jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Tak się zastanawiałem, zastanawiałem, a rozwiązanie jest banalne.....
http://www.youtube.com/watch?v=IptMnA0FHtk
czterdzieści i cztery
Gość
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Polacy to zawsze anty są

A ja szukam kogoś kto mi manekiny będzie robił, drugiego, który będzie ich pilnował i utarg zbierał

Stawka lepsza niż w marketach
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Mój kumpel kiedyś wymyślił, że kupi wózek do hot dogów i będzie krążył między samochodami usiłującymi wyjechać w piątkowe popołudnie z Warszawy. Ale mu wytłumaczyli, że mimo dobrego zysku musiałby pewnie płacić spore mandaty i cholera wie, czy w efekcie końcowym by się to opłacało.
U nas nie ma sprzyjającego klimatu dla przedsiębiorczości – wszędzie ograniczenia, zakazy i nakazy!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
02.03.2012 14:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2012 14:26 przez zbyszek.)
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Saturator
Siedzisz na stołeczku, nalewasz w szklankę wodę z sokiem i tłuczesz kasę!
Z jednej szklanki piło całe miasto!
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Mam jeden sposób ,trzeba od jednego pożyczać 100zł później od drugiego 200zł oddajesz 100zł zostaje ci 100zł dla ciebie.Później pożyczasz 300zł oddajesz 200złi nadal zostaje ci 100zł itd.To proste
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 1 783
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Aż za proste do realizacji.
Middle aged.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Proste,łatwe i przyjemne tylko że znajomi się mogą skończyć
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Saturator pewnie ma jeszcze Ferdynand Kiepski we Wrocławiu i plany też jak przy pomocy niego kasiorę tłuc,ulica Ćwiartki 3 /4.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Był kiedyś pomysł z saturatorem,ale sprawdziłem ceny 6,500zł za uszkodzony na allegro.Ale nie w tym problem,tylko kto wyda zezwolenie na podłączenie saturatora na ulicy (sanepid)
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Teraz to na wszystko trzeba mieć pozwolenia i kwity. A pamiętam jak w początkach dzikiego kapitalizmu, czyli u zarania lat 90tych na chodnikach, przy ulicach stały budki, budy, „szczęki”, stragany i sprzedawali każdy szmelc. W tym zapiekanki z muchomorem, pizze z bóg-wie-czym, hamburgery z kota, hot dogi z doga i jakoś nikt nie umarł. Klient był zadowolony, bo najedzony a sprzedawca natrzepał trochę kasy.

Teraz płaczą o byle co – że niby sól jedli tę samą, którą jezdnie sypią. I co? Umarł ktoś? Nie! A za to ktoś inny całkiem nieźle zarobił. Da się? Da, tylko trzeba głową ruszyć!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Andreasie skoro jesteśmy już przy latach 90 to przytoczę jedną moją historię,pojechałem po zakupy na obecny stadion narodowy.Jeszcze nie zdążyłem wejść na koronę jak dopadł mnie mały głód,z uwagi na to że byłem wtedy ! Jeszcze przy kasie

udałem się do budki z hamburgerami,stanąłem w kolejce pomiędzy obywatelami byłego już związku ZSRR którzy byli częstymi gości naszych giełd,ryneczków itd.Kiedy doszła moja kolej wypowiedziałem magiczne słowo hamburger i dostałem,po kilku krokach i dwóch gryzach okazało się że w bułce zamiast kotleta dostałem salceson !!

Wróciłem i całkiem donośnym głosem stwierdziłem że to nie hamburger po czym wraz z przeprosinami dostałem to za co zapłaciłem.Ale ile te ruskie salcesonu się najedli to tylko oni wiedzą

To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Proponuję usiąść,wypełnić kupon,wygrać,potem tyko...sami zobaczycie co.
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Oj, to dużo straciłaś, bo naprawdę było się czasami zaskakiwanym tym jedzeniem – wystarczy poczytać o przygodzie Degustatora z salcesonem!
Pamiętam, że w Warszawie za Domami Centrum stała taka biała przyczepa kampingowa i tam dawali hamburgery. Wyglądało to tak, że do zwykłej bułki kajzerki wkładano takiego płaskiego kotleta mielonego, który posmarowany był musztardą sarepską. Może działała magia słowa hamburger, a może ten kotlet był naprawdę dobry, bo ludzie kupowali to coś.
Na Rakowieckiej był taki bar, w którym pewnego dnia pojawiła się pizza. Wyglądało to tak, że na kwadratowym kawałku ciasta, które bardzo przypominało chleb kładziono trochę sera żółtego, plasterki ogórka z octu i chyba pieczarki. Podgrzewano w mikrofali (to też była nowość!) i podawano takie rozlazłe i mokre. Istotnie, nie wiem czy ktoś by to dziś zjadł, ale tak się rodziły ówczesne kapitały w branży gastronomicznej!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: jak to zrobić, żeby się nie narobić a zarobić...
Andreas ale czasami gdy się zamknie oczy to czuć ten zapach mielone kawy

A dziś zostaliśmy pozbawienie nawet tego zapachu.
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA