RE: Linia 400 kV
A nie żal Wam lasu ?
Mieszkam na Wypoczynkowej, po lesie 'za obwodnicą' chodzi dużo osób na spacery - często całe rodziny. Słyszeliście jak 'pracuje' linia 400 kv tj. ulot z niej? A szkoda - słychać z kilkudziesięciu metrów. Kiedyś byłem pod Łowiczem - tam idzie linia 400 kv. Trzaska aż miło - w ładny dzień słychać ją z ok 50 metrów, w dzień wilgotny - z 200-300 m bo ulot jest większy. I powietrze się nieźle jonizuje - a że najczęściej wiele z zachodu - to akurat powieje na miasto
Kwestie zdrowotne - ok, 400-500-600 metrów odległości powoduje, że promieniowanie elektromagnetyczne będzie znikome. Ale Moi Drodzy - będzie. Komórka, mikrofalówka czy wi-fi niby też promieniuje, prawda? Ale nie 24h/dobę i przez 356 dni w roku. A linii 400 kv - sobie nie wyłączycie ...
Słupy mają wykopy pod fundamenty do 10-12 metrów. Są zdjecia w necie - sprawdźcie sobie. Beton na fundament ma dodawaną chemię by się nie kruszył - ta chemia po jakimś czasie wsiąknie w ziemię i istnieje ryzyko, że zanieczyści podziemne wody z których czerpiemy obecnie. Nie po roku czy po dwóch - ale ryzyko istnieje i trzeba mieć je na uwadze.
I na końcu istotna sprawa.
Piaseczno przepchnęło niechcianą linię do Jaktorowa.
Jaktorów tupał nogami na lewo i prawo by przepchnać tą niechcianą linię do okolic Żyrardowa poprzez wariant A2 i DK50.
A Wy co? Zadowoleni? Wszytko Wam można niechcianego wcisnąć? Tak jakby części Żyrardowian kompletnie to nie obchodziło. Jak Wam zaczną wciskać kolejne 'pomysły' typu spalarnia, asfalciarnia czy inne inwazyjne ustrojstwo to co? Łykniecie jak pelikany?
No bo to Żyrardów - tu ludziom obojętne.... Piasecznu nieobojętne, Jaktorowowi nieobojętne a Żyrardów ... łyka jak pelikan.