Liczba postów: 1 815
Liczba wątków: 17
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Lokacja: Z przed komputerowa
Płeć: M
RE: Właścicieli psów....
Napisać projekt unijny o dofinansowanie na przerabianie psich odchodów na kompost

i płacić właścicielom czworonogów z kilograma... Hmmm Koń też pies?
Oskubałem dzisiaj z piór, mojego anioła stróża
A każde pióro to mój grzech...
I każde z piór znamieniem tchórza
Znamieniem tchórza jest.
Czarny Kapelusz
RE: Właścicieli psów....
A ja mam inny sposób na takie pupile....
Skoro są traktowane jak członkowie rodziny, to niech ich właściciele płacą za nich czynsz w blokach taki sam jak za każdego innego lokatora.... pieniądze te możnaby przeznaczyć na sprzątanie po pupilach osiedlowych trawników...
Moim zdaniem trzymanie zwierzaka w bloku i wyprowadzanie go na 30 minut dziennie (3 razy po 10 minut) na trawniczek przed blokiem to czyste barbarzyństwo - nie wiem jak tacy ludzie mogą twierdzić, że są przejacielem dla swojego pupila.
Ludzie trzymający zwierzęta w domu to dosłownie d...., którym nie wpoimy zasady sprzątania po swoich czworonogach.
Ja swojej sąsiadce powiedziałam otwarcie, że jak nie przestanie wyprowadzać pieska pod drzewko pod moim oknem (mieszkam na parterze i latem nie mogę otworzyć okna, bo zalatuje psimi odchodami i moczem) to ja swoje potrzeby fizjologiczne załatwię na jej wycieraczkę... Na jedną sąsiadkę podziałało, ale takich osób mam na osiedlu mnóstwo...
Nie ukrywam jednak, że sprawia mi cholerną frajdę wyglądanie przez okno i zwracanie uwagi właścicielom pupili... Zaopatrzyłam się w torebki, które podaje przez okno czerwonym jak burak właścicielom. Straszę ich, że wszystko nagrałam komórką i przekaże do SM jeżeli nie posprząta. Niezwykle żenujące jest to, że często patrzą na mnie jak na kosmite i widać, że nie są zawstydzeni za to, że nie sprzątają, a raczej oburzają się, że ktoś im zwraca uwagę...
Jesteśmy sto lat za murzynami w porównaniu do krajów ościennych w tej kwestii.....
Polecam obejrzeć "Dzień Świra" (Dykiel konta Kondrat) - i wcielić w życie ..... Jedyny sposób na zwrócenie uwagi na ten problem....
RE: Właścicieli psów....
Brawo Pani Komisarz ;-)
Liczba postów: 6 512
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Właścicieli psów....
A może niech SM założy osiedlowy monitoring,będzie bezpieczniej dla mieszkańców i w TV Żyrardowskiej można pokazać takiego właściciela który nie sprząta po swoim psiaku ?
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: Właścicieli psów....
KOMISARZ napisała:
"Ludzie trzymający zwierzęta w domu to dosłownie d...., którym nie wpoimy zasady sprzątania po swoich czworonogach."
No nie do końca!!!
Mieszkam w bloku ,mam psa i proszę wierzyć ,że normalna jestem.Na dodatek udało mi się wpoić zasadę sprzątania po psie.
RE: Właścicieli psów....
Źle sformułowałam.
Oczywiście w moją głowę.{chyba jednak d.... nie jestem }
RE: Właścicieli psów....
Moim zdaniem trzymanie zwierzaka w bloku i wyprowadzanie go na 30 minut dziennie (3 razy po 10 minut) na trawniczek przed blokiem to czyste barbarzyństwo - nie wiem jak tacy ludzie mogą twierdzić, że są przejacielem dla swojego pupila.
Ludzie trzymający zwierzęta w domu to dosłownie d...., którym nie wpoimy zasady sprzątania po swoich czworonogach.
Jak możesz nazywać d.... kogoś, kto trzyma zwierzatko w mieszkaniu? Uważasz, że lepiej byłoby aby zwierzęta te spędzały swój żywot w przepełnionych schroniskach (złóż tam wizytę - może zmienisz zdanie). Psy zagryzaja się bo nie mają co jeść!!! Nie wszystkich stać na dom z ogródkiem a nawet jesli ktoś taki posiada to czy oznacza to dla Ciebie, że pies ma tam siedzieć zamkniety jak w klatce? Uważasz, że taki pies nie ma prawa pobiegac na "trawniczku przed blokiem". Szkoda mojego czasu, zajrzałam tu tylko na chwilę. Życzę na przyszłość więcej refleksji i zastanów się dwa razy zanim zaczniesz nazywać d.... kogoś kto daje schronienie i miłość naszym pupilom.
Pozdrawiam,
Marzena
Liczba postów: 6 111
Liczba wątków: 201
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
03.11.2010 14:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.11.2010 14:14 przez teqton.)
RE: Właścicieli psów....
A mój pies w ogóle nie wychodzi na dwór, mam tak wielkie mieszkanie że zrobiłem mu ogródek w jednym z salonów

A na spacery wychodzi na taras na 3 piętro, gdzie może popływać sobie w specjalnie zbudowanym basenie dla niego

Poza tym ma prywatnego fryzjera, kucharza i masażystę. Czy ja mogę nazywać się przyjacielem swojego psiaka ?
P.S. Chciałem jeszcze powiedzieć że jest zarejestrowany jako członek rodziny i opłacam za niego czynsz, podatki i abonament radiowo telewizyjny
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
RE: Właścicieli psów....
Myślę, że Komisarz napisał/ła tyle przykrych słów w stosunku do właścicieli psów pod wpływem emocji. Z jednej strony wcale się nie dziwię, bo można spotkać na osiedlach na prawdę sporo osób upierdliwych jeśli chodzi o wyprowadzanie pupili na spacerek. To , że ktoś chce mieć czysto pod oknem to nic złego.
Ciekawa tylko jestem czy Ty Gościu Marzeno sprzątasz po swoim psie (jeśli go posiadasz) i czy Ty Darku również jesteś przykładem dla innych właścicieli psów. Rozumiem, że mogło Was zbulwersować nazywanie mieszkańców osiedla d...., ale widocznie musieli oni bardzo zaleźć za skórę Komisarzowi. Jeśli psy załatwiają potrzebę fizjologiczną w jednym i tym samym miejscu to z pewnością czuć to na odległość.
RE: Właścicieli psów....
No wiesz Darku, szczerze mówiąc ja aż tak dosłownie nie przyjęłam do wiadomości tego co napisał/ła Komisarz.
Myślę, że ani Komisarz, ani nikt inny nie będzie po złości robił drugiemu co nam samym jest nie miłe. Niestety, jednak czasem trzeba użyć dosadności wobec właścicieli psów, bo faktycznie nie patrzą na to gdzie ten piesek się załatwia. Sama osobiście wpadłam nie raz na taką minę i wcale nie było mi do śmiechu.
A co do sadzenia żywopłotów...... no cóż...... myślisz, że pieski nie przedostaną się pod Twoje okno ????
Poza tym to nie oto chodzi aby odgradzać się od piesków, tylko niech właściciele nauczą się porządku.
RE: Właścicieli psów....
Pieski, pieski a jeśli koś ma konika albo słonia w domu i codziennie planuje wyprowadzać go pod Waszymi oknami?
Jak by tego nie nazwać tu chodzi o zwyczajne sprzątanie po sobie i swoich "pupilach". Jeśli wychodzisz z pieskiem na spacer to zostań pod drzwiami swojej klatki a nie śmigasz ile wlezie do pisakownicy czy pod sąsiednie okna.