24.10.2025 10:26
Prawo magdeburskie - wójt i burmistrz byli w tym samym tworze
Prawo magdeburskie było średniowiecznym prawem miejskim regulującym funkcjonowanie miast, które posiadały własne władze: dziedzicznego wójta i radę miejską z burmistrzem na czele.Wójt był przedstawicielem właściciela miasta (np. księcia czy pana feudalnego). Zarządzał miastem w jego imieniu, sprawował władzę sądowniczą według surowych przepisów prawa magdeburskiego i był najważniejszym urzędnikiem wykonawczym. Posiadał liczne przywileje ekonomiczne, m.in. pobierał część czynszów i kar sądowych, miał kontrolę nad rzeźnią, jatkami i młynami. Jego władza rozciągała się także na obszary otaczające miasto, gdzie miał uprawnienia administracyjne i sądownicze, a także prawo do pobierania opłat i regulowania działalności gospodarczej w otoczeniu miasta.
Burmistrz był natomiast przewodniczącym rady miejskiej, organem samorządowym reprezentującym mieszkańców i patrycjat miejski. Jego kompetencje dotyczyły głównie spraw wewnętrznych miasta, zarządzania samorządem i reprezentacji mieszkańców. Burmistrz nie miał jurysdykcji ani praw poza granicami miasta — jego rola była ograniczona do obszaru miejskiego.
Podsumowując: wójt miał znaczne prawa zarówno w mieście, jak i w jego otoczeniu, pełniąc funkcję administracyjną i sądowniczą z ramienia właściciela, podczas gdy burmistrz koncentrował się na samorządzie miejskim i nie miał praw poza miastem.
Może warto wrócić do korzeni?
Wiedza prawdziwa jest znajomością przyczyn. - Arystoteles, "Metafizyka"
Demokracja to władztwo intrygantów, wybieranych przez głupców. © Stanisław Lem, Opowieści o pilocie Pirxie
Czemu elektronika w sklepach tak drogo? Polska to nie Ameryka - za socjalizm trzeba płacić!
Demokracja to władztwo intrygantów, wybieranych przez głupców. © Stanisław Lem, Opowieści o pilocie Pirxie
Czemu elektronika w sklepach tak drogo? Polska to nie Ameryka - za socjalizm trzeba płacić!



![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)