RE: Kasy fiskalne dla lekarzy i prawników
(15.08.2010 21:37 )Łukanyo napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Jak sam piszesz patrzysz na to tylko z jednej strony (producenta kas, świetlówek itd). Ja proponuję popatrzeć na to z troche dalszej perspektywy. Producent-ÓW kas, świetlówek, książek ... do tgz. zmowy cenowej aż tak szybko nie dojdzie. Każdy chce zjeść z tgz. tortu jak najwięcej więc będzie konkurował ceną, jakością, produktem, serwisem itd. Nowe świetlówki czy za chwilę Led-y będą jeszcze tańsze a przez to dostępniejsze dla wszystkich. Kwestia skali produkcji. W ogólnym rozrachunku zaoszczędzisz kasę wydana na prąd i globalnie iliść wypalonego prądu. Ot nowinka techniczna która z czasem bedzie tańsza i powszechniejsza aż... zejdzie śmiercią naturalną bo zastąpi ją kolejna. Dziesiąt lat temu tez były protesty jak wprowadzali "elektryfikację" ;-)
Co do kas to wydatek powiedzmy 1tys. zł z czego jakiś procent zwróci "państwo" napewno przyczyni sie wielokrotnie do cywilizacji usług np. medycznych w naszym kraju.
Dlaczego lekarz w przychodni dzieciecej proponuje szczepionkę dla dziecka za 330 zł skoro identyczna w aptece kosztuje 250 zł?
Do tego lekarzowi kładziesz kase na biurko którą "zgarnia" do szuflady nie płacąc podatku a rozliczając sie tylko prawdopodobnie z handlowcem danej firmy. Jak dowiaduje sie, że chcesz receptę a szczepionkę kupujesz sam to ... dowiadujesz sie, że pewnie z niepewnego źródła, albo jakaś dziwna szczepionka, albo, że nie uda ci sie napewno tak szybko jej zamówić w aptece, albo, że może w złych warunkach przewieziona, i, że MUSISZ sie podpisać, że na własne ryzyko ja podajesz.
Okazuje sie, że pani pielęgniarka podpisu nie potrzebuje a sszczepionke podaje za free.
Na jednej szczepionce wychodzi ok. 80zł różnicy a nawet więcej bo apteka sprzedaje ją z VAT i wydaje na paragon a lekarz niestety nie może wydać paragonu.
Przykład z jednej przychodni dzieciecej w Żyrardowie i apteki w Skierniewicach (jeszcze tańsza niż u Zalewskiej)
EDIT by eltom: tgz, to rozszerzenie nazwy pliku, a jeśli chodzi ci o skrót "tak zwane" to piszę się to jako "tzw"