(21.05.2014 11:34 )Stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji Stańczyku, ale czy wtedy, na tamtym etapie powstawania tej koncepcji zakładano, że będzie to placówka utrzymywana z kasy miejskiej?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Raczej nie, choć nie można wykluczyć wsparcia finansowego ze strony miasta. Jeżeli byłeś w loftach GD, to z pewnością zauważyłeś, że w wielu miejscach, np. klatki schodowe, są upiększone o elementy z fabrycznych maszyn. Myślę, że cały projekt loftów GD obracał się wokół lniarstwa - nowoczesność połączona (wzbogacona) z elementami lokalnej historii.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
(22.05.2014 11:25 )Stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji Otóż to. Widzisz, dla mnie oczywiste jest to, że miasto w pewien dość dziwny sposób przejęło ten pomysł wyłączając go z idei dopełniającej lofty. Teraz to ma być miejska placówka, którą władze opłacają i zarządzają wedle swojego widzi mi się.
Tak więc zmieniła się koncepcja, bo to o czym pisałeś to była ciekawa propozycja, aby lofty nie było tylko nowymi mieszkaniami, ale też cały czas były mocno osadzone w "kontekście historycznym". To miało swój sens i logikę.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Tak faktycznie masz rację,muzeum w fazie organizacji będzie zatrudniało 2 osoby,potem zaś liczba etatów wzrośnie. Na razie mamy pozyskane pieniądze na zakup maszyn z upadłej fabryki lnu, ale potem należy dokonać remontu hali,gdzie są zgromadzone maszyny,sprawdzić ich stan i ewentualnie doprowadzić do sprawności.Przy obecnej zapaści finansowej miasta,gdzie nadwyżki są przeznaczone na bieżący wykup obligacji komunalnych i spłat odsetek, nie znajdą środki dla muzeum,a pozyskanie następnych nie będzie takie proste.
Raczej nie wchodzi to w rachubę. Sytuacja finansowa miasta naprawdę jest katastroficzna i istnieje możliwość,że zabraknie pieniędzy np. na wypłatę uposażeń.
Na pierwszy kwartał 2014r. sytuacja finansowa miasta przedstawiała się następująco:
Dochody 122.402.874,77 zł
Wydatki 117.786.456,21 zł
Nadwyżka 4,6 mln zł
To co napisałeś to był taki plan - w wykonaniu lokalnej PO czyste S-F... A te nadwyżki, to taka oczywista oczywistość - one muszą się znaleźć i znajdują (patrz kampania pani dyrektor, tj. patronaty, Murowane Klimaty, miejsca dla banerów przeznaczone dla CK).
Z tego co mi powiedziała moja znajoma radna, to na zakup maszyn dla muzeum było przeznaczone około 400 tys. zł Jak widać są poważne rozbieżności. Kto zatem mija się z prawdą? Co do postu Nr 47 masz rację SZNINKIEL jest to zakładany budżet na 2014r. i tą nadwyżkę należałoby podzielić przez 4 ( rok ma 4 kwartały) Wirtualny budżet na krótko może być wiarygodny,ale nadejdzie w końcu godzina prawdy i co wtedy?
Muzeum Lniarstwa już na samym początku wygląda jak interes z deptakiem, Wajdą, suszarnią czy Geotermią... czyli nic nowego w wykonaniu naszej władzy z PO.
Jakim cudem można już teraz przewidzieć koszty samego utworzenia muzeum? Przecież nikt jeszcze nie wie jak będzie wyglądała stała ekspozycja i ile trzeba będzie wpompować w budynek. Przecież wstępnie można jedynie oszacować jakiś pierwszy etap tworzenia muzeum, czyli zakup tych maszyn itp.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Ale szacunkowy koszt to przecież jakaś wstępna suma, która już po roku może się okazać niewystarczająca, bo np. zwiększy się stan zatrudnienia albo dyrektor muzeum wymyśli "Festiwal Gwiazd Lnu" i poprosi o dodatkowe pieniądze.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Zgadza się, ale ja piszę o tym, że dziś nikt nie jest wstanie przewidzieć ostatecznych kosztów tego przedsięwzięcia. Oczywiście, że na potrzeby dofinansowania z UE przyjęty zostanie jakiś szacunkowy koszt, ale pamiętajmy, że później ta placówka będzie na utrzymaniu miasta. To w jakim kształcie powstanie może się mieć nijak do tego czym będzie za rok lub dwa.
Jeszcze raz dam przykład Resursy - czy kiedy miasto starało się o dofinansowanie ze środków UE ktokolwiek przewidywał, że władze wpadną na pomysł ze szkoła Wajdy? Oczywiście, że nie! Unia kasę dała, rewitalizacja się odbyła i co mają z tego mieszkańcy? Radość cieszenia się, że tam za odnowionym murem jest szkoła mistrza.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Dofinansowanie ( a więc i kosztorys) dotyczy tylko zakupu maszyn i utworzenia ekspozycji.
Koszty, późniejszego utrzymania tego muzeum to już inna bajka. To zupełnie inne koszty (nieuwzględnione w kosztorysie) które będziemy ponosic wprost z miejskiego budżetu.
No i w tym jest właśnie problem że utrzymanie takiej placówki sporo kosztuję a w budżecie nam wiatr hula
Żeby było jasne - pomysł z utworzeniem takiego muzeum naprawdę mi się podoba !
Diabeł jednak tkwi w szczegółach.
Wszyscy chyba jesteśmy zgodni że to musi byc muzeum "żywe". Coś co będzie przyciągało nie tylko raz w roku miejscowych ale będzie perełką która stanie się całoroczną atrakcją nawet dla przyjezdnych.
Aby była szansa żeby tak się stało niezbędnym jest jednak spełnienie chociażby trzech podstawowych warunków.
a) Uregulowanie stanu prawnego nieruchomości w której to muzeum ma się znajdowac
b) Zapewnienie w budżecie środków na jego funkcjonowanie
c) Odpowiednia kadra mająca doświadczenie w tworzeniu takich jednostek oraz niezbędną wiedzę o budowie, funkcjonowaniu oraz naprawach tych maszyn.
Bez spełnienia któregokolwiek z tych punktów szans na powodzenie tego przedsięwzięcia nie ma niestety żadnych. W innym przypadku powstanie nam pewnie nudna, generująca sporo kosztów ekspozycja ciesząca się podobnym zainteresowaniem jak chociażby Punkt Informacji Turystycznej w Resursie
Trudno się z Wami nie zgodzić (a zwłaszcza z Tobą Kawalerze) - biorąc pod uwagę naszych orłów z PO, to nawet dobry pomysł spieprzą, tj. przepraszam "rodzina" będzie na swoim i będzie odtrąbiony wielki sukces...
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.