RE: Poszukiwany za usiłowanie zabójstwa w Żyrardowie
skorzystał z instruktarzu wyjazdu do GB przez wręczę i konstancin (aby zmylić pogoń) hehe.
pojechał na zhorejec/goerlitz w/g instrukcji, gdyby pojechał a2 na swiecko to po przekroczeniu granicy od razu na 90% mialby kontrole (standardowa). Przeciez w saksonii nie dziala zintegrowany "system informatyczny" jak w brandenburgii. Jedynie jakby go tam zatrzymali to by mu policmajster wyrwal znaczków za iles tam za predkosc i puscil wolno. W dodatku to miasto niemiecko-polskie i na samej granicy nie stoi zaden radiowoz i przekraczanie granicy przez polakow nie budzi podejrzen. Ponadto
nie ma tam ogolnie "tranzytu".
Na logike rzecz biorac, to jedyne przejscie graniczne, gdzie niemcy nie maja kamer, normalnie wszedzie maja kamery z systemem do rozpoznawania numerow tablic. Mieliby wprowadzony numer, ktorym potencjalnie moze poslugiwac sie podejrzany. Na potwierdzenie moich slow, odsylam do programu tvn kryminalne gry odc. zabojstwo w kostrzynie (albo przekrecilem miejscowosc). Mieli nagranego ruska, jak przekroczyl granice i skojarzyli daty. Przejscie graniczne gdzie jest tylko ruch lokalny nie ma kamer, ani monitoringu, bo nie ma takiej potrzeby, a wszystkie trzy narody zyja tam w symbiozie od wielu lat.
Druga sprawa, jedyny nie obstawiony wyjazd z zyrardowa w swego czasie byl przez miejscowosc o nazwie "Wrecza", skrocona lesna droga (skrocona obwodnica zakarkowanej kiedys mickiewicza) prosto i przez wsie, na wolnosc, i nawet "radom" tam nie stał. Przeczytał, pomyślał i zwiał, ot co.
Bardzo mnie to cieszy, ze moj zakamuflowany instruktaż trafiił do odbiorcy. Pomogłem mu w ten sposób nawiać i "przechytrzyć" służby w stylu najmrodzkiego...
No cóż kiedyś tam nawet poeci (patrioci) pisali o ojczyźnie (cenzura) używając do tego "formy" (metafor, symboli) np. chochoły reymonta władysława. Wystarczyło tylko odwalić "sajens" i była
czysta prawda, jawna instrukcja i opis