RE: Rzetelność Żyrpoint?
I, że niby ja jestem założycielką tego tematu?
Skoro już jakiś admin czy inny mod powycinał posty z innego tematu to może jakieś małe wprowadzenie żeby było wiadomom o co chodzi?
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Rzetelność Żyrpoint?
No ktoś musiał i padło na Ciebie.

Prowokujesz mnie i pewnie nie tylko
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Miałem się nie włączać do tej dyskusji, ale pewne sformułowania mnie zadziwiają.
(08.10.2012 19:55 )turboneta napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiZupełnie się nie zgadzam. Dziennikarz ma obowiązek zamieścić takie oświadczenie o ile jest ono formalnym. Przypominam, że dziennikarz nie ocenia a podaje fakty. Takim faktem jest oświadczenie, o którym tu mowa. Tak więc nie wiem, czemu robić z tego zarzut??? Chyba, że chodzi tu o sytuację z polskiego przysłowia „Kiedy ktoś chce uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie”.
Robienie zarzutu z publikacji oświadczenia świadczy o tym, że dziś niewiele osób rozumie czym jest dziennikarstwo. To odbiorca ocenia materiał a nie dziennikarz. Ale rozumiem, że lata działalności takich tuzów, jak Monika Olejnik czy Tomasz Lis nieco namieszały ludziom w głowach. Jednak zastanawiam się jakim prawem ocenia się tu całokształt działalności Żyrpointu wskazując na jedną jedyną sprawę?
Portal działa od kilku lat i bardzo chciałbym przeczytać zarzuty z dłuższego okresu i nieco bardziej szczegółowe, bo chyba każdy przyzna, że zarzut nierzetelności dziennikarskiej to jest nie byle co. Może więc tak więcej dowodów na poparcie tezy?
I ostatnia uwaga – nie rozumiem zarzutów pod adresem forum działającego w ramach wymienionego wyżej portalu. Jeśli ktoś nie chce to nie musi tam w ogóle zaglądać (o pisaniu nawet nie wspomnę). Jeśli zaś kogoś drażni, że tam, czy siam pisze Szninkiel to wystarczy zwyczajnie nie czytać i sprawa jest załatwiona.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 433
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Rzetelność Żyrpoint?
1.1. Dziennikarz powinien być obiektywny i dokładny – przygotowane przez niego materiały powinny uwzględniać racje wszystkich stron, bez tendencyjnych pominięć.
1.2. Materiał dziennikarski nie może wprowadzać odbiorcy w błąd ani go oszukiwać, także co do sposobu i okoliczności powstania danego materiału.
1.3. Informacje powinny być przed ich publikacją sprawdzone zarówno przez dziennikarza, jak i przez redakcję, jednakże w razie późniejszego ujawnienia błędów, obowiązkiem redakcji jest je niezwłocznie sprostować.
1.4. Dziennikarz powinien unikać w swych materiałach naruszania dobrych obyczajów oraz nadmiernej drastyczności w języku i opisach, naruszającej godność opisywanych osób.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
21.10.2012 11:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.10.2012 11:08 przez Jancio.)
RE: Rzetelność Żyrpoint?
(21.10.2012 09:26 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Skoro pisząca jest tak dobrze poinformowana to nie uciekł jej wiedzy zapewne także fakt, że posłanka ze starostą są skłóceni od momentu nieudanego przewrotu w starostwie. W związku z tym pisanie, że to z winy Rusinowskiej rozmowy się nie odbyły jest zwykłą demagogia, bo do rozmowy trzeba dwojga. Nie mniej jednak jest tu w tym jedna ważna informacja, ze w DPS źle się działo już co najmniej od półtora roku o czym niefortunnie wspomniała pisząca.
Dalsza część to już typowa przykrywka dla podstawowego tematu, szkoda czasu by się tym zajmować.
Jeśli wiemy tez że pisząca ten tekst jest jednocześnie pracownikiem Starosty to więcej tłumaczyć nie warto, bo i po co.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Tak, jakiś czas temu, przy innej okazji, dowiedziałam się o sytuacji w DPS, ale to nie był temat z którym ktoś przyszedł do ŻYRpointu.
I co z tego wynika? Jeżeli czytałeś publikację w OŻyrardów, to powinieneś wiedzieć, że M. Modrak pracując w Głosie zajmował się tym tematem już w 2009r.
"Niefortunnie wspomniała pisząca"? - dla Ciebie wszystko jest niefortunne, szkoda tylko, że nie potrafisz uzasadnić choćby jednej swojej opinii.
No i sprawa skłócenia B. Rusinowskiej od czasow przewrotu - ja takiego tłumaczenia w ogóle nie przyjmuję!
Jeżeli poseł ma działać na rzecz tylko tych, których lubi i z kim ma się dobrze, to niech ogłosi tę informację publicznie, wówczas ludzie, którzy nie są jego znajomymi, a rzeczywiście potrzebują pomocy będą go omijali szerokim łukiem.
Naprawdę nie toleruję mamienia!
Nie ma żadnego wytłumaczenia niepodjęcia działań przez Posłankę w tej sytuacji, która nawet nie potrafiła zadzwonić i uczciwie powiedzieć dlaczego nie może zająć się tą sprawą.
Ci ludzie czekali - i się nie doczekali!
Niestety, nie jest to jedyny taki przypadek. Ok. 3 miesięcy przed ubiegłorocznymi wyborami do parlamentu do poselskiego biura B. Rusinowskiej zgłosiła się trzyosobowa rodzina zagrożona eksmisją.
Zadłużenie, które mieli w PGM, zostało rozłożone na raty, ale wysokość rat była zbyt duża. Oni z kolei prosili tylko o interwencję w sprawie zmniejszenia raty.
W tej sytuacji schemat był ten sam - najpierw rozmowa z asystentką, później z Posłanką, i dalej - obietnice, ogromna życzliwość i ....koniec.
Oni także nie doczekali się na obiecany telefon.
Trudno tę sytuację wytłumaczyć skłóceniem z A. Wilkiem i G. Obłękowskim.
Mam wrażenie, że mój główny adwersarz jest jedynie teoretykiem w gminnych sprawach i nie ma pojęcia o tym, jak naprawdę wygląda rozwiązywanie gminnych problemów.
Szkoda, że nie uczestniczy w komisjach RM, nie słyszy jak miejscy prawnicy manipulują radnymi, a radni dla świętego spokoju, często bez wgłębiania się w temat podnoszą rękę.
Ja osobiście nie toleruję "olewusów", wolę nie zajmować się tematem niż załatwiać go po tzw. "łebkach".
Natomiast jeżeli już podejmę jakąś kwestię, to jest to rzetelne zajęcie się tematem i dlatego treści przezentowane w ŻYRpoincie są NIEPODWAŻALNE.
Mój portal działa już od 4,5 roku i mimo kontrowersyjnych treści mialam tylko 2 sytuacje, w których wzywano mnie do usunięcia materiałów.
Pierwsza - radca UM A. Rusinowski nie zgadzał się na publikację zdjęć ze strony Miasta. Nie miał racji, gdyż w Ustawie o prawach autorskich... jest zawarte prawo do tzw. cytatu oraz do tzw. krytyki (wówczas można publikować fragmenty tekstu oraz oczywiście zdjęcia).
Druga - kiedy chodziło o konkurs na najlepszą stronę internetową, tu także treści nie mogły być usunięte, gdyż to organizator konkursu wszędzie zapominał podawać informację, że konkurs dotyczył tylko jego klientów.
Adwersarzu - jak widzisz portal ŻYRpoint jest wyjątkowo rzetelnym portalem, a ja jako jego właścicielka przyznaję się tylko do jednej, malej wpadki, co na tak długi czas funkcjonowania jest bardzo dobrym wynikiem.
RE: Rzetelność Żyrpoint?
a koń się tarza ze śmiechu
koń się tarza ze śmiechu
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Może z radości?
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Albo zazdrości
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Czy ktokolwiek jest mnie w stanie oświecić o co chodzi z tym przewrotem w Starostwie???
RE: Rzetelność Żyrpoint?
Gościu - nie znasz wszystkich, zdawałoby się, ogólnie znanych faktów, a wystarczyło dokladnie przeczytać oświadczenie i mój artykuł.
W odpowiedzi na skargę Starosta, by nie być posądzonym o brak obiektywizmu, poprosił SR i UW o kontrole.Wystąpienia były w formie pisemnej, więc łatwo to sprawdzić.
Natomiast, nawet gdyby Twoje dowcipne wsparcie adwersarza przyjąć za prawdę, to nie ma żadnych śladów działań Posłanki, przypominam Ci, że nawet nie wykonała telefonu. Chciałbyś być tak załatwiony?