Nowa władza w starym wydaniu - czyli gdzie ta Nowa Jakość?!
Witam,
na początku wyznam, że ja oraz cała moja rodzina zarówno w pierwszej jak i w drugiej turze wyborów głosowała na Wojciecha Jasińskiego. Dlatego też uważam, że mam prawo bacznie przyglądać się poczynaniom nowej władzy i śledzić obiecywaną Nową Jakość.
1. Pierwszy kubeł zimnej wody spadł na mnie, gdy pan Prezydent postanowił powołać 2-ego v-ce prezydenta. Pierwsza myśl: "czyżby rządzenie miastem obu panów jednak przerosło?" Czytając felietony pana Kaczanowskiego na łamach ŻŻ miałem wrażenie że jako ekonomista ma już od dawna misterny plan wyciągnięcia miasta z kryzysu. A tu niespodzianka - obaj panowie do rządzenia miastem potrzebują jeszcze trzeciego, co nijak ma się do obiecywanego od lat cięcia kosztów!
Pomyślałem a niech to, może chcą zatrudnić jakiegoś wybitnego ekonomistę, menadżera, człowieka agresywnie pozyskującego inwestorów. A tu kolejna niespodzianka: kiedy dowiedziałem się że na stanowisko v-ce prezydenta rozpatruje się kandydaturę skompromitowanego Lucjana Chrzanowskiego poczułem jakby pan Jasiński napluł mi, swojemu wyborcy, w twarz!
Nowa jakość? - NIE! Cięcie kosztów poprzez tworzenie nowego stanowiska dla swojego skompromitowanego kolegi.
2. Nowa władza oznacza oczywiście obsadzenie intratnych stanowisk swoimi ludźmi. Ten przywilej należy się rządzącym jak psu micha. Niemniej wybór członków nowych rad nadzorczych budzi (nie tylko u mnie) pewne wątpliwości (p. Drewa, p. Kamińska)
Na dodatek w zdumienie wprawiło mnie powołanie przez pana prezydenta siebie samego na stanowisko Przewodniczącego Rady Nadzorczej w PGK. Starałem się odnaleźć analogie do przedsiębiorstwa w którym pracuję i byłoby to tak, jak gdyby dyrektor zarządzający był jednocześnie kierownikiem działu i pobierał pensję dyrektora i kierownika, raportując sam do siebie.
(03.02.2015 13:13 )D.Kaczanowski napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Nowa Jakość? - Tak, współpraca z ludźmi skompromitowanymi o niechlubnej przeszłości. Tylko że nie o taką Nową Jakość nam chyba chodziło.
Myślę że ten wątek będzie można sukcesywnie rozszerzać i opisywać w nim zaobserwowaną Nową Jakość lub jej brak. Jako wyborca trzymam szczerze kciuki za Pana Prezydenta i mam nadzieję że interes miasta będzie dla nas wszystkich jednak najważniejszy.