RE: Atak terrorystyczny

Ciekawa dyskusja...temat niczym jak mój "konik"
Przerażające jest jedno...że niektóre wypowiedzi są tak bardzo wyrażone pod wpływem masmediów i wywartych poprzez odpowiednie służby, że aż przeraża, że ludzie nie potrafią sami wyrobić swojego zdania.
Idąc w miarę stopniowo...
Deguś...masz rację. Putin to wielki taktyk i bezkompromisowy żołnierz. Jedno tylko "ale". Co ta Unia niby daje...w przypadku ataku to tylko świstek papieru. Już nie raz byliśmy w sojuszach i uniach...i jak przychodzi co do czego to kraj zaatakowany musi walczyć sam. Nie liczmy złudnie na Unię, która pomoże jak brat. LIczyć musimy na nasze wojsko, które jest w stanie totalnego nieładu.
Krzygi...hmm...Twoje ostatnie zdanie mnie zbiło z tropu. Duży plus za to, że nie wykluczasz innych rozwiązań, co jak widać na tym forum nie zawsze jest łatwe. Wracając do wypowiedzi. Moim zdaniem nie jest prawdą stwierdzenie, że akcje Busha leciały na łeb i szyje. Widziałeś na czyje zlecenie były robione te sondaże? Podpowiem...na zlecenie konkurencji politycznej. Ot proste porównanie do sondazy przed prezydenckich, gdzie Kaczyński niby nie miał szans, a Tusk miał niby olbrzymią przewagę. Sondażami nie tylko w Polsce się manipuluje. Sądzę, że w tamtym okresie podobne zabiegi były stosowane w USA.
Tak wogóle to też nie rozumiem czemu piszecie, że zgineły taśmy itp. Ludzie...USA to nie Polska. To, że w TVN pokażą jak wejść i wynieść kałacha i gdzie jakie bazy się znajdują i jakie są systemy zabezpieczeń to nie znaczy, że na zachodzie również się tak beznadziejnie postępuje. To są tajne akta dostępne dla kilkunastu osób w państwie. Nic nie ginie. Jest utajnione. Po za tym kultura mediów w USA też jest na tyle ukształtowana, że nie bawią się w kradzieże i prowokacje w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego. U Nas jest na odwrót. Fajnie, że każdy "taliban" wie, gdzie i co się znajduje i jak tam wejść. Wystarczy obejżeć TVN lub poczytać "opiniotwórczy" (hahaha!!) ONET.
Co do inwigiliacjo to jest ona następstwem ataków. Moim zdaniem...jest to ogromny koszt bezpieczeństwa i powoli znaczenie tego terminu zaczyna się chwiać. Jestem przeciwny tak szerokiej i głębokiej ingerencji w wolność ludzi. Bezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale o wolności nie wolno zapomnieć. Widać jednak, że terroryści osiągają to co chcą i to co jest definicją teroryzmu.
"Teroryzm nie ma twarzy."
Krzygi zgadzam się z Tobą, że Putin zaczyna tupać nóżkamina to co wyrabia "Miedziu". Niestety, czy też stety Miedwiediew zaczyna coraz więcej zanczyć i z roli pacynki zaczyna być kuglarzem. Tak jak piszesz zapewne i będzie, że Putin będzie walczył z Czeczenami (specjalnie nie piszę terorystami, gdyż ich za takowych nie uważam) i dzięki temu będzie zdobywał poparcie ludu. Bardzo miło czytać takie wypowiedzi, gdzie ludzie wiedzą co dane akcje mogą przynieść (ataki powiązane z wyborami - Rosja).
Flower!!! Jak jak bym bardzo chciał się z Tobą sposktać i pogadać na ten temat. W wielu się nie zgadzaliśmy, ale jest to koljeny aspekt, gdzie mamy podobne zdanie. Prawdą jest to co piszesz, że USA wchodzi z wojną aby uwolnić dany kraj...a ruskie po to aby taki kraj zniewolić.
Eltom...z żadnym z Twoim postów wymienianych z Flower się nie zgadzam. Niestety, ale niektóre Twoje wypowiedzi są jak dla mnie niedorzeczne, ale wiem, że wynikają one z Twojej nie wiedzy lub błędnego zinterpretowania doniesień medialnych. Bez obrazy...ale w zakresie bezpieczeństwa mogę dużo się wypowiadać, a Ty piszesz dużo o faktach, których albo nie przedstawiasz lub w sposób zgrabny Flower już poniękąd obalił.
Deguś...nio cóż...masz rację. Dobrze piszesz. Tylko ja nie do końca jestem pewien czy rzeczywiście ta obecna rosja to jest taką potęgą militarną. Zbyt wesoło u nich też nie jest.
Teren Dagestanu, a ataki terorystyczne. Podstawowe pytanie jakie również mi się nasówa. Czy są to ataki terorystyczne, militarne czy może cywilne? Takie samo pytanie mam do tych co widzą spisek w 11 września. Był to atak terorystyczny, militarny czy cywilny?

Nie ukrywam jest to pytanie bardzo podchwytliwe.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...