02.12.2009 21:23
Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
- Widzisz? Zgłaszaj - tutaj możesz opisać ciekawe zdarzenia i wszelkie spostrzeżenia związane z Żyrardowem
- Witamy na Forum Żyrardowa, zapraszamy do zalogowania się i pełnego uczestnictwa w forum. Zarejestrowani użytkownicy nie widzą reklam
- Invest in Żyrardów - dossier in EN PL DE FR RU. Economic and tourist information about our town! DOWNLOAD FREE OF CHARGE
Co sądzisz o kobietach -surogatkach?
02.12.2009 22:43
Nio to ok...zaczynamy od początku.
Skarlet napisała: "Mam duże wątpliwości czy to jest etyczne?
Co czuje kobieta która jest matką zastępczą i po porodzie musi oddać dziecko?
Czy naprawdę nie tworzy się więź między matką i dzieckiem?
Czy to jest zgodne z prawem ,jeżeli dziecka można się zrzec dopiero 6 tygodni po porodzie.
Umowa między surogatką a przyszłymi rodzicami nie ma mocy prawnej!
Proceder czy pomoc ?
Sprawa etyczna...sądzę, że po za etykaki i filozofami, którzy w lepszy lub gorszy sposób narzucają światu normy etyczne to każdy z nas ma swoje normy etyczne i do nich powinniśmy się odnosić. W takim razie nie kuśmy się o ocenianie innych tylko starajmy się przedstawić swoje zdanie na temat etyki w tym temacie. Co czuje kobieta rodząca...hmm...spotkałem się z dwoa "drogami". Pierwsze, że kobieta jest zimna i traktuje to jako czysty biznes - kobiety z rodzin patologicznych (nie koniecznie alkoholowych...patologia to też inne elementy np. jeden rodzic). Druga to kobiety, które nie mogą sobie podarować tego co uczyniły. U tych kobiet odzywa się naturlany, niezachwianny instynkt macieżyński i przywiązanie do maleństwa, które nosiły w sobie. Tutaj zaczynają się schody...dotyczący miłości, która jest niezbadana na tyle aby ją fachowo w tym temacie zmierzyć przez co ciężko jest ocenić z czego wynika sytiuacja, że najpierw chce urodzić, a potem nie chce oddać. Co do prawa to nie znam dokładnie przepisów..ale kotś wkońcu wydaje pozwolenia na taką działalność...a biura się nie kryją z tym co robią. Powstaje inny problem...czy jeśli prawo tego zabrania to jak duży jest czarny rynek...i czy ni elpeij byłoby zalegalizować to aby zmniejszyć czarny rynek i zapewnic należytą opiekę matkom.
Moim zdaniem nie jest to pomoc...niech ludzie nie starają się być Bogami bo im to w dniu sądu bokiem wyjdzie.
Zbyszek...odpowiedziałeś co do etyki, że "nie"...sądzę tak jak napisałem wyżej, że nie powinniśmy tego rozpatrywać ogólnie ale indywidualnie.
Teqton...zrzeknięcie się rpaw do urodzonego dziecka w szpitalu to bardzo ciężka sprawa. Wniosków dużo...akcpetacja na poziomie ok 15%. I nie jest adopcja też taka łatwa jak myślisz...Na adoptowanie dziecka czasem się czeka po 3 lata (fakt z życia).
Gegustaor...no właśnie to ich sumienie i kiedyś się odezwie. Jak nie teraz to na łożu śmierci...a wtedy "zejście" może być naprawdę ciężkie. Co do stanółw to fakt...robią na tym mamonę dużą...ale stany to młody kraj i praweie zerowej tradycji. Jak w TV powiedzą, że dawania pupy wszystkim za 100$ jest ok to zaczną to robić. USA pod wieloma względami jest daleko za nami.
Wiktoria...tego nie zrozumiemy jesli nie zbadamy każdego przypadku osobno. Każda "surogatka" ma inne powody, jedna dla kasy inna dla zabawy, a spotkałem się z wypowiedzią, że to adrenalina. Jak dla mnei są to osoby z zaburzeniami świadomości i aż strach pomyśleć jakie te dzieci wyrosną. Co do szansy to są inne możliwości niż hadel ludźmi, który jest na całym świecie oficjalnie zakazany (są kraje gdze ten zapis jest, ale...heh...życie).
Rogacz...nie zgadzam się z Tobą co do przedstawienia przez Ciebie kwestii etyki. Owszem normy prawne to jest coś kto każdy potulnie przyjmuje...choć nie zawsze się z nimi zgadzami. Etyka z założenia jest poczuciem, wartością indywidualną. Hmm...poczucie pieniądza...zgodzę się, ale rozciągnę temat troszkę szerzej...jeśli traktują człowieka przedmiotowo..jako towar, rzecz, a nie instotę żywą to kim te kobiety są? Wyobraźmy sobie kobietę Hitlera... Ten przykłąd co podałeś, że siostra bratu...to się nazywa kazirodztwo pomimo tego, że plemnik był obcy. A jajeczko to co...z choinki się urwało? Przedstawiłeś przykład tworzącej się patologii. Nie mówmy już o USA. Równie dobrze można mówić o zamkniętych zakłądach, gdzie dla włdza są "chodowani" ludzie z narządami do przeszczepów. Co kraj to obyczaj. Zachowajmy Polskość z dziada pradziada. Uważam, że Twój komentarz co do natki był przesadzony. Kobieta, która nie chce dziecka ma zaburzenia psychiczne, które mogą być spowodowane zejsciem do dna życia. Jak dużo takich kobiet jest? Spójżmy na skalę...2-4%. Wyjatek potwierdza zasadę i tyle.
Skarlet to z tym Oświęcimiem to prawda. Szwaby robili takie testy i takie przywiązanie nazywa się chyba "matczyną nicią" czy coś takiego (zaznaczam, że mogłem pojęcia pokręcić). Kobiety, które decydują się na taki krok już mają zmieny w psychice. Zgadzam się, że adopcja jest trafniejszym rozwiązaniem niż "surogactwo".
Rogacz...to odzywa się szybciej niż za 20 lat...owszem też za tyle lat się u iluś odezwie. Przeważnie już się zaczyna kryzys w momencie oddania. W Piasecznie jedna "surogatka" zabiła się bo nie dała sobie rady.
Skarlet...nie wiem co moja mama na adopcję mnie...ale sądzę, że mnie nie odda za żadne skarby świata...nawet Templariuszy i Hiszpanów
Nio...ale mieć wiki za siostrę...hehe...to byłoby wesołe rozwiązanie
Deguś...nie bądź o mnie zazdrosny. Ja się siostrą dobrze zajmę...i z koleżankami nie pozna
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
02.12.2009 22:52
dr_niziołek napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
A ja na adopcję byłem chętny i już mnie Skarlet zaadoptowała

Wracając do tematu: Niziołek jajeczko było żony brata, do zapłodnienia doszło w laboratorium jej to tylko wszczepili i ona urodziła. A co do kobiety która nie chce dzieci i mówisz że ma zaburzenia psychiczne to ci ją kiedyś przedstawię

20 lat wziąłem z badań Amerykańskich naukowców którzy badali Surogatki i wpływ oddania dzieci na ich psychikę i średnio odżywało się to dopiero po 20 latach.
02.12.2009 22:58
Niziołek dam mamie za ciebie kasę i będziesz mój ,po starej znajomości przyjmijmy ,że ona urodziła ciebie dla mnie .Ty tu nie masz nic do gadania i wrócilismy do tematu -własnie co powie po 20 latach dziecko.Czy te kobiety mają moralne prawo niszczyć życie dzieci ?Tego nie da się ukryć !!!!
A tak poważnie pozdrów swoją mamuśkę !
02.12.2009 23:06
No to jak jest wszczepione w jej jajeczko to nadal podtrzymuję swoje. DNA matki w dzicku będzie i nie ma możliwości aby to obejść...i niech tego wspaniali naukowcy nawet nie szukają. A przedstaw mnie tej kobiecie. Autowyparcie to popularne działanie w stanch lękowych.
Aha...nio tak jak pisałem, że to 20 to moze być ok. Ale nie zapominajmy o tych kobietach co teraz im się to odzywa..np.1 rok czy 2 lata po tym zdarzeniu.
Dodane po 5 minutach:
Skarlet...żadna kasa...żadna władza nie oderwie mnie od pępowiny mojej mamy
Jak być mamisynkiem to na całego
(panny to zdanie wyprzeć należy z pamięci). Mama dziękuje za pozdrowienia i również pozdrawia.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
02.12.2009 23:09
Wiem bo pamiętam cię jak waliłeś w pieluchy i za dobrze znam twoją mamuśkę -jesteś miłością jej życia
02.12.2009 23:19
Cóż...taki mój urok osobisty
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
02.12.2009 23:23
dr_niziołek napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Jaki ty skromny jesteś-chyba po tatusiu ,albo po wujaszku Olusiu???
02.12.2009 23:27
Skarlet...ja z surogatki nie pochodzę, więc proszę mi no ino tutaj nie wyskakiwać z drzewem genealogicznym








To nie skromność. Tylko prawda
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
02.12.2009 23:32
Jako przemądrzały moderator przywołuję cię do porządku -proszę pisać na temat


Dodane po 1 minutach:
i widzisz co zrobiłeś nawet bużka się skrzywiła -bana ci dam
02.12.2009 23:41
Banana?
Dawno nie jadłem
Ja to juz jednego porzadnego posta napisałem..teraz to fajrant
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
03.12.2009 11:42
Re: Co sądzisz o kobietach -surogatkach?
skarlet napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Nie wydaje mi sie aby przez te kobiety przemawiał altruizm, najprawdopodobniej najczęściej stoi za ich decyzją walka o byt. Jednak gdy pani świadcząca takie usługi mówi w programie "Teraz my" , że to jej ciało i może z nim zrobić co chce to sytuacja zaczyna być absurdalna , gdy zaczyna dorabiać do procederu ideologie to już zaczyna być żenujące. Jakoś mało wiarygodne to wszystko było to czysty biznes i tyle. Zaczyna to przypominać handel ludzmi a ściślej mówiąc bezbronnymi dziećmi które na dobrą sprawę nie wiadomo czyje są niby w Polsce w świetle prawa matką jest ta , która rodzi jak długo prawo utrzyma w mocy tę definicje niewiadomo bo zaczyna ona nie nadążać za nowinkami medycznymi zresztą tak jak i większość z nas. Jeszcze trochę i potrzebne będą salomonowe wyroki a w polskim prawie o nie raczej trudno. Na te zdrowe dzieci jest zapewne dużo chętnych jednak gdy urodzi sie dziecko wymagające stałej opieki medycznej pewnie jego szanse na rodziców bardzo spadną i cały "altruizm "odejdzie w siną dal .No ale biznes będzie kręcił się dalej
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Podobne wątki
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

