RE: Powstaniec i Twój Żyrardów.
Nareszcie , zaczeły sie konkrety pojawiać.
Nie liczycie chyba, że władza "zorganizuje" wszystkim wszystko. Jak widać są miejsca gdzie postawili na konkretnego turyste/klienta. Warto i to chyba najważniejsze pomyśleć o tym aby ten turysta wyjechał po takim weekendzie czy nawet całodniowej wycieczce zadowolony. Mało tego namówił znajomych na powrót i kolejna wycieczkę. Przy okazji trzeba sprawić aby miał okazję zostawić co nie co grosza w trakcie takiej wycieczki do Żyrardowa. Sam przewodnik, mapa, oznaczenia tras, to dopiero pierwszy krok. Szpularnia, Tygielek, Cafe Filiżanka, Ładownia, Performer, Marakesz to dopiero kolejne małe kroczki w tym kierunku. Co dalej poza spacerem, łykiem informacji na temat ciekawej historii miasta (które miało kiedys swój wielki buuum i rozkwitało, potem był wielki buuuum i upadło a teraz kolejny buuum i zaczyna sie podnosic i odbudowywać).
Niedługo planowany jest EDD (pisze s pamięci więc może cos pokręce) i super pomysł z inscenizacją strajku szpularek. Moze na weekendy np. zaangażować "przewodników" co np. o każdej pełnej godzinie + dla grup zorganizowanych o każdej porze dnia i nocy przebrani w ciekawe stroje oprowadzą i opowiedzą o mieście i wszystkim czym tylko sie da. Może "wetkną" ;-) ulotke i wspomną o loftach?
Może "zaproponują" koszulkę i smycz z logo miasta?
Może wspomną o płycie A. Koryckiego?
Może powiedzą, że tu można zjeść to a dziś dają tam dobre desery? Może wspomną o popołudniowym koncercie w parku i placu zabaw gdzie można na ten czas "zostawić" dzieci?
Może podpowiedzą, "że za tydzień" w Ładowni będzie spotkanie z Elżbietą Dzikowską i może znalazły by sie jeszcze jakieś bilety ;-) ?
Jeśli sie nie znajdą to może za miesiąc uda sie kupić na spotkanie z Cejrowskim?
Może ciekawa wystawa w Performer?
Może opowie o atrakcjach "Miasta Gwiazd" które niedługo w mieście mają sie odbyć?
Może 13-15 latkowi co przyjechałby z dziadkami czy Rodzicami na wycieczkę spodobały by sie puzle (1000szt) z panorama miasta które można kupić w Muzeum?
Może zadzwonią po taxi (wiedząc kto ma auto 7 osobowe, kto combi aby zmieścił sie wózek dla dziecka, a kto zwykły osobowy), wspominając, że nikt go nie oszuka bo dojazd do stacji PKP kosztuje np. 20 zł?
Ten "opiekun" grupy sprawiłby, że turyści bardziej intensywnie i efektywnie zwiedziliby miasto a spokojnie utrzymałby sie z małych łaczonych funduszy reklamowo - marketingowych poszczególnych "atrakcji" miasta.
Do tego ubrany/przebrany "lokalnie" sam napewno byłby atrakcją na pamiątkowej fotografi.
Kilka lat temu będąc 2-3 dni w Toruniu i zwiedzając ruiny na przedmieściach pieknej starówki był do wynajęcia taki "przewodnik" przebrany w jakieś stroje lokalne i w trakcie oprowadzania opowiadał wierszami, piosenkami o ruinach. Wspomniał jak sie ustawić do super pozy na zdjęciu, z którego okna widać Wisłę itd. Koszt jego wynajecia to ok. 5-10 zł ale naprawdę super wspomnienie.
Może troche OT zapachniało ale zamiast marudzić i czekać aż "WŁADZA" coś wymyśli i coś zrobi i jeszcze za to zaplaci a MY będziemy z chęcią to krytykowali i wyśmiewali może pójdziemy w innym kierunku.
Jedno czego mi napewno brakuje to bardzo sprawnego POWIATU który spinałby takie kwiatki w jeden bukiet za który ktoś chętniej by zaplacił niż za jedną tylko róże.
Na terenie POWIATU poza Żyrardowem zapominamy o Radziejowicach, Termach mszczonowskich i jeszcze kilku miejscach które RAZEM powinny (zwiekszając budżet reklamowo-marketingowy) walczyć lub może lepiej kusić i zapraszać do odpoczynku, łyku historii, może aktywnego ?
Ktos wspomniał już o określeniu i dokładnym wytypowaniu grupy klientów. Osoby starsze indywidualnie czy może cały klubik seniora(musza mieć zapewnione to i to), dzieci - wycieczki szkolne czy przyjazd Rodzinny ( to i owo). Ci ludzie nie moga być zostawieni na pastwę losu na stacji PKP i dalej jazda .... wg. przewodnika.
W weekendy powinny być czynny punkt informacyjny na stacji PKP gdzie dołączy sie "przewodnik" oraz np. na Dworcu Centralnym w Warszawie (wystarczą 2 przebrane osoby) w formie wystawionej tgz. wyspy na w okolicach np. kas biletowych. Ludzie stoją tam w kolejce, klną a tak może wezmą ulotkę przeczytają i za tydzień czy miesiąc wezmą rodzinkę na wycieczkę do Żyrardowa i okolic.
I wszystko wplecione w pomysł STOWARZYSZENIA FABRYKA FENIKSA z "przebranymi dzieciakami" i strajkiem szpularek ;-) - super pomysł.
Może jeszcze jakies pomysły z dalekiego dzikiego zachodu ;-) warto przenieść do Żyrardowa?
(11.08.2010 12:54 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
kan_gory nie zatrzymuj sie. Masz już doświadczenia "lokalne" więc wystarczy może mocniej naciskać (Ty już wiesz na kogo więc to już bardzo wiele). Jedno o co powinniśmy sie tylko martwić i co jest od nas niezależne to ... pogoda.