RE: Radio Żyrardów
Andrzej, po tym co tu czytamy (a przecież nie wiemy wszystkiego) wnioski nasuwają się same, mianowicie; że grupa anty referendalna, w bardziej okrojonym składzie, będzie kontynuowała rozpoczęty proces. Jeżeli referendum przyniesie zamierzony skutek i zostaną ogłoszone wybory uzupełniające, to zapewne zobaczymy w Żyrardowie niezły wyborczy cyrk. A to jest bardzo realny scenariusz zważywszy, że oprócz kandydata Kaczanowskiego do wyborów przystąpi ktoś z grupy anty referendalnej oraz, co zrozumiałe, ktoś z PO. Niewykluczone jest również, że przy tej okazji SLD i PSL będą chciały sprawdzić swoje siły. Jeżeli to co piszę zobaczymy w realu, to najprawdopodobniej będziemy mieli drugą turę. Wtedy może okazać się, że o stołek prezydenta staną do walki Kaczanowski kontra Jasiński lub Komża, albo jeszcze ktoś inny z tej grupy. Nie stawiam na Chrzanowskiego - bynajmniej nie teraz, bo to by oznaczało dla niego natychmiastowy koniec pracy w Legionowie (PO).
Oczywiście taki scenariusz byłby dla miasta najbardziej optymistyczny. Być może w finale zobaczymy Kaczanowskiego lub Jasińskiego albo Komżę kontra np. Rusinowska. Co wtedy? Jak zachowa się grupa referendalna i anty? Kogo ewentualnie poprze PSL i SLD. Co by nie mówić, to zabawa dopiero się nam rozkręca...głównie dzięki grupie "anty Kaczanowskiej".
No cóż p. Jarku, sprawa przecieku chyba już się wyjaśniła. Kto puścił farbę? - odpowiedź już pan zna. Czy to zachowanie czegoś panu nie przypomina? Mnie dogrywkę z 2010 roku między Wilkiem i Kaczanowskim, gdzie dwaj pańscy koalicjanci od wspólnej inicjatywy wbili Kaczanowskiemu wyborczy "nóż w plecy". To chyba zrozumiałe, że tym razem Darek przejrzał ich grę i postanowił skorzystać z innego rozwiązania. Po co ma nagle obudzić się po raz drugi z czymś niewygodnym w plecach, prawda..?
PS: Choć raz mi się udało. Otworzyłem ten temat jako 10 000 odsłona.