RE: Jordanek po naszemu ;)
Za pośrednictwem forum zwracam się do Pani Teresy,
proszę napisać co Pani (dzieci) potrzebujecie? Na forum są chętni wesprzeć działania „Dziatwy”. Szczególnie, że mamy okres przedświąteczny. Dzieciaki nie powinny odczuć burzy nad ich głowami.
Moja deklaracja pomocy z 5 listopada jest nadal aktualna. Niestety, mam pewne ograniczenia w osobistym dotarciu do „Jordanka”. Jeśli natomiast byłaby taka wola (i chociaż 5 chętnych osób), to mam doświadczenie w szybkim i bezproblemowym założeniu Społecznego Komitetu, który mógłby zbierać środki na rzecz „Dziatwy”. Chętnie pomogę w założeniu takiego „ciała”. Liczę na kontakt: 668 149 543 i serdecznie pozdrawiam.
Beata
Do Radnego Marcina Rosińskiego,
niech Pan – u Boga – trzyma „rękę na pulsie”! Liczymy na Pana.
Liczba postów: 6 227
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
(21.11.2012 00:21 )Marcin Rosiński napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiWłaśnie dlatego pytałem. Wydaje mi się, że warto powiedzieć sobie prawdę tzn. nawet dwa lata nie pomogą jeśli nie będzie dofinansowania ze strony miasta lub prywatnych sponsorów. Jest to więc de facto odroczenie całkowitej likwidacji.

Co do biblioteki to mam wrażenie, że ten temat już całkiem umarł a obecna władza nawet nie udaje, że jeszcze coś planuje w tej kwestii. Być może biblioteka wróci na sztandary przed kolejną kampanią wyborczą, ale raczej nie wcześniej.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
21.11.2012 23:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.11.2012 23:26 przez teqton.)
RE: Jordanek po naszemu ;)
Witam.
Sytuacja dziatwy w gruncie rzeczy jest mi znana.
W mojej głowie zrodził się taki szalony pomysł.
Teraz tylko wypytam o kilka szczegółów, bez ujawniania się.
Jakie jest prawdopodobieństwo pozyskania jakiejś liczby sponsorów, oferując im ruchomą reklamę, w postaci człowieka jadącego przez kraj środkiem transportu o napędzie nożnym?
Jest w ogóle taka opcja realna?
Jak to może wyglądać z punktu widzenia prawnego?
Tylko taka małą prośba.
Nie zbesztajcie mnie na początku. To jest tylko taki wstępny zarys.
Tymczasem czekam na odpowiedzi.
Pozdrawiam
Sir
RE: Jordanek po naszemu ;)
Myślę, że niewielkie. Ciężko teraz o sponsora.
Liczba postów: 3 305
Liczba wątków: 258
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
32
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
A ty gościu czasem nie miałeś kiedyś tego samego pomysłu z rowerem ?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Najważniejszymi sponsorami – w mojej ocenie – powinni być mieszkańcy dzielnicy w której funkcjonuje „Dziatwa” (to przecież kilka tysięcy ludzi!). Małe świetlice środowiskowe (funkcjonujące blisko dzieci) są szansą na to, że za rok, dwa, za lat pięć, zaniedbane dzieciaki nie zasilą grup wystających na rogach ulic i kombinujących, co ukraść lub gdzie się „dobrze zabawić”.
Inicjatywa Gościa (ruchoma reklama) podoba mi się, ale… idea (a co za tym idzie zbiórka funduszy) powinna dotrzeć do „microlokalnej” społeczności, do każdych drzwi, do każdego mieszkańca, do każdego sklepu, banku, instytucji… To nasza sprawa i naszych dzieciaków, a kwestia ogólnopolska.
RE: Jordanek po naszemu ;)
Brzoza masz rację.
Jednak sytuacja wygląda tak, że sam nic nie zdziałam.
Potrzeba mi do tego odpowiedniego wsparcia w postaci ludzi, którzy również się w to zaangażują. Jednostka w tej chwili nie może nic.
Wiem że będą problemy z pozyskaniem sponsorów, z organizacją całości, ale jednak jeśli będzie odpowiednia ilość zdeterminowanych osób, to jest szansa że to wypali.
Wszak cel jest konkretny.
RE: Jordanek po naszemu ;)
Czytałem oba artykuły w ŻŻ.
Zastanawia mnie jedna rzecz.
Słyszałem plotkę, że teren chce odkupić ŻSM i postawić tam szeregowce. OK, to tylko plotka. Ale w artykule napisano, że nową siedzibę podarowało TPD, właśnie ŻSM. Czy nie logicznym jest, by w zamian przejęła ona teren jordanka?
Obym się mylił.
RE: Jordanek po naszemu ;)
Przy okazji przypominam, że zbliżają się święta. Pamiętamy o Mikołaju?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Nie rozumiem. O jakich losach?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Może. Sklerozę też już chyba mam.
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
RE: Jordanek po naszemu ;)
GDDKiA?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Na wniosek forumowiczów robimy mikołajki. Zbieramy papierki z kółeczkiem od każdego forumowicza.
Dali już:
Killerski
Bercik
Kierowca
Andzela
eltom