RE: Wybory, wybory...
Bardzo mi przykro, ale ten tekst jest najzwyczajniej słaby. Najpierw autorka pisze we wstępie:
"Wybraliśmy to miasto, aby na jego przykładzie aż do wyborów samorządowych pokazywać, jak rodzą się programy wyborcze, co obiecują kandydaci i kogo reprezentują"
Tyle, że później nic o programach nie ma.

Nie wiem, czy autorka nie dotarła do żyrardowskich ugrupowań i nie zapytała o programy, czy była jakaś inna przyczyna, ale niestety - tekst na tym znacząco traci.

Czytelnik, który chciałby się dowiedzieć jakie są poglądy poszczególnych ugrupowań, czy liderów na najbardziej ważne kwestie nie dowie się niczego. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnych odsłonach znajdziemy więcej konkretów, bo autorka zapowiada:
"W kolejnych publikacjach, aż do wyborów, będziemy relacjonować przebieg żyrardowskiej kampanii".
Trzymam kciuki i liczę, że kolejny odcinek będzie bardziej dopracowany