Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
eltom napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTo co trójkącik
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Składniki na dwie osoby...Facet i kobitka

:
2 torebki ryżu
1 słoiczek sosu chińskiego łowicza (ten większy)
ser żołty
1 pętko kiełbasy podwawelskiej lub zwyczajnej
olej
pieprz
sól
oregano
czerwona sypka papryka
Gotujemy ryż tak jakby miał być do jedzenia...czyli miękki, ale nie wygotowany. Po ugotowaniu rozgrzewamy patelnię i na rozgrzaną wlewamy oleju tyle aby przykryło dno. Zmniejszamy ogień do minimum. Kroimi kiełbasę w kostkę i wsadzamy do patelni. Po ok 5 minutach wysypujemy ryż z torebek prosto na patelnię. Doprawiamy pieprzem, solą, oregano i czerwoną sypką papryką (ostra lub łagodna, kto jak lubi). Smażymy wszytko razem aż ryż nie bedzie nigdzie niały tylko złocisty lub lekko zbrązowiały. Trzeba uważać aby się nie przypalił, dlatego najlepiej co chwila miszać drewnianą łopatką. Po ok 10minutach dodajemu do patelni sos ze słoika. Mieszamy wszytko aż zacznie delikatnie sos bulgotać. Przed samym podaniem z gorącej patelni na talerz, kładziemy plastry sera na wierzch patelni i na chwilę przykrywamy przykrywką. Później dajemy na teleż i jemy. Bonapeti!!!
PS. Jak kobitka nie zje wszystkiego to reszta dla faceta
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
Uwielbiam pulpety ze słoika

dorabiam jeszcze sos neapolitański+kluseczki i żarcie jak ta lala
Żurek z kiełbaską+kartofelki

palce lizać
Bigos+piwo+bułka
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
Golonka pieczona ,chrzan i piwo

Kaszanka na gorąco, musztarda
Fasolka po bretońsku .
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Kurcze...a ja golonki nie lubię, a po fasoli i innych strączkach to mnei strasznie brzuch boli choćbym nie wiem ile to zapijał. Nom ale kaszanka z grila jest ok
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
teqton w centralnej Polsce mało kto wie co to kicha ziemniaczana,ale im dałeś do myślenia.
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
Nio to opisz teqtonie jak to robi Twoja Mama

Ja to okiem wyobraźni widzę tak, że ściera się ziemniaki/kartofle/pyry/inne i takie starce wskłada się w "jelitko" i potem gotuje lub coś hehehe

bardzo się pomyliłem?
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
Panowie nie róbcie "kichy " proszę was bo u nas to się kojarzy z czym innym
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 2 641
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
To przywieź mamę do Żyrardowa
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...