Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Dziwie się jeszcze że nie przypomniano społeczeństwu aferę Telegrafu.
Jarosław Kaczyński i jego współpracownicy utworzyli fundację i kilka spółek, które uwłaszczyły się na majątku państwowym i gminnym. Ten majątek jest dziś bazą potęgi finansowej PiS. A wcześniej było PC. Porozumienie Centrum.
Lech Kaczyński powiedział kiedyś, że jeśli ktoś ma majątek, to skądś go ma. Majątek kontrolowany przez działaczy PiS został przejęty od państwa dzięki wykorzystaniu wpływów politycznych, które na początku lat 90. posiadali działacze Porozumienia Centrum. Wykorzystywali luki i kruczki prawne w ustawach, które sami forsowali w Sejmie, a czasami naginali prawo w sposób budzący zainteresowanie prokuratury.
Jarosław Kaczyński i jego współpracownicy utworzyli fundację i kilka spółek, które uwłaszczyły się na majątku państwowym i gminnym. Wykorzystali do tego wpływy, które posiadali na początku lat 90. oraz luki w prawie, które sami pomogli tworzyć. Kilka razy otarli się o granice prawa. Zgromadzony przed laty majątek posiadają do dziś i nawet jeśli PiS się rozpadnie, jego liderzy będą mieli zapewnione utrzymanie dzięki spółkom pasożytującym na majątku publicznym.
http://top1-1.com/pis-lewe-interesy/
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
18.09.2012 18:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2012 13:28 przez Stańczyk.)
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Co ty z tym Telegrafem..??? Gdyby to była - jak twierdzisz - prawda, to już dawano Lis i jemu podobni nie zostawiliby na Kaczyńskim przysłowiowej "suchej nitki", wykorzystując tę wiedzę do maksimum. Zresztą, myśl sobie jak chcesz. Zamiast podniecać się Kaczyńskim i telegrafem, przypatrz się lepiej aferze A-G.
(...)Zapewne takich przypadków jest o wiele więcej, dlatego, że problem polskiego sądownictwa polega na tym, że sądy nie są wbrew zapisom ustaw niezawisłe, lecz bardzo często zależne są od lokalnych układów; środowisk politycznych, biznesowych, a czasem też kościelnych. To jest coś, co nazywamy sitwami; a dotyczyć to może nawet tak dużego ośrodka jak trójmiasto, gdzie elity dobrze się znają. Problem polega na tym, że nie wybudowano czegoś na wzór amerykańskiego muru separacji. Nie do pomyślenia jest przenikanie się światów władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej; u nas niestety regułą jest, że sądy czy prokuratorzy mimo oznak niezawisłości, są zależni od władzy lokalnej. Polega to na tym, że czasami zdarza się, że czasami burmistrz czy prezydent tego miasta wynajmuje prokuraturze budynek na ich potrzeby po preferencyjnych stawkach i rodzi się pewnego rodzaju zależność. Trzeba zdać sobie sprawę, że kondycja finansowa sądów i prokuratur zależy bezpośrednio od organów władzy wykonawczej, a pośrednio, poprzez ustawy i niektóre prawa, od ustawodawczej, jak na przykład zwolnienie sędziego, z czego zresztą teraz – słusznie – chce skorzystać Jarosław Gowin.(...)
http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/gmyz-lokalne-sitwy-czesto-wplywaja-na-sedziow
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
(18.09.2012 18:39 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
To jest bardzo budujące stwierdzenie. Ponieważ należało by się przyjrzeć także dlaczego posłowie PIS jak Częstochowy bronili przed wejściem w życie ustawy o parabankach i kontrole KNF nad miedzy innymi także Skokami, które tak samo zaczynały jak AG.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
18.09.2012 19:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.10.2012 19:06 przez Stańczyk.)
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Zbyszek, układ żyrardowski czyli "ponadpartyjny konglomerat władzy", który powstał na początku lat 90' i przez ponad 20 lat pseudodemokracji rozrósł się w Zyrardowie do niebotycznych rozmiarów (nowe wybory - nowi ludzi - nowe układy) nadal ma się w najlepsze. Układ ten doskonale jest widoczny przy każdych wyborach samorządowych. Układ odpowiada również za upadkek naszego miasta. Ludzie go tworzący robili ustawki w celu przejęcia pofabrycznego majątku, by następnie z zyskiem dla siebie go odsprzedać. Głośna sprzedaż Nowej Przędzalni niby Chińczykowi za 283 500 PLN czy Stelli za 100 000 PLN, a także sprzedaż nieruchomości poza przetargiem jest klasycznym przykładem na działanie "układu" w naszym mieście. Dzięki hasłom walki z układami, Andrzej Wilk został prezydentem. Czy go zwalczył..??? Nie. Gorzej. Obawiam się że mógł stać się jego kolejnym elementem...
(18.09.2012 18:58 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiCzy Skoki kogoś oszukały, naciągnęły na straty? Nic mi o tym nie wiadomo. PO rządzi Polską 5 lat. Wraz z PSL mogli rozjechać je jak tylko chcieli. Czemu tego do tej pory nie uczynili?
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Przypominam, że do wybuchu całej afery AG tez nikogo nie oszukał regulował swoje zobowiązania zgodnie z umowami. Sadząc po efektach upadku w AG nikt na ten czas nie planował upadku. Afera wybuchła po upadku OLT które pociągnęło za sobą firmy turystyczne. BYć może że to był kiepski interes i AG nie chciał go dalej prowadzić. Afera spowodowała panikę, a w panice żadna instytucja finansowa nie jest wypłacalna dlatego NBP tak dba by na rynku bankowym nie wybuchła panika. Na szczęście PIS już nie rządzi i ustawa przeszła, a Skopi pod kuratelą KNF stały się firmą bezpieczniejszą. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że o kasę. Wszystkie parabanki unikają składek na fundusz gwarancyjny, które to są znacznym obciążeniem.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
19.09.2012 10:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.09.2012 11:58 przez Stańczyk.)
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Bo bąk ma dobre żądło.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
http://www.fakt.pl/zona-Marcina-P-miala-przejac-pieniadze-klientow-Amber-Gold,artykuly,179872,1.html -ciekawostka na temat AG.
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
(17.09.2012 09:43 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
http://www.tvn24.pl/piatka-z-premierem-dlaczego-sedzia-odebral-telefon-tak-ochoczo,280405,s.html
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
04.10.2012 18:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2012 14:02 przez Stańczyk.)
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Kibicowanie tej samej drużynie absolutnie nie jest grzechem. A że obaj akurat kibicują Lechii i przebywają w tej samej loży może to być tłumaczone czystym przypadkiem, choć zapewne tak raczej nie jest. Tak naprawdę to nic nie wiemy jak jest z wejściówkami na tamtejszy stadion. Wygląda na to, że wielu przychodzących na mecze tej drużyny ma tam "swoje" przypisane miejsca.
Załóżmy taki oto wariant: Na miejscu sędziego Milewskiego siedzi jakiś znany lewicowiec lub kaczysta z Gdańska. Lechia strzela gola. Co robi Tusk i PiS-owiec lub lewak? Skaczą i klaszczą z radości, jednocześnie poklepując siebie nawzajem. Gratulują sobie przybijając ze sobą piątkę. Czy to grzech? Kiedyś w tv widziałem Jacka Kurskiego obok Tuska, właśnie na meczu ich drużyny.
Gdyby Milewskiego przyłapano z Tuskiem np. w restauracji albo na jakiejś imprezie, lub na boisku w Sopocie - gdzie premier gra w gałę, no to wtedy można byłoby powiedzieć że obaj panowie są w bliskich koleżeńskich relacjach. A zatem - chcąc skutecznie dowalić Tuskowi Milewskim - trzeba kopać nadal.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
04.10.2012 18:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.10.2012 18:37 przez zbyszek.)
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Kiedyś tam podałem rękę Michnikowi i chwilę z nim rozmawiałem. Później Michnik coś tam napisał o Jaruzelskim. Chwaliłem się , no niby tą znajomością z Michnikiem, ale po tym jego artykule, gdy tylko napomknąłem o tej mojej z nim znajomości ( powiedziane na wyrost) zapadało najczęściej kłopotliwe milczenie. I robiło się pusto wokół mnie.
Politycy mają gorzej.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
(04.10.2012 18:14 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiOj, żartowniś z Ciebie!
Ale skoro chcesz pożartować to nie ma sprawy. Weźmy na przykład rejs cudownym żaglowcem na pięknej trasie Malaga - Baleary – Barcelona i załóżmy, że znajduje się tam przypadkiem część żyrardowskiej elity. Można wyciągnąć z tego jakiś głębszy wniosek, czy należy uznać, że to czysta rekreacja i przypadkowe spotkanie ludzi, którzy po prostu lubią żagle, szanty i morze?

A teraz na poważnie – jeśli nie ma się o co czepiać to skąd – nawet wśród polityków PO – postulat by sprawę Amber Gold przenieść z Gdańska?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
05.10.2012 11:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2012 13:46 przez Stańczyk.)
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Hymmm....Baleary powiadasz...! No dobrze. Zadzwoniłem gdzie trzeba i POpytałem. Masz świętą rację. Jest rejsik, na który to wybrało się kilka znanych osób z Żyrardowa. Andrzej, internet to piękny i fantastyczny wynalazek. Wystarczyło wpisać do wyszukiwarki hasło : "Malaga - Baleary – Barcelona " i zaraz po tym wyskoczyło to:
"
Czy spałeś już kiedyś na pokładzie pod rozgwieżdżonym niebem? W zapachu ciepłej, wilgotnej nocy? Otulony pluskiem fali za burtą, czując powolny rozkołys wodnej przestrzeni? Spędziłeś wieczór na pokładzie przy dźwiękach gitary, koncertiny i żeglarskiej pieśni? Wypoczywałeś w pełni bez poczucia winy? Oglądałeś tęczę zawieszoną w wodnym pyle, lecącym z odkosu fali dziobowej? Gawędziłeś z podobnymi sobie o ludziach i sprawach tego świata? Gadałeś ze sobą w samotności nocnej wachty, znajdując rzeczywiste proporcje i miejsce dla swoich lądowych spraw? Czułeś emocje odkrywcy przy zbliżaniu się do lądu, na którym jeszcze nie byłeś? Dumę z siebie samego, że odważyłeś się pójść za marzeniem i podołać wyzwaniu? Jeśli nie,
wszystko to może stać się Twoim udziałem szybciej niż myślisz...
Oto propozycja:
Rejsy ku Wyspom Szczęśliwym ze „Starymi Dzwonami”"
Żeglarstwo pełnomorskie to jedna z nielicznych form aktywności człowieka, która pobudza i rozwija praktycznie wszystkie rodzaje inteligencji. I pozwala odkryć niezwykle inspirujące i zbawienne dla zestresowanego człowieka współczesności światy, niedostępne na lądzie. Po każdym rejsie człowiek wraca odmieniony, silniejszy, z wewnętrznym spokojem i większą świadomością siebie i swoich spraw. Być może po to właśnie dzisiaj mamy morze.
W praktyce w czasie rejsu wszyscy czujemy się jak wędrowne ptaki oceanu, doświadczając radości żeglowania w najczystszej postaci. Każdy uczestnik jest pełnoprawnym członkiem załogi, odpowiedzialnym za siebie, jacht i innych. Praca w wachtach pozwoli poznać tajniki żeglowania i nawigacji na nowym polskim żaglowcu, i istotę integracji w pracy zespołowej, co może zmęczyć na tyle tylko, aby zwiększyć przyjemność wypoczynku w jedynym tego rodzaju kontakcie z morzem, wiatrem, statkiem i żaglami. Dodatkowy relaks to wieczorne spotkania z marynistyką - muzyką morza i opowieściami o „ludziach morzu i okrętach”, przy dźwiękach koncertiny i gitary całego naszego zespołu (o czym więcej dalej).
Istotna jest też sama turystyka pod żaglem, tak zorganizowana, aby omijać na trasie zatłoczone, stereotypowe i hałaśliwe centra turystyczne i dotrzeć do miejsc niekiedy niedostępnych inną drogą, w których pulsują prawdziwa historia ziemi i ukryta w niej ludzka dusza. Tylko tak naszym zdaniem warto zwiedzać świat. Więc Chorwacja, Morze Śródziemne, Karaiby, Seszele, Polinezja…. Ale i nasz letnio-jesienny Bałtyk. Ciągle istniejące piękno ziemi i ludzi na Planecie Woda.
No i wreszcie starannie dobrane towarzystwo, potwierdzające prawdę, że pływa się po to, aby dopłynąć do ludzi i poznając ich świat, wzbogacić swój.
W tym rejsie to chyba rzecz najważniejsza. Znamy się z większością z Was od wielu, wielu lat – jednak w sposób dość jednostronny: my z jednej strony mikrofonu, Wy z drugiej. Polaryzacja nie ułatwiająca poznania, dłuższego bycia razem, wymiany myśli i dzielenia się emocją i doświadczeniami. Będzie nam naprawdę miło popatrzeć na Was z tej samej strony, dowiedzieć się czegoś więcej, przeżyć kawałek wspólnego życia, i dać się poznać z kolei poza światem muzycznym, w innych „życiowych” światach, bo każdy z nas sporo już przeżył, dowiedział się i ma do opowiedzenia „swoją opowieść”. Więc będzie też program specjalny

+

=
http://eccehomo21.eu/index.php?id=253
Jest to, w tym czasie, jedyny rejs który odnalazłem. Wszystko pasuje jak ulał, a zwłaszcza to, że płyną tam też "Stare Dzwony" - kapela szantowa z którą swego czasu bardzo często występował Andrzej Korycki. Fajnie jest sobie tak POpływać, prawda..? Kurcze blade, że starcza im na to wszystko urlopu...
PS; Nie chcę być niedyskretny, dlatego nie wymienię nazwisk uczestników tego rejsu. Powiem tylko tyle, że zadzwoniłem od kogoś z UM, kto POtwierdzł nieobecność KIEROWNICTWA z CKŻ i części UM...
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Czy u ciebie to jedynie urlop jest problemem, czy to zwykła zazdrość żółć toczy.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Urlop...urlop...
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 43
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
(05.10.2012 11:44 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiI sam powiedz, co jeśli wspomniane kierownictwo właśnie siedzi sobie w jakiejś miłej tawernie np. w Barcelonie? Jak to oceniać? Czy państwo, którzy bawią się razem na rautach, urlopach i spotkaniach różnego typu potrafią w godzinach urzędowania zapomnieć o tym i być tylko i wyłącznie obiektywnymi do bólu urzędnikami?

Pytanie jest moim zdaniem jak najbardziej poważne, bo trzeba sobie w końcu powiedzieć, gdzie jest granica poza, którą można mówić o powstaniu jakiegoś (mniej lub bardziej formalnego) układu.
Czy w Trójmieście był taki układ, który sprzyjał temu, że wobec Amber Gold wymiar sprawiedliwości był wyjątkowo… hymmm… łagodny? A może to tylko zbieg okoliczności? I kto ma teraz badać sprawę – sędziwie z Gdańska?

W takiej sytuacji komisja śledcza mogłaby pomóc, ale PO jej nie chce. Rozumiem zaufanie do kolegów i koleżanek z Trójmiasta w myśl, którego byli oni od 8.00 do 16.00 sumiennymi urzędnikami służącymi tylko i wyłącznie interesowi RP. Ale w takim razie czemu postulat by sprawą nie zajmowali się sędziowie z Gdańska?
Przyznaję, że zaczynam się w tym wszystkim gubić.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Jeszcze chwila a ktoś wytknie iż układ jest na forum
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
To widać.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że przyjaźń między urzędnikami to układ, a miedzy innymi to nie. Czy Twoi przyjaciele nie pomogą ci w jakimś temacie jak ich o to poprosisz. Jeśli Twój przyjaciel poprosi cie o pożyczkę dużej sumy pieniędzy a wiesz, że nie będzie miał z czego oddać to mu pożyczysz czy nie? Każdy jest kowalem własnego losu. Jeśli spotykasz się z grupa ludzi na stadionie w jednym sektorze jesteście kibicami tej samej drużyny to jest już przyjaźń, koleżeństwo czy luźna znajomość? Czy jeśli w kościele przekazujesz znak pokoju to jest już znajomość w końcu podałeś komuś rękę czy nie?
O jakim ty marzysz obiektywizmie do bólu, każda decyzja jest subiektywna ważne by była wydana zgodnie z prawem. Po co Ziobro walczy o podległość prokuratury pod ministra sprawiedliwości. Czy to ma być ten przykład obiektywizmu do bólu? Sędzia Milewski popełnił błąd bo dał się uwieść rozmówcy telefonicznemu, a po tylu aferkach z nagrywaniem to uważam go wręcz za d..... Czy to powód do tworzenia następnego cyrku w postaci komisji jeśli wiemy, że żadna wcześniej nic nie wyjaśniła?
Postulat by zajmowała się sprawą Gdańsk jest dup-ochronką dla tamtejszego wymiaru sprawiedliwości by nie było kolejnych zdjęć z klepaniem się po ramieniu i następnych domysłów podsycanych przez opozycje, która próbuje coś ugrać dla siebie (takie jej wilcze prawo)
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Bezczynność czy bezkarność? - afera Amber Gold i OLT
Jeszcze trochę a kler zostanie wciągnięty w tryby układów. A Papierz, gdy rozmawiał z Jaruzelskim w cztery oczy to o czym był dyskurs?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."