Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
(20.09.2013 19:02 )zico napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Zgadzam się - drugi numer bardzo dobry i trzyma poziom! Oby tak dalej!!!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Powiem szczerze, że nie wiem nad czym się zachłystujecie. Oba artykuły typowo wyborcze. Artykuł o OSIRze to czysta polska rzeczywistość. Gdzie się nie obrócisz tam ona wychodzi. Chciało by się powiedzieć jaki pan taki kram. Skoro prezydent jest arogancki i tak traktuje innych to nie wiem czego oczekujecie od jego urzędników. To samo jest w starostwie że przypomnę sprawę domu pomocy i wyczynów urzędników starosty ( jakoś nad redakcja nie widziała wtedy problemu)

Sprawa mieszkania komunalnego to istny majstersztyk wyborczy nadredaktor. Z jednej strony sprawa niby blacha, ale jednak wyciskająca łzy z oczu. Niby wszystko zgodnie z prawem, ale to była zapewne bliska znajoma prezydenta. No i ten wojewoda z tego samego chlewu dlatego zapewne się nie dopatrzył malwersacji.
Ludzie nie dajcie się robić w rogi, tam nie ma ani jednego dowodu na to ze prezydent postąpił niezgodnie prawem. Opowieści niczym z magla, jedna pani drugiej pani.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Jancio bardzo przepraszam, ale z twojej wypowiedzi wynika, że najlepiej siedzieć cicho i w ogóle nie komentować poczynań rajców. Niech szlachta pańska robi co chce bo najlepiej żeby tylko daninę przynosić i jeszcze się płaszczyć przed tym warcholstwem. Nieważne czy to będzie propaganda czy nie, ale mamy chociaż jakieś informacje o poczynaniach mości panów. A my jesteśmy od tego żeby takie wypowiedzi weryfikować czy są prawdziwe czy nie. O możliwościach chamskiego podejścia do petenta przez włodarzy słyszałem wielokrotnie więc akurat ta wypowiedź w gazecie jest dla mnie prawdziwa.
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
23.09.2013 15:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2013 15:25 przez Stańczyk.)
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Jancio, to czy jest to temat z magla lub nie, oceni każdy wg. swojego uznania. Ty masz o tym wyrobiony pogląd. Ktoś inny może podzielać twoją opinię, a ktoś inny już nie. W lokalnych gazetach tego nie przeczytają. A jeśli nawet już coś napiszą, to z takim komentarzem, że pan prezydent chciał zawsze dobrze, tylko ta druga strona była tą złą i nie wyszło.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Oczywiście że nie przeczytają a nawet nie zobaczą i to nie tylko w lokalnych mediach ...
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
nie tylko w tej sprawie takie kadry moglibyśmy zobaczyć ...
Oczyma wyobraźni widzę, kadr. Wydział propagandy na czerwonej linii do …, pierwszy sekretarz zabrania! ... rozumiecie towarzyszu! Nie wjedziecie, a już na pewno nie wyjedziecie z placu "czerwonego". Rozpędzimy to nielegalne zbiegowisko pod komitetem - niespełna 40 letni głos młodego dobrze zapowiadającego się kacyka krzyczał do słuchawki. Dym papierosa wyznaczał linię poza, którą następował już tylko nieprzyjemny odór palącego się filtra, to był znak, że rozmowa dobiegła końca. Młody mężczyzna odłożył słuchawkę.
Włączył telewizor, był trochę poddenerwowany, od 3 miesięcy pierwszy sekretarz ślinił się niczym wściekły wilk i rozstawiał wszystkich takich jak on, po kątach. Wiedział, że od jego wpływu na innych zależy być albo nie być pierwszego ale i jego, a przyzwyczaił się do względnego spokoju oraz roboty, którą robił - tak na prawdę to wiedział, że nic nie robi i za to kochał to miejsce najbardziej. Światło telewizora migotało na szybie i odbijało się w płaszczyźnie blatu jego długiego ciemnego biurka. W tym samym momencie gapiło się na takie samo jak jego pudło miliony rodaków. Wieści - magazyn oglądany w każdym domu i zagrodzie, UWAGA! – jedyne prawdziwe – taki slogan reklamował zawsze ten program. Zaś on odkąd tu pracuje ilekroć go widzi śmieje się w duchu. Ta sama młoda dziewczyna z wybielonymi zębami i ciuchami kupionymi za dewizy jak zwykle mówiła o krowach i lokomotywach, że tanieją. - Ludzie tego nie odczuwają bo kupują tylko chleb, potwierdzał jej słowa doktor doc. nauk społecznych zaproszony do studia. Ten sam który wysiadywał na korytarzu przed jego biurem czekając na wczasy w Bułgarii.
Widząc łysogłowego, odsapnął, zapalił kolejnego papierosa. Zachłysnął się dymem i jeszcze raz pomyślał o zakończonej przed chwilą rozmowie, wiedział już, że materiał został w odpowiednim momencie zdjęty z głównego wydania wieści.
Dzwonek telefonu przerwał cisze w której krótko obcięty młody mężczyzna zanurzył się czytając pożółkłą kartkę papieru zawierającą raport. Lubił czytać raporty tego autora bowiem były one dość plastycznie napisane zawsze gdy je czytał zanurzał się w historie.
- Dzień doby zaczął głos w słuchawce pan dzwonił do szefa redakcji informacyjnej, chodziło o program, z błagalną delikatnością w głosie delikatnie pytała szefowa redakcji.
- pani wie, że pierwszy zabrania! Rozumie pani! …
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
(23.09.2013 14:59 )misolo napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiI tu jest sedno sprawy - bardzo celnie ujęte! Prasa lokalna musi podawać informacje, a odbiorcy bardzo szybko zweryfikują ile te są warte. Przecież "Murowane" bardzo szybko zdobyły sobie sławę taką jaką mają do dziś. Odbiorcy naprawdę nie są głupcami i potrafią dostrzec, że dany tytuł chce ich zrobić w jajo.
Poza tym na żyrardowskim rynku - moim skromnym zdaniem - brakowało właśnie takiego tytułu, który zajmowałby się sprawami zwykłych ludzi. W każdym innym tytule można przeczytać to samo - po który nie sięgnę to mam te same tematy i tylko dobór zdjęć inny. Tutaj przynajmniej ktoś próbuje pokazać działanie władz "od podszewki" i przy tym pokazać, jaki to działanie ma realny wpływ na los zwykłych ludzi.
Przeczytać notatkę z EDD to ja mogę w każdym innym lokalnym tytule i ziewać przy tym ile wlezie. Ale ile jest takich czasopism, które sięgną głębiej???
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Piotrze zgadłeś. Sami są sobie winni że nie chcą rozmawiać z tymi niepokornymi którzy drążą skałę od środka, a nie po wierzchu.
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
24.09.2013 10:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2013 10:45 przez Jancio.)
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
(23.09.2013 14:59 )misolo napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
No tu akurat nie mogę się z Tobą zgodzić. Bo ja tej pani nie znam, a na mój szacunek puki co sobie nie zasłużyła, choćby poprzez próbę szantażu co do mojej osoby i straszenie mnie bezpodstawnie sądem. Znaczy była łaskawa "zrobić z gęby cholewę" Nie interesuje mnie co zrobi pan prezydent, ze swoim sztabem prawnym to jego sprawa. Nie potrafię tylko patrzeć na coś co jest bezkrytycznie chwalone tylko dlatego, że dowala złemu prezydentowi
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
„do swojego 45 metrowego mieszkania w komunalnej, starej kamienicy chciała dołączyć jeszcze bardziej zrujnowany 9 metrowy pokój, znajdujący się w tym samym korytarzu” - czyli wiemy, że mieszkanie jest w zasobach komunalnych a dołączyć nie znaczy wykupić więc pani nie jest właścicielką a najemcą lokalu.
„Nie jest żadną tajemnicą, że właścicielka Biura jest bliską znajomą Pana Prezydenta i jego otoczenia. W tej sytuacji więc – była to walka skazana z góry na niepowodzenie.
” - tu, jeżeli jest to nieprawdą, przeprosiny należałby się i to pani red. powinna w artykule napisać coś więcej (np.: mieszkają koło siebie na osiedlu, sypiają w jednym – przykładowo – bloku, widuje się ich razem w restauracjach, knajpach, klubach nocnych, na kempingu w lecie …)
„Nikt jej nie wyjaśnił dlaczego z dwóch ofert, jej oferta przegrała. W tej sprawie zwróciła się nawet do Wojewody Mazowieckiego Pana Jacka Kozłowskiego, który w postępowaniu Prezydenta nie dostrzegł żadnych błędów. Ale jakie były szanse na zmianę decyzji, skoro Prezydent Andrzej Wilk i Wojewoda Jacek Kozłowski reprezentują tę samą opcję polityczną i zwracają się do siebie po imieniu?
” Jak nie wyjaśnili jej dlaczego odmówiono jej przydzielenia mieszkania to są duże szanse, że prawnik taką decyzje podważy. A po co pisała do Kozłowskiego? To nie jest właściwy tryb odwoławczy.
„jak by tego było mało – wykonując remont na potrzeby Biura Podróży, pracownicy PGM, koniecznie chcieli poprowadzić rury kanalizacyjne przez niską i małą piwnicę mieszkanki. Stosowano różne formy nacisku, z telefonami do jej rodziny włącznie oraz z przychodzeniem do jej miejsca pracy.
” No, jak tak było, to mamy nowy przepis w kodeksie karnym o stalkingu
„Mieszkanka jest niemal pewna, że remont został wykonany na koszt PGM, gdyż wykonywali go pracownicy tej miejskiej spółki w godzinach swojej pracy.
” - Jest niemal pewna, czyli nie w 100 %.
Jeżeli potwierdziłoby się, że w godzinach pracy pracownicy robili „fuchę” to powinien wyciągnąć konsekwencje, natomiast jeśli to on zlecił wykonanie fuchy to konsekwencje powinien ponieść sam. Natomiast jeżeli to było normalne zlecenie na fakturę no to ja na miejscu prezesa pgku podjął bym obronę, biedny nie jest na mecenasa ma.
Tylko, może było tak, że dziennikarka dzwoniła, pisała emaile a mimo to ją zlekceważono. Przykładowo w naszą akcję śmieciową była właśnie taka reakcja. Dzień 15.09.2013 minął a prezydent nie spotkał się z nami. Zapowiadał to miesiąc wcześniej i ... może zapomniał?
Dlaczego pisząca artykuł, ma czekać na "święte nigdy"? Przypominam, że w ozyrardow jest tekst Mateusza - wywiad ... niedokończony. Bowiem zadane są pytania do prezesa PGMu #/index.php/2013/08/02/chce-poprawic-funkcjonowanie-pgm a ten nie udzielił odpowiedzi - ups.
Tak ma wyglądać wolność prasy?
Jeżeli, naczelna gazetę po wyborach zawiesi na kołku, to znajdą się naśladowcy i z ulepszonym produktem wejdą na rynek. Ja też nie kupuje zbyt często lokalnych gazet a przynajmniej nie wszystkie. Jednak gdyby 3 gazety kosztowały mnie 3 zł a nie 10 zł to co tydzień kupowałbym wszystkie 3. Może nowy tygodnik wymusi konkurencję na tym rynku i cena spadnie?
---------------
@Jacio, cyt.: "szantażu co do mojej osoby i straszenie mnie bezpodstawnie sądem" - tz?
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
(24.09.2013 11:34 )pmp3 napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Szkoda mi na to czasu, bo było minęło jedynie smród pozostał. Jeśli bardzo chcesz to szukaj w archiwum tego forum. Tych bardziej pikantnych propozycji nie poznasz niestety bo były przysyłane na PW, a na to by je ujawnić mi mój szowinistyczny honor nie pozwala (ale se poleciałem nadredaktorką teraz

co )
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
No i znowu nie mam szczęścia

Nie mam nowego wydania dwutygodnika-Fakty a i w internecie ani słychu,ani dychu

Chyba per pedes udam się do redakcji. A tyle w nim ciekawych rzeczy.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Nowy dwutygodnik - Fakty
Aaaaaa, to trzabyło kliknąć na fotkę w poście @pmp3 ,aaaa, ślepa cytra ze mnie

Już przystępuje do czytania, przeniosłem na pulpit, ale spryciarz ze mnie
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."