08.10.2012 17:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.10.2012 14:45 przez Stańczyk.)
RE: Odwet za DPS?
Z portalu ZYRPOINT.
DPS - dlaczego Posłanka B. Rusinowska nie pomogła?
Konflikt w DPS narastał dość długo. Na temat jego pierwotnej przyczyny zdania są podzielone. Mam wrażenie, że całą sprawę można określić jako zjawisko tzw. śnieżnej kuli, która im dłużej się toczy tym więcej zbiera tego, co napotka na swej drodze.
Wiem, że ok. 1,5 roku temu pensjonariusze DPS prosili o interwencję ówczesną Posłankę Beatę Rusinowską – najpierw rozmawiali z jej asystentką, później – osobiście z SAMĄ POSŁANKĄ.
Oczywiście były obietnice, życzliwość i uśmiechy, ale niestety były to jedyne działania Posłanki. Mimo obiecanej pomocy – choćby przeprowadzenia kilku rozmów – skończyło się na niczym.
Trzeba podkreślić, że Posłanka, gdyby choć trochę zainteresowala się sprawą, miała ogromne możliwości udzielenia bezstronnej pomocy – np. zapłaty za profesjonalnego mediatora, przecież na utrzymanie poselskiego biura z publicznej kasy dostawała miesiąc w miesiąc 10 000,00 zł!
Wracając do obecnych czasów - mimo zajmowania się tematem DPS przez część lokalnych mediów, mimo konferencji prasowej na której min. zapoznano nas z Oświadczeniem Starosty, to dla mnie, jako osoby prowadzącej portal informacyjny, sam temat, z prostych przyczyn, nie jest głębiej znany. Nie jest możliwe, by każde medium pilotowało każdy ważny temat.
Aktualnie sama, wraz z osobami współpracującymi, zajmuję się innymi tematami - ze społecznego punktu widzenia - równie pilnymi i także istotnymi.
Jednym z nich jest przeprowadzenie naboru do miejskich przedszkoli wbrew BEZWZGLĘDNIE obowiązującym przepisom oraz na obecnym etapie - brak reakcji organu wykonawczego, czyli Prezydenta A. Wilka, na stanowisko Mazowieckiego Kuratora Oświaty – to dopiero jest przykład totalnej ignorancji i całkowitego poczucia bezkarności!
W tej bulwersującej sprawie poszkodowanymi może być nawet kilkudziesięcioro dzieci i ich rodziców!
Ale nie zamierzam uprawiać licytacji, która sprawa jest lepsza (czyli gorsza), w każdym razie nie ma szans, by każde medium zajmowało się każdym tematem.
Na koniec dodam, że w konferencji uczestniczyły także 3 lokalne gazety, nie było natomiast OŻyrardowa i Żyroskopu – co nie jest żadnym zarzutem, a jedynie informacją.
Na koniec także – nawiązując do treści Oświadczenia Starosty – trudno mi się wypowiadać na temat sytuacji dotyczącej zgłoszenia, jeżeli było inaczej niż przedstawiono w Oświadczeniu, to moim zdaniem zaprotestować powinna nie tyle sama policjantka, co oficjalnie - jej przełożony.
Chciałabym również zwrócić uwagę na istotny fakt, że Starosta, by nie być posądzonym o brak obiektywizmu, zabiegał o wizyty kontroli zewnętrznych (UW, Sąd), które jak wiemy nie widziały takiej potrzeby.
Czy tej całej sytuacji można było uniknąć lub choćby możliwie szybko ją zakończyć? Z pewnością, ale do tego potrzebna była choćby odrobina dobrej woli, której zabrakło, a jak widać śnieżna kula rządzi się swoimi prawami...
MK
http://www.zyrpoint.pl/content/view/1347/2/
PS: Małgosiu, "dlaczego Posłanka B. Rusinowska nie pomogła?". Zadajesz bardzo trudne pytanie p. Dyrektor. Może dlatego nie pomogła, ponieważ przygotowania do rejsów pełnomorskich (które tak bardzo ukochała p. Beata) zajmują dość dużo czasu i nie należą do zbyt tanich pasji. A jeśli takie hobby przemnożyć kilka razy w roku, to sama rozumiesz...koszty, koszty, koszty!
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net