ubierz cos sexownego....
to gdzie mam przyjechac?
na Rydygiera wiesz gdzie to?
...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie bede miśku tylko podaj mi dokładny adres
czekaj powiem córce, zeby pojechala do babci...zostaniemy sami
ok
z/w stary cos chce ode mnie
ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac
yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
Agnieszka
(NO SIGNAL
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Kobieta niesie w koszyku jajka aby je sprzedać,po drodze zachciało jej się siusiu,wpada w zarośla i sika,w tym samym czasie na koszyk najeżdża przejeżdżający samochód ,kobieta wypada z krzaków i krzyczy:ludzie,ja nie zdążyłam majtek ściągnąć a on już jaja wywalił.
Odpowiedz

RE: różne

Big GrinBig Grin Dobre

Pułkownik Rżewski odwiedził wieś, gdzie spędził najpiękniejsze lata swojej
młodości.
Przemierzając dziarskim krokiem jedyną bitą drogę, z satysfakcją stwierdził,
że niecałkiem go zapomniano.
Owce, które spokojnie wypasały się
na łące, ze strachem w oczach przysiadły na zadach....

Rżewskiemu wpadł w łapy dziennik Pierre’a Bezuchowa i ten kanalia i podlec zamiast uszanować intymność takich zapisków, zagłębił się z lubością w lekturze:
- 1 sierpnia, poniedziałek, pocałowałem tej nocy pierwszy raz Nataszę w wargi, ale tak, że zacisnąwszy nogi z rozkoszy połamała mi pince-nez...

Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To się myć trzeba....

Rżewski, słynny gawędziarz, opowiada na starość wśród grona przyjaciół jedna ze swoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, wiec musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedna nogę sarny na lewe ramie, druga na prawe...
W tym momencie Rżewski został odwołany do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramie, druga noga na lewe ramie... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem... - przypomina sobie Rżewski.
- Polki, ach te Polki, cóż to były za kobiety!!!

W małym miasteczku na Smoleńszczyżnie zatrzymał się na odpoczynek pułk gwardyjski. Pierwszego wieczoru oficerowie wypili cały zapas alkoholu, zgwałcili miejscowe kobiety i pobili mężczyzn. Drugiego dnia zrujnowali karczmarza, zgwałcili mężczyzn i pobili kobiety. Trzeciej nocy złupili wszystkich "samogonszczikow" i poszli do stajen i obór. Na czwarty dzień do pułku dojechał porucznik Rżewski i zaczęły się hulanki.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Zbyszek ,ten z bawełną i dechami był znakomity.
Odpowiedz

RE: różne

Znajdż następny-taki prosty i łatwy do zapamiętania.
Odpowiedz

RE: różne

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma morzami, za siedmioma jeziorami, za siedmioma dolinami, za siedmioma rzekami, za siedmioma przełęczami szedł sobie krasnoludek i myślał:
- ku..., jak ja mam wszędzie daleko!!!!
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Zapożyczone z FB Big Grin

Rozmawia dwoch kolesi: Sluchaj, miales kiedys taka akcje, ze prezerwatywa ci zostala w srodku?
No mialem.
I jak sobie z tym poradziles?
Normalnie, delikatnie wypierdzialem Smile
sytuacja np. na dworcu w Zyrardowie:
panie, co sie tak pchasz na chama!!!
a to wiadomo na kogo czlowiek sie pcha...
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Odpowiedz

RE: różne

Te też niezłe.
Odpowiedz

RE: różne

Polskie krowy uciekły do ZSRR i Polacy pojechali by w towarzystwie Rosjan przypędzić je z powrotem.Nie udało się bo wszystkie krowy przeszły granicę tylko przednimi nogami-i co teraz pytają Rosjan Polacy,Rosjanie odpowiadają-wy będziecie dawać jeść a my będziemy doić.
Odpowiedz

RE: różne

To tak jak z tymi butami...Towarzysze radzieccy dali nam 1000 par butów...do podzelowania Big Grin
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz

RE: różne

Co oznacza skrót RWPG-pyta nauczycielka Jasia,Jaś odpowiada -Rosji wszystko ,Polsce gówno-proszę Pani.
Odpowiedz

RE: różne

To się czytało w obie strony GPWR-RWPG: Gierek Podzielił Wszystko Równo - Rosji Wszystko Polsce Gówno Wink
Tak jak napis z papierosów KLUBOWE: Kto Ludziom Ukradł Baleron Odpowie Wam Edek - Edek Wam Odpowiada Baleron Ukradł Ludziom Komunizm Wink
Odpowiedz

RE: różne

Szkolny wożny o przezwisku -trzy palce w d**** rozbił szkolną kasę,ukradł pieniądze i ucieka.Za nim biegnie kierownik szkoły i krzyczy-trzymajcie trzy palce w d****,dzieci odpowiadają-chyba trzy nie wejdą tylko dwa
Odpowiedz

RE: różne

Stary rekin uczy młodego jak polować na ludzi.
- Najpierw podpływasz na jakieś 20 m i wyskakujesz, tak że by cię człowiek zobaczył. Jak już cię zobaczy krążysz jakiś czas z płetwą grzbietową nad powierzchnią wody.
- A co dalej?
- Potem nurkujesz, podpływasz, ocierasz się o lewą nogę i odpływasz z płetwą grzbietową ponad powierzchnią wody
- A potem?
-Potem nurkujesz, podpływasz, ocierasz się o prawą nogę i odpływasz z płetwą grzbietową ponad powierzchnią wody
- A potem?
- Potem nurkujesz, podpływasz, ocierasz się o brzuch i odpływasz z płetwą grzbietową ponad powierzchnią wody
- Tato, ale po co tyle zachodu? Nie można od razu chapnąć i sprawa załatwiona?
- Oczywiście, że można synu. Ale wolisz z gównem czy bez?

Żyła sobie dziewczyna. Miała piękne, jasne włosy. Prawie białe.
I od tej pory ludzie nazwać ją zaczęli Śnieżką.
- Córeńko, pora umyć włosy - mówi pewnego razu jej mama.
- Mamusiu, nie da rady. Muszę siedzieć w oknie i czekać na księcia. Nie mogę umyć włosów, nie mam czasu!
Włosy dziewczyny zaczęły być coraz bardziej brudne. Matka więc uszyła jej czerwoną czapkę, aby ukryć brudne włosy.
I od tej pory ludzie nazywać ją zaczęli Czerwonym Kapturkiem.
- Czerwony Kapturku, idź do babci. Zanieś jej jedzonka - mówi pewnego razu jej mama.
- Mamusiu, nie da rady. Muszę siedzieć w oknie i czekać na księcia. Nie pójdę do babci, nie mam czasu!
I siedziała tak w otwartym oknie dziewczynka, narażona na pył, kurz i jesienne liście. Szybko ubrudziła się niemożebnie. Jak świnia.
I ludzie nazywać ją zaczęli Kopciuszkiem.
- Kopciuszku, zobacz jak brudno w izdebce. Może byś posprzątała? - mówi pewnego razu jej mama.
- Mamusiu, nie widzisz, że jestem zajęta? Na księcia czekam.
I nagle na drodze pojawił się Książę.
Przejeżdżając obok okna, w którym siedział Kopciuszek, Książę spojrzał na dziewczynę i krzyknął: "O ku...!".
I od tej pory ludzie nazywać ją zaczęli ku...ą.
Choć dziewczyna żadnego powodu do tego nie dała...
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13(current)
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • ...
  • 25
  • Dalej 

[-]
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.






[-]

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

3 gości