Liczba postów: 10 339
Liczba wątków: 1 817
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
7
Lokacja: Podlas
Płeć: M
Typ mieszkańca: Domkowy
RE: Sztandar pułku z 1939 roku zakopany w ziemi i odnelziony w Iłowie pow. sochaczewski
Na naszych terenach nie było jeszcze tak źle, bo było wiadomo że walczymy z Niemcami. Oficerowie zakopywali te sztandary a na drzewce później zakładali białą flagę. Mam gdzieś stosowne zdjęcia.
Jedyna pociecha, że Nowegowie, Belgowie, France zostali tak samo rozgromieni przez Niemców.
Po drugiej stronie Wisły, na wschodzie Polski, sprawy wyglądały w 1939 roku o wiele bardziej skomplikowanie. ROZKAZ głosił, że walczymy z Niemcami, a z Ruskimi nie. Dlatego dochodziło do kuriozalnych sytuacji, gdy oddziały wojska na wschodzie rozpuszczano do domu a niedaleko, za rzeką na zachodzie trwały intensywne walki z Niemcami. Rozpuszczane oddziały nieraz słyszały odgłosy bitwy! Namaszczony przez reżim Piłsudów Śmigły-Rydz "zapomniał" wojnę wypowiedzieć Ruskim. Zapomniał bo uciekał, w dniu wybuchu był już przy samym moście na granicy z Rumunią, a potem był internowany (aresztowany). Propaganda ZSRR przez pokolenia to wykorzystywała, że weszła pokojowo i inne brednie. Fakt: rozkaz był: Ruskich nie atakujemy, wypowiedzenia wojny z Ruskami nie było, a od początku wojny z Ruskimi Wódz był aresztowany przez Rumunów, którzy byli po stronie narodowców przez całą wojnę, był w Rumunii tak zwany "zapomniany Holocaust".
Wiedza prawdziwa jest znajomością przyczyn. - Arystoteles, "Metafizyka"
Demokracja to władztwo intrygantów, wybieranych przez głupców. © Stanisław Lem, Opowieści o pilocie Pirxie
Czemu elektronika w sklepach tak drogo? Polska to nie Ameryka - za socjalizm trzeba płacić!