RE: Filip de Girard aka Horace Hall patron Żyrardowa wynalazł maszynę do przędzenia lnu
Czas skończyć te głupoty powtarzane o patentach wykradzionych de Girardowi do Anglii, powtarzane przez polskie publikatory. Nie było żadnej kradzieży patentu.
Horace Hall to było nazwisko pod którym Philippe de Girard zarejestrował w Anglii patent na maszynę do przędzenia lnu. Zadałem sobie trud odnalezienia oryginalnego listu Philipa de Girarda wysłanego do gazety The Manchester Guardian i opublikowanego 2 grudnia 1826 roku. Na trzeciej stronie po prawej stronie znajduje się ten list - wstawiam pdf
The Manchester Guardian 1926-12-09.pdf (Rozmiar: 2 MB / Pobrań: 9)
Jest tam napisane nazwisko Horace Hat (to "t" to chyba błąd w druku, powinno być Hall). Philippe de Girard tutaj podpisuje się imieniem i nazwiskiem i twierdzi, że jego biuro patentowe Panowie Cachard & Lanthois w maju 1815 opatentowało wynalazek pod nazwiskiem Horace Hat (Hall).
Patent Horacego Halla zawiera istotne udoskonalenie - użycie lepszego procesu niż moczenie w potażu (wodorotlenek potasu), grzebyki do rozczesywania włókien w celu ich rozdzielenia. To właśnie przypomina de Girard w tym liście do gazety, wskazuje "zajrzyjcie do patentu z mojego wynalazku 14 lat wcześniej".
Przędzenie na mokro z moczeniem w potażu opatentował James Kay https://en.wikipedia.org/wiki/James_Kay_(British_inventor) De Girard w tym liście dodaje mu sugestię, żeby użył czegoś lepszego (grzebieni), co jest w oryginalnym patencie.
De Girard w swoim liście nie ma pretensji do tkalni z Leeds, że używały patentu Horacego Halla, jedynie dziwi się, że nie odczytali całości, tej informacji o moczeniu lnu w chemii, ani w ogóle o moczeniu lnu.
Warto byłoby to bardziej jakoś rozpowszechnić, bo Angole dalej przypisują Jamesowi Kay wynalazek mokrego przędzenia lnu.
Wszystkie historie Żyrardowa z nieuczciwymi pracownikami kradnącymi patent de Girarda i wywożącymi go do Anglii do poprawki!
Tutaj sam list bez żadnych zmian. Data publikacji: 2 grudnia 1826, Manchester Guardian.
Tyuł tego wydania pisma.
⭐⭐Dodano po krótkim czasie⭐⭐
Na przykład tu jest z błędem: http://muzeumzyrardow.pl/index.php?p=aktualnosci&pack=3&id=454&pack=3
⭐⭐Dodano po krótkim czasie⭐⭐
Druga wersja jest taka, że patent został wywieziony potajemnie do Anglii.
Ta wersja jest w liście z 1 października 1826 roku od de Girarda do Constanta Prevosta. List poniżej.
Gdzie jest prawda? Nie wiadomo. W 1815 Angole i France naparzali się pod Waterloo tuż obok Brukseli. Na pewno Girard jako Francuz nie mógł opatentować wynalazku pod własnym nazwiskiem. Nigdy żadnych konsekwencji wobec swoich pośredników patentowych nie wyciągnął.
Kasiaryna.
Oto przepisany list Philippe’a de Girarda do pana Constant Prevosta.
**Manchester, 11 października 1826 r.**
Drogi Panie Prevost,
Zapewne z zainteresowaniem przeczyta Pan kilka szczegółów dotyczących gałęzi przemysłu, którą możemy uważać za naszą domenę. Odwiedziłem pierwsze przędzalnie w Leeds, w tym fabrykę Marshalla oraz panów Hivesa i Atkinsona. Pan Marshall przędzie rocznie około 30 000 kwintali lnu, a pozostali około 15 000. Istnieje około dwudziestu innych mniejszych fabryk.
We wszystkich tych zakładach widziałem jedynie moje metody, stosowane na ogromną skalę. Wielki rozkwit tych fabryk oraz doskonałość ich produktów datują się od czasu, gdy panowie Cachard i Lanthois wprowadzili nasze procesy do Anglii. Widziałem patent z maja 1815 roku i z bólem serca odnalazłem tam moje własne rysunki.
Od tego czasu mój system maszyn przygotowawczych do ciągłych grzebieni został wprowadzony do tych fabryk i od tamtej pory osiągnęły one ogromną pomyślność. Mówi się, że pan Marshall osiągnął ponad 20 milionów funtów zysku wyłącznie od tego czasu.
Wielu autorów bezsprzecznie odkryło wpływ mojego wynalazku na powstanie mechanicznego przędzenia lnu w Anglii. Sam podczas pobytu tutaj ujawniłem oszustwo, którego padłem ofiarą jedenaście lat temu. Angielski mechanik o nazwisku Key, bardziej uważny niż jego poprzednicy, odnalazł w patencie z 1815 roku wszystko, co zawierał, i opatentował na nowo metodę rozciągania, przypisując sobie wynalazek.
Ten postęp został entuzjastycznie przyjęty, a rzekomy wynalazca miał stać się milionerem w krótkim czasie, gdybym nie ujawnił i nie udowodnił plagiatu. Roszczenie dotyczące tego wynalazku pozostało bez odpowiedzi i zostało bardzo chętnie zaakceptowane, ponieważ pozwoliło przędzalniom bezpłatnie zawłaszczyć wszystkie korzyści z francuskiego wynalazku.
Niestety, pomimo tych faktów, pan Karmarsch w swojej historii technologii zignorował dowody plagiatu i nazwał pana Kay wynalazcą.
Z poważaniem,
Philippe de Girard
⭐⭐Dodano po krótkim czasie⭐⭐
Zakład Marshall's Mill w Leeds zatrudniał Cacharda, współpracownika de Girarda od patentu. Dlatego potem była sprawa patentowa Kay vs. Marshal. Kay opatentował przędzenie na mokro i wezwał Marshala do wykupienia patentu. Dlatego to James Kay był pozywającym.
Wiedza prawdziwa jest znajomością przyczyn. - Arystoteles, "Metafizyka"
Demokracja to władztwo intrygantów, wybieranych przez głupców. © Stanisław Lem, Opowieści o pilocie Pirxie
Czemu elektronika w sklepach tak drogo? Polska to nie Ameryka - za socjalizm trzeba płacić!