RE: Zima w Polsce
(02.12.2010 21:18 )dr_niziołek napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Niziołku, a z Toba sie nie zgodzę.
Po pierwsze czy widziałeś gdzieś przepisy mówiące o obowiązku zmiany opon zimowych w samochodach ciężarowych powyżej 3.5t DMC lub pow 12t. DMC (tgz TOR-y)? Czy na "zachodzie" obowiązują równiez takie przepisy? Co innego ograniczenia na niektórych odcinkach dróg dotyczące obowiązku zakładania łańcuchów - takowe widziałem.
Czy widziałeś gdzieć w PL opony zimowe dla samochodów cieżarowych? Chyba wszyscy o których słyszałem jada na M+S czyli wielosezonowych i takowe sa montowane również Ciągnikach siodłowych (w tgz. TIRach)
Większość ciężarówek jeździ w transporcie międzynarodowym i ten sam samochód jest czasami 4 razy w m-cu w DE, CZ,F,NL,B itd. Nikogo nie jest stać na to aby ciężarówka jadąc np. z F zmieniała opony na granicy z "zimowych" na gorsze letnie. Gdyby takowe ograniczenia były to policja "zachodnia" napewno by je przestrzegała. Nie wspomnę już o kosztach jednej opony do ciężarówki. ;-)
Zima jest bardzo trudnym okresem dla wszystkich kierowców i potrzeba więcej życzliwości, wyrozumiałości dla innych co nie radza sobie w takich warunkach.
Nie mamy tez większego wpływu na to jakie paliwo zalewamy do zbiorników (nie mysle o tych co jada na tgz "opale"). Okres przejściowy z ON letniego na zimowy jest czasami przykry dla tych co mają nieogrzewane m-ca parkingowe. Zatankujesz paliwo w Zgorzelcu przejedziesz 500km i w nocy pod W-wą zamarznie ci w przewodach paliwowych i filtrach. Zamarznie nawet w czasie jazdy więc i na drodze również można z tego powodu stanąć i zablokowac przejazd.
Niziołku, zakaz jazdy dla tgz. TIRów ? Jest -15 a Ty takowy zakaz byś wydal i podpisał dla np. całego woj mazowieckiego? Wtedy Trudne warunki na drodze nr. 50 pod Sochaczewem nie muszą oznaczać zakazu jazdy dla tych co jadą drogą nr.8 pod Nadarzynem. Zapodaj kiedys taki temat na CB ale nie mów z jakiego auta mówisz bo Cie zlinczują ;-)
Zakaz jazdy nigdy nie będzie w takich warunkach rozwiązaniem. Takiemu kierowcy wypada jak najszybciej pomóc podjechać chociażby przepuszczając pług z piaskarką.
Pamiętam okresy "tragedii drogowych" w GB, B,NL czy okolicy Paryża przed Wielkanocą gdzie spadło 1-3cm sniegu i spora część ludzi została w domach bo bali sie wyjechac na ulice. Policja dowoziła ciepłe napoje dla zablokowanych na autostradach kierowców.