13.11.2010 03:04
Na kolei robi się coraz gorzej - pytania do władz kolei
Ponieważ znów mam "niespaną "noc pomyślałam sobie ,że pogadam dziś ze Stańczykiem. Mam kilka pytań które mogą zainteresować osoby dojeżdżające do pracy pociągami.Stańczyku jesteś człowiekiem spostrzegawczym ,wykrywasz wiele nieprawidłowości z którymi walczysz.Czy nie sądzisz ,że dla dobra ogółu warto by się bliżej przyjrzeć pracy kolejarzy?
Dlaczego nie poruszasz tak ważnych tematów- jak bezpieczeństwo i komfort podróży pasażerów?
Kolej podzielono na spółki i tak na dobrą sprawę z mojego punktu widzenia stracił na tym pasażer. Do władzy doszli ludzie bez przygotowania zawodowego stara wiara odchodzi już na emeryturę, nowi "odpuszczają" sobie szkolenia z zakresu bezpieczeństwa.
Czy możesz mi wyjaśnić dlaczego przy takim podziale nie można sprawić ,żeby podróżny mógł kupić bilet u konduktora?
Kto robi rozkłady jazdy nie uwzględniając połączeń?
W nawiązaniu do katastrofy w Białymstoku zapytam czy jest jeszcze stanowisko odprawiacza pociągów i rewidenta?
Kto sprawdza teraz załadunek masy towarowej? Jak słyszałam w wiadomościach podali, ze prawdopodobnie przyczyną tej katastrofy był nieprawidłowy załadunek ,który spowodował przekroczenie skrajni?
Kto teraz przyjmuje do przewozu ,wymierza, wyznacza trasę ładunków z przekroczoną skrajnią? Co robili dyżurni ruchu ,że nie zauważyli niebezpieczeństwa? Czy może dyżurnych ruchu już nie ma?
Moja propozycja zacznijmy walczyć o normalność i bezpieczeństwo ludzi. Wytykajmy błędy które są wynikiem zmian jakie zaszły.
Polecam
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=330583


Wtedy byś pogadała

![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)