RE: Właścicieli psów....
Płacę wszystkie podatki i co tam sobie rząd wymyśli , czy to oznacza ,że mogę sobie wyjść i się załatwić na trawniku ? No albo pozwolić swojemu dzieciakowi ,żeby to zrobił ?
Dodatkowym problemem jest rozróżnienie własności publicznej i prywatnej . Przykładowo mam swoją ławkę i mogę ją połamać i nikt mi nic nie powie ,ale tego samego z ławką publiczną zrobić nie możemy.
Chyba nawet dziecko po przedszkolu rozumie ,że własności publicznej (zresztą tak samo jak cudzej prywatnej) nie można w żaden sposób zaśmiecać (czy to kupami , czy to kiepami papierosów)
RE: Właścicieli psów....
Czy mając służby pożądkowe ( sprzątaczy ) oznacza ,że można śmiecić bo one mają obowiązek sprzątać ?
RE: Właścicieli psów....
Od razu widać, że komisarz jest człowiekiem wielkiej "kultury"... Ale czego sie spodziewać po człowieku siedzącym całe dnie w oknie i zaczepiającym normalnych ludzi?! Ja mam psa w bloku i bardzo żałuje, że nie mieszkam koło tego komisarza. Ciekawe kto kogo by szybciej postawił do pionu.
Ps. ja po psie sprzątam, ale niestety spośród sąsiadów jestem jedyną sprzątającą właścicielka psa.
RE: Właścicieli psów....
A co ma wspólnego normalność z potrzebami zwierzaka? Czuje się obrażona! Weź kochana pod uwagę, że trawniki są pod oknami.... Problem z psimi kupami zaczął się od naszego pokolenia, rzekomo jesteśmy tacy wyedukowani i pełni kultury osobistej.... G...o prawda!!! Jakoś nie zauważyłam zażartej dyskusji na temat pomalowanych klatek, obszczanych bram czy butelek po piwie leżących na trawnikach POD OKNAMI. To przecież wandalizm w najczystszej postaci. A naturalna potrzeba stworzenia, które często jest jedynym przyjacielem człowieka, któremu człowiek ograniczył naturalne środowisko, którego produkty ulegają samo rozkładowi, staje się pretekstem do tak jednostronnego poglądu.... Szkoda słów.
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Właścicieli psów....
A mi pod garażem zesrało się jakieś bydle ! Po obsranej gazecie domyślam się że nie był to pies.
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Właścicieli psów....
Z pieskiem chodzę do własnego ogródka...
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
RE: Właścicieli psów....
Muszę przyznać, że ilekroć czyszczę buty swojego dziecka tylekroć obiecuje sobie, ze jak zauważę kogoś kto nie posprząta po swoim psie to wezmę to to( wiadomo co), pójdę za nim do domu i położę mu to na wycieraczce.
Liczba postów: 4 433
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Właścicieli psów....
Niektórzy, jak pies narobi w domu to jego pyskiem wycierają odchody żeby zrozumiał że brzydko robi. Tak nie powinno się robić psu. Ale jak by właścicielowi psa, wsadzić buzię w kupę zrobioną przez pupila na chodniku to może by zrozumiał że należy sprzątać. Co?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Właścicieli psów....
Właśnie odeszła mi ochota na śniadanie.. Dzięki
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 15
Dołączył: 06.2010
Reputacja:
14
Płeć: Male
26.11.2010 14:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2010 14:54 przez pandazy.)
RE: Właścicieli psów....
(26.11.2010 09:23 )teqton napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Mamy Cię... Nie zbierasz kup po swoim piesku
...człowiek człowiekowi wilkiem, a kiwi kiwi kiwi...