RE: Bzdurne przepisy
Widziałem kiedyś jak wygląda "kontrola" osoby która jest 30 dni na zwolnieniu lekarskim. Miała naderwane ścięgno i samo leczenie, gips i rechabilitacja trwała ok. pół roku.
Lekarz (zatrudniony przez ZUS), starszy facet bez fartucha, wizytówki nawet, spojrzał na pacjentkę i pyta "poproszę dokumenty" potem ... prosze zrobić ksero (po 10 sekundach, więc nawet ich nie przeczytał). Jak wróciła do gabinetu (z gipsem na nodze) dokończył coś pisac i ... do domu. Nawet nie pokwapił sie aby sprawdzić czy to ta sama osoba i nie zapytał o nic jak przebiega leczenie. Za tego typu "kontrole" zapłacił ZUS czyli wiadomo kto.
(30.07.2010 15:02 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Nie najprościej - nic nie jest czarne ani białe.
Chodzi o reformę instytucji która "rozdaje i administruje renty" a oszczędności podniosa o pare złoty każda z rent.
Znam przypadek "komisji lekarskiej w ZUS" gdzie dziewczyna wtedy chyba 15 -17 letnia dostała przedłużoną rente na kolejny rok (czyli za rok znów komosja za która płaci ZUS). Paradoks polega na tym, że ona od urodzenia ma 1/2 nogi i po chyba kilku operacjach nie "urosła jej" kolejna połowa nogi. Na co liczył taki lekarz, że nagle noga odrośnie czy, że za rok znów będzie dostawał kasę za "zaliczona " komisję?
REFORMA ZUSu przyniesie spore oszczędności i renta wyniesie wtedy więcej niż 400zł. A tak mamy udawane świadczenia i ciche przyzwolenie na dorabianie renciście bez ograniczeń maskując i legalizując "szarą strefę" i mozliwości kombinowania.