Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
No, to mnie uspokoiłeś! Ja już jestem trochę przewrażliwiony, bo często mam wrażenie, że jest Żyrardów z jego mieszkańcami i lofty ze swoimi. Na taki podział się nie godzę i zawsze będzie mnie wkurzał.
Ale wracając do tych dużych sklepów w naszym mieście, to niestety, ja walki o klienta nie widzę. Jaśnie państwo zwyczajnie przyzwyczaili, że nawet jak będą robili wszystko byle jak to klient i tak przyjdzie. Dlatego ja wolę wsiąść do pociągu i zakupy zrobić w Warszawie w miejscach, w których mogę przy okazji coś zjeść i bez obaw skorzystać z toalety.
Bilet miesięczny i tak mam w kieszeni, więc co mi szkodzi zrobić sobie w sobotę wyjazd na zakupy? A nasi zadufani w sobie biznesmeni od siedmiu boleści niech na mnie nie liczą. Wiem, że nic ich nie obchodzi jeden dureń mniej, ale może inni też się wkurzą i z czasem komuś w końcu trochę rozumu do łba się naleje?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: toalety w mieście
Ale 1000- 2000 takich "durni" jak Ty Andreas w sobotę pojedzie w Stolicy na zakupy i lokalne markety napewno by to odczuły. Narazie znam tylko jednego mieszkańca loftów i ona ;-) napewno nie robi zakupów w lokalnych marketach ;-)
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Zastanawiam się czy nasze pisanie w kwestii braku publicznego WC w "Centrum Miasta" czy w rejonie,obecnie przebudowywanej ul.Okrzei odnośnie jakikolwiek skutek? Na upartego spacerując po przyszłym "Deptaku" można ewentualnie za potrzebą fizjologiczną wpaść do sądu,ale tylko do godziny 16.00
Middle aged.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
(01.07.2010 01:36 )Wioślarz napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiJeśli udajecie się na spacerek to chwile wcześniej należy zasilić własną spłuczkę. Z Okrzei w każdy inny punkt miasta to do ok2km Do cmentarza bliżej (tam jest). Jeśli zaś wam doskwiera mięsień starczy to migiem do doktora Naleja na pewno pomoże.

Jeśli sprawa zaś była by grubsza i dotyczyła np kleksa to proponuje nalewkę na orzechu w celach leczniczych. Teraz jest akurat najlepszy czas na jej zrobienie, orzechu ju zerwałem może jeszcze dziś zaleje tym najwydestylowaniuchniejszym.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Wracając do tematu, to według opinii cudzoziemców przebywających w Polsce za mało jest publicznych toalet,a te które są, nie zawsze spełniają sanitarne normy. Dlatego uważam,że temat jest ważny tym bardziej, jeżeli miasto nastawia się na turystów.
Middle aged.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Rencisto zechciej w końcu zrozumieć, że Polska jako taka nie odbiega od innych krajów Europy w posiadanie toalet. Bywa, że czasem nie grzeszą one czystością, ale to też się zmienia na lepsze. Inną sprawą jest kwestia odpłatności za nie. Ostatnio w Macdolandzie na 17Stycznia w Wawce na paragonie drukują kod z dostępem do toalety. Dla mnie jest to chore bo klient najpierw musi coś kupić by mógł się spompować, czy choćby tylko ręce umyć przed jedzeniem.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: toalety w mieście
A prawda jest taka że jest jedna instytucja która zareaguje jak kogoś przypili , STRAŻ MIEJSKA . Oni wystawią mandacik lub do kolegium . a i nie zapomną się o tym pochwalić na łamach lokalnej gazety. I taki obywatel bierze gazetę i czyta , oburzony (to zwierzęta). A co? Cewnik sobie trzeba podpiąć? NP. Pan z Wiskitek wychodzi na plac J. Pawła i co? Leci przez płot za pocztę ! Ile tu by wymieniać .
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
(01.07.2010 10:41 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiJancio, ja Cię ładnie proszę – nie pisz, że to my robimy problem, bo my tylko zwracamy na niego uwagę. Tylko tyle w zasadzie możemy i do tego (między innymi) służy to forum. Tyle naszego, że sobie pogadamy a i tak wszystko zostanie po staremu. No, może powoli, powoli coś się będzie zmieniało w nas samych – piszących i czytających to wszystko. Może zrobimy się bardziej wyczuleni na pewne sprawy i bardziej wymagający? Taką mam – coraz bardziej nikłą – nadzieję.
Ja wiem, że właściwie każdy problem w tym mieście można skwitować pytaniem: „A nie wystarczy Wam tego co jest?”. I od razu Ci odpowiem – wystarczy, bo kurna musi wystarczyć. Nie ważne, czy będziemy dyskutować o ścieżkach rowerowych, parkingach, działaniach promocyjnych miasta, przedszkolach, toaletach publicznych. Zawsze możesz zadać to magiczne pytanie i zawsze odpowiedź będzie ta sama.
Wiesz, ja po pisaniu na bratnim forum doszedłem do wniosku, że wśród naszych lokalnych patriotów jest silna tendencja by pewnych rzeczy zwyczajnie nie zauważać. Bo po cholerę skoro to jest takie nudne, dołujące i generalnie nieprzyjemne? Lepiej się skupić na tym co jest a nie na tym czego nie ma! Traktor nie ma koła – to patrzmy optymistycznie, bo trzy kola ma, no nie? Tylko, że rozgrzeszając braki naszego miasta w małych sprawach nie prowadzimy do tego, że będzie lepiej. No, ale „czy nie wystarczy tego co jest?”. Jasne, że wystarczy. Musi.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
(04.07.2010 19:58 )Rencista. napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTo wydaje mi się, że jest oczywistą oczywistością, ale powtórzę. Urzędy nie są dla urzędników, a dla ludzi, więc żadnej łachy nikt nie robi, że udostępnią tam toaletę. W kawiarniach, marketach i innych takich obiektach o udostępnieniu takich miejsc świadczy o firmie jak dba o swoich klientów i potencjalnych klientów. Widzisz właśnie w krajach zachodnich jest takie zdrowe podejście. Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, że wchodzę z ulicy do toalety i nie robię zakupów czy nie wypijam kawy. Nigdzie nie widziałem napisu na drzwiach toalety, że dla personelu only. U nas też coraz mniej jest takich tabliczek. Traktuje to jako relikt czasów minionych kiedy pani sprzątaczka miała siłę przebicia u dyrektora. Ostatnio nawet mówiono mi że poprzedni dyrektor w Kauflandzie przestał dyrektorować m.in. za permanentnie zamkniętą toaletę.
Andreasie jestem przeciwny stawianiu nowych toalet w mieści, swoje argumenty przedstawiłem poraz drugi wyżej. Uważam, że te które są powinny być tylko utrzymywane w stanie pozwalającym ich użytkowanie. Ta wyszykowana przy cmentarzu to być może też efekt poruszanego problemu na forum. Jeśli już widział bym problem to bardziej piętnował bym tych którzy wieszają tabliczki służbowa, czy dla personelu. Nie zgadzam się również, że tyle naszego co sobie pogadamy. Jeśli będziemy mówili mądrze to mamy szanse być i wysłuchani, a także i zrozumień. Jeśli będziemy tylko narzekać( bić pianę) to nikt nie potraktuje nas poważnie. Wielu uśmiechnie się pod nosem i powie tyle ich co sobie ponarzekają.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Jancio Czy z twojej wypowiedzi wynika,że jeżeli ktoś obcy z ulicy zapuka do drzwi twojego mieszkania ( domu) i powie:"przepraszam czy mogę skorzystać z pana ubikacji",to odpowiesz, nie ma sprawy.Bardzo proszę.
Middle aged.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Rencisto jeśli nie chcesz zrozumieć i odwracasz kota ogonem to bij sobie piane na zdrowie. Jeśli zapukasz do mnie w tak poważnej sprawie i będziesz do tego zielony to zważywszy, że nie masz parszywego wyglądu nasz szanse na dopuszczenie do tego przybytku
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
A jednak zawahałeś się, mówiąc o wyglądzie. Ja akurat nie jestem od bicia piany, jak to łaskawie określiłeś. Od dłuższego już czasu, oprócz pisania na forum,udzielam się na rzecz społeczności lokalnej,gdzie zamieszkuje, a nasz Samorząd jest jednym z aktywniejszych w mieście. Mówiąc szczerze nie mogę zrozumieć twojego uporu, co do tego akurat tematu, tym bardziej,że z twoich wcześniejszych postów wynika,że jesteś osobą wrażliwą na sprawy naszego miasta i jego mieszkańców.
Middle aged.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Rencisto bez obrazy nigdzie i nigdy nie negowałem Twojej działalności społecznej. Ba nawet uważam Cie za najbardziej aktywną osobę w mieście. Tyle tylko, że w rozmowie o wychodkach uważam, że nie dokońca masz rację, bo zamiast budować następne wolałbym by w końcu ulice wysypali tłuczniem i poleli asfalt jak to robią w Międzyborowie.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Jancio, ja się z Tobą do pewnego stopnia zgodzę. Owszem, ideałem byłaby sytuacja, w której urzędy i restauracje udostępniają toalety bez żadnego problemu. I zrobię zastrzeżenie, że toalety te powinny być dobrze utrzymane a nie jak w statystycznej polskiej piwiarni – być po to byle być, żeby się tylko SANEPID nie czepiał.
Ale w praktyce to wygląda tak – w urzędach będą mówić o kosztach utrzymania, bo przecież ktoś tam musi sprzątać, woda, mydło, papier, żarówka i zaraz będzie argument, że za pieniądze na to wydane kupić można tusz do pieczątek itp. itd. Poza tym urzędy w weekendy czynne nie są a ja pisałem o tych naszych toaletach bardziej w kontekście weekendowym – wiadomo, że ten mityczny turysta jeśli się pojawi to zapewne wtedy. Słowem, w urzędzie będzie ładnie utrzymana toaleta dla pracowników (zamykana na kluczyk) i co najwyżej jakiś obskurny klop dla petentów.
Odnośnie toalet dostępnych (w teorii) w knajpach, to chyba wszyscy wiemy jakie są reakcje obsługi, gdy ktoś prosi o możliwość skorzystania a nie zamówił choćby herbaty. Generalnie jest kręcenie nosem, w najlepszym razie będzie to kwestia zapłaty – ale pal licho, zapłacę. Tylko na bogów niech będzie to opłata za coś a nie za tragiczny stan sanitarny, przysłowiowy smród połączony z brudem i ubóstwem. Chciałem tu dać przykład pewnej kawiarni z naszego miasta, którą lubię odwiedzić w weekend by napić się kawy, czy zjeść naleśniki. Wszystko tam jest ładne, ale w toalecie niestety – zawsze panuje smród, któremu towarzyszy brak papieru zaś kosz na zużyte ręczniki jest śmiesznie mikroskopijny, więc zawsze obok niego leży śliczna sterta mokrych papierów. Ja nie wiem, czy właścicielka tego nie widzi, czy po prostu nie chce widzieć. Po prostu zauważyłem, że generalnie toalety w knajpach są jakby ciężarem dla ich właścicieli. Muszą je udostępniać to robią to, ale jednocześnie (świadomie albo nieświadomie) zniechęcają jak tylko mogą do korzystania z nich. Taką samą politykę prowadzą sklepy o wielkich powierzchniach, które udostępniają toalety żeby nikt się nie czepiał. Natomiast jak jest w środku, szkoda mówić.
Dlatego uważam, że wyjściem z tego jest budowa i utrzymanie takich przybytków w kilku punktach miasta. Nie będzie żadnej łaski, przybytek będzie czynny cały tydzień i będę wiedział, że płacę za jakość usług a nie w ogóle za to, iż ktoś mnie tam wpuści.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: toalety w mieście
Widzę Jancio,że zaczynasz zmieniać taktykę działania i dobrze, tylko czym cię przekupił eltom,że zaczynasz mówić o utwardzeniu ulic? Wracając do tematu, to Żyrardów był i jest do tej pory specyficznym miastem, w stosunku do innych,gdzie rządzi "Diabeł" przy pomocy swojej świty. Dlaczego tak się dzieje? Między innymi dzięki postawie mieszkańcom,którzy nie chcąc się narazić komukolwiek, siedzą cicho i biernie przyglądają się wszystkiemu, co się wokół nich dzieje. Widzą krzywdę i zło, którym wyrządza się innym ludziom, ale nic w tym kierunku nie zrobią wychodząc z założenia,że to ich nie dotyczy. Jakże są w wielkim błędzie, a najgorsze,że to wszystko za ich pieniądze - podatnika. Zdaje sobie w pełni sprawę,że zmiana zachowań ludzkich nie jest procesem gwałtownym,lecz powolnym,ale należy to robić,bo nikt inny za nas tego nie uczyni. Dlaczego? Bo "inny"nie ma w tym interesu.Obecny stan,jaki jest, jest dla niego korzystny i na pewno zrobi wszystko,aby go utrzymać, a na razie zgodnie z przysłowiem: Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz"
Middle aged.