Myślę że właśnie wtedy nazwa Wiskitki będzie się sprawdzać dużo lepiej niż sprawdzałaby się nazwa Żyrardów.
W Wiskitkach większość kierowców będzie skręcało na Mszczonów, Grójec a Żyrardów ominie właśnie obwodnicą.
Nazwa Żyrardów byłaby myląca ponieważ sugerowałaby wjazd do miasta przez które przejazd, co najmniej 90% kierowców będzie chciało uniknąć.
A Wiskitki to miasto, czy wieś? Największe miasto przy tym węźle, to Żyrardów. Wiskitki leżą w jakim powiecie? Wiskickim, czy żyrardowskim?
Zresztą i tak ma się pojawić numeracja, a na drogowskazach na autostradzie są opisane zjazdy na Żyrardów, a nie na Wiskitki.
Wiskitki to oczywiście wieś ale jakie to ma znaczenie ?
Musisz przyznać że na węźle Skierniewice, większość zjeżdżających będzie udawało się właśnie do Skierniewic, na węźle Pruszków do Pruszkowa, Grodzisk do Grodziska ... a na węźle w Wiskitkach większość korzystająca z tego zjazdu nasze miasto będzie jednak omijała szerokim łukiem i kierowała się na Mszczonów (obwodnicą) czy też Sochaczew.
W takim przypadku, nazwa Wiskitki sprawdzi się doskonale.
"W Wiskitkach skręć na Grójec" i wszystko będzie jasne w przeciwieństwie do " W Żyrardowie skręć na Grójec".
P.S.
Ze względów chociażby PR, dla nas (mieszkańców Żyrardowa) faktycznie dużo korzystniej byłoby gdyby ten węzeł nazywał się Żyrardów ale niestety nasz UM d... na całej linii dał, nie ma co teraz płakać nad rozlanym mlekiem.
Dokąd te władzę miastem rządzić będą to musimy być na takie "kwiatki" gotowi
Prawa miejskie nadał Wiskitkom król Zygmunt III w 1595 (1593[1]), jednak prawdopodobnie nie był to pierwszy przywilej lokacyjny, gdyż już od XIV wieku osada jest nazywana na przemian miastem i wsią. Jako datę wcześniejszej lokacji podaje się 1349. W 1870 Wiskitki utraciły prawa miejskie.
Byłem dziś w okolicach mojej działki. Nadal nie ma mostka do wjazdu do sadu, a GDDKiA nie odpowiada na monity w tej sprawie. Co ich to obchodzi, że nie zapewnili wjazdu? Nic, w d**** to mają. A że barany tam projektują dojazdy, a następne robią je zdgodnie z planem, to jest to, co jest. Jest tam wiele takich dziwnych podjazdów. W jednym miejscu jest podjazd długości 150 cm o wysokości 150 cm. Chyba da się go pokonać tylko wozem terenowym i to na pewno nie w zimie. W innym miejscu drogowcy rozminęli się z bramą wjazdową. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od lewego słupka bramy teren należy już do kogoś innego.
Następny kwiatek z autostrady. Odwiedziłem dziś przyszłe miejsce odpoczynku dla kierowców w okolicach Baranowa.
Jest tam kładka nad autostradą dla pieszych. Tylko, że komuś się chyba poziomy nieco popierniczyły
Czy naprawdę w Polsce nie można choć jednej rzeczy zrobić dobrze? Schody do podziemia i wjazd dla inwalidów z gleby? A jak się tam dostać?
[IMG]Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.[/IMG] Link do rejestracji
[IMG]Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.[/IMG] Link do rejestracji
Chciałem na tą kładkę wjechać rowerem, ale nie dało się tam dojechać w żaden normalny sposób
(08.11.2012 20:24 )bergerac napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji Ale za to ze względów PR miasto ma szkołę mistrza Wajdy i tytuł pomnika-historii. Może już dość tego PR, a za to przydałoby się trochę więcej rzetelnej roboty urzędników miejskich.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
21.06.2013 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2013 15:32 przez kalatos.)
Tir potrącił robotnika. Zablokowana autostrada A2
Autostrada A2 w kierunku Warszawy jest zablokowana w miejscowości Miedniewice w pow. żyrardowskim (woj. mazowieckie) po wypadku, do którego doszło tam w piątek około południa - poinformował PAP Andrzej Lewicki z zespołu prasowego mazowieckiej komendy policji.
RE: Tir potrącił robotnika. Zablokowana autostrada A2
Tak się kończy gdy robotnicy, bez odpowiedniego zabezpieczenia pracują na działającej autostradzie
Ostatnio dość często jestem świadkiem odbywania policyjnej kontroli na pasach awaryjnych autostrady !
Takie, kompletnie nieodpowiedzialne działania funkcjonariuszy też się pewnie już niedługo jakąś tragedią odbiją
RE: Tir potrącił robotnika. Zablokowana autostrada A2
Chyba na wysokości Miedniewic ;-)
Policja zatrzymuje samochody do zwykłej kontroli na pasie awaryjnym.
Serwis autostradowy zatrzymuje swój samochód z zaledwie zapalonymi światłami awaryjnymi + strzałka mrygająca na drzwiach.
Kierowcy zmieniają opony i reperują auta na prawym pasie albo na pasie zieleni przy autostradzie i to bez kamizelki odblaskowej.
I tak niezbyt często są wypadki na tym odcinku.
Za zachodnią granicą - a nawet i południową po max kilku minutach pojawia się serwis holowniczy i za odpowiednią opłata ściąga takie awaryjne auta.
Miałem 2-3 kontrole za granicą na autostradzie i za każdym razem był sygnał świetlno-dzwiękowy tylko i musiałem zjechać razem z "władzą" na najbliższy parking - raz to było ok. 5-10 km nawet i tyle samo aby wrócić znów na autostradę.
Jeszcze minie kilka lat zanim te zwyczaje zostaną wprowadzone na autostradzie w okolicy W-wy.
RE: Tir potrącił robotnika. Zablokowana autostrada A2
To prawda, jeszcze nie spotkałem się z sytuacją aby Policja w Niemczech zatrzymywała na pasie awaryjnym. A jeśli chodzi o samochody popsute czy z dziurawą oponą lub brakiem paliwa, to jest tak że większość ubezpieczeń obejmuje zakres pomocy w takich przypadkach i nikt nie brudzi sobie rąk tylko wzywa pomoc.
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
RE: Tir potrącił robotnika. Zablokowana autostrada A2
Mars jak ma mnie policja nie zatrzymywać na głupie kontrole, nie muszę mieć dokumentów przy sobie, policja słynie z uprzejmości, to ja już wole ten barbarzyński kraj niż cywilizowana europe
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.