Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Szanowani czy lekceważeni?
Czy te rozbudowane, ale głupie pytania nie są pretekstem do tego by uwypuklić zwroty pisane z wielkiej litery w celu pokazania, że zwracasz się tak do innych a nie tylko do prezydenta Wilka?
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Szanowani czy lekceważeni?
A czy w ogóle mogą boleć wielkie litery?
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Szanowani czy lekceważeni?
A ja się przyznaję, że mam dylemat, czy pisać „Pan Prezydent”, czy też „pan prezydent” mając na myśli naszego włodarza. Od początku pisałem „Pan Prezydent” z szacunku dla urzędu i wyboru jakiego dokonali mieszkańcy miasta. Tylko, że z biegiem czasu pozostał mi już chyba tylko ten szacunek dla wyboru jakiego dokonali żyrardowianie, choć zdrowy rozsądek się buntuje a zachowanie Pana Wilka – choćby odnośnie ignorowania pytań OŻyrardów – skłania mnie do pisania „pan prezydent”.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
06.03.2012 14:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.03.2012 14:03 przez SZNINKIEL.)
RE: Szanowani czy lekceważeni?
To oczywista oczywistość, że z szacunku odniosę się do tej wypowiedzi. Jeśli ktoś nie wie co to szacunek (zwłaszcza osoba publiczna) wobec innych, to niech nie dziwi brak szacunku dla niej samej. Można, jak widać, wyrażać to na różne sposoby: pisać wielką literą słowo "prezydent" bądź tak jak na to zasługuje prezydent Wilk. I jak widać, każdy na swój sposób okazuje swój szacunek... inni do osoby a inni tylko do funkcji.
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Szanowani czy lekceważeni?
Dla mnie sprawą kluczową jest szacunek dla woli mieszkańców miasta. Po raz kolejny powtórzę – nie rozumiem tego wyboru, nie potrafię pogodzić go ze zdrowym rozsądkiem, ale szanuję demokrację i jej wyroki. Właśnie ten argument, czyli wola większości wyborców jest dla mnie ostatnim co jeszcze skłania do pisania „Pan Prezydent”. Pomimo całkowitego niezrozumienia i baraku akceptacji dla tego co robi Pan Wilk, nadal mam i będę miał szacunek dla mieszkańców, z których część być może zmieni swoje zdanie w następnych wyborach (czego im z całego serca życzę).
Natomiast jest jeszcze jedna ważna kwestia tzn.:
(06.03.2012 14:02 )SZNINKIEL napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTrudno się nie zgodzić z tym argumentem tym bardziej, że Pan Wilk zapisał się w historii portali żyrardowskich jako osoba, która niezbyt szanuje internautów. Tak naprawdę wypadałoby tu zastosować zasadę wzajemności i traktować Pana Prezydenta dokładnie tak, jak traktuje nas. Tylko, że stawiać się na tym samym poziomie co wspomniany Pan… hymmm… to trochę za dużo poniżej poziomu, który jest dla mnie dopuszczalny.
Ale nie krytykuję tych, którzy chcą odpłacić pięknym za nadobne.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Szanowani czy lekceważeni?
O, różnica pomiędzy nami jest na pewno, ale nie taka jak napisałaś. Każdy po prostu wyraża szacunek na swój sposób i tyle. Ty w ten sposób, ja w inny. Nikt ci tego prawa nie odmawia, podobnie jak ty nie powinnaś mieć pretensji o to, że ktoś to może trafnie skomentować. W końcu tematem jest "szanowani czy lekceważeni"...
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
06.03.2012 14:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.03.2012 14:36 przez SZNINKIEL.)
RE: Szanowani czy lekceważeni?
To jest charakterystyczne dla pewnych osób. Przed chwilą sama pisałaś o prawach w wyrażaniu poglądów. A teraz proponujesz bym "powściągnął" swój pogląd na sprawę, ponieważ ty sama inaczej to oceniasz.
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Szanowani czy lekceważeni?
(06.03.2012 14:09 )turboneta napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTo źle..??? Powinnaś mieć z tego raczej ogromną satysfakcję a nie robić jeszcze jakieś aluzje że robi to z taką intensywnością....
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Szanowani czy lekceważeni?

Dobre
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher